130 zawodników i 20 rodzin wzięło udział w 8. Triatlonie Warszawskim rozgrywanym w parku w Powsinie. Dzięki wspaniałej pogodzie i wzorowej organizacji, impreza zamieniła się w prawidziwe rodzinne święto sportu.
- Trudno uwierzyć, że to już ósma impreza organizowana przez nas w parku w Powsinie - mówi Anita Nasierowska, szefowa Ursynowskiego Centrum Sportu i Rekreacji. VIII Triathlon Warszawski ma rangę amatorskich mistrzostw stolicy, rozgrywane są również zawody w aquathlonie dla najmłodszych oraz w triathlonie rodzinnym. Jak co roku, zawody rozpoczęto na pływalni Aquarelaks na Kabatach a zakończono w parku powsińskim, gdzie są dokonałe warunki do biegania i jazdy na rowerze.
- Impreza świetna, uwielbiam te ursynowskie imprezy, tu się wychowałam, zaczynałam tu gdy byłam dzieckiem. Dziś dałam z siebie wszystko. Bieg był trudny, bo był po piachu i po crossowej nawierzchni. Na rowerze opadało mi siodełko, ale i tak udało się wygrać - mówi Agnieszka Chudek, zwyciężczyni triathlonu wśród kobiet. Wśród panów w kat. open wygrał Daniel Juszkowiec.
Najtrudniejszą dziś konkurencją - nawet dla mistrzów - okazało się bieganie. - Nie lubię jak jest ciepło, bieganie w upale jest bardzo męczące rower super, pływalnia też - mówił Maksymilian Świderski, doświadczony już zawodnik triathlonowy.
Dużo zabawy i radości z udziału w rywalizacji miały rodziny. Każdy z trojga zawodników występował w innej dyscyplinie - pływaniu na 200 metrów, jeździe na rowerze - 5 km lub bieganiu na 1 km. Wygrała rodzina Ramianów, przed Małkami i Grabkami.
- Jesteśmy tu już trzeci raz, ale po raz pierwszy wygrywamy. Ja zajmuję się sportem profesjonalnie, tata jeździ na rowerze MTB a brat amatorsko biega. Impreza jest świetnie zorganizowana, bardzo nam się podobało, pogoda dopisała. Decydującą częścią jest rower, bo można na nim najwięcej stracić albo najwięcej nadrobić - mówi Anna Ramian.
Najmłodsi, którzy nie radzą sobie jeszcze na rowerach wzięli udział w zawodach aquathlonowych - czyli pływanie + bieganie. - Mi się bardzo podobał bieg, bo było ciepło i nie padało. Najtrudniejsze były ostatnie długości w basenie. Chcemy w przyszłości zawodowo uprawiać sport - przekonywały Nina i Nela.
ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z 8. TRIATHLONU WARSZAWSKIEGO
[WIDEO]194[/WIDEO]Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Maja z Ursynowa nie wróciła po sylwestrze. "Uduszona"
A czy niezbitym dowodem jest, że ciało znaleźli pod jego łózkiem, a wcześniej matka zawiadomiła, żze jakaś dziewczyna leży nieprzytomna w pokoju jej syna. Przynajmniej ona jest w porządku a nie tak jak ta z Mławy co współdziałała z synem i jeszcze go broni
agnik
15:25, 2026-01-13
Maja z Ursynowa nie wróciła po sylwestrze. "Uduszona"
podgrzewajmy zatem moce testosteronu! Zbyt dużo młodych ludzi w Polsce mamy! Nie szkoda nam zmarnowanego życia ani dziewczyn ani chłopców? ! To nic, że tu albo tam każdego prawie dnia jakaś historia...
Bałwan 2026
14:10, 2026-01-13
Maja z Ursynowa nie wróciła po sylwestrze. "Uduszona"
Dziewczyny, kobiety: przy pierwszych znakach, że facet jest przemocowy uciekajcie, zrywajcie kontakt. Zaborczość, zazdrość, umniejszające komentarze, kontrolowanie - kończcie znajomość. Zasługujecie na szacunek i miłość. Nie dajcie sobie wmówić, że wymaganie elementarnego szacunku to "księżniczkowanie". Tak gadają tylko redpillowcy i przemocowcy...
Psych
14:10, 2026-01-13
"Można zęby wybić". Dzielnica nie odśnieża
nie rozumiem opisanego w artykule problemu. Na Krupówkach po brei na lodzie ludzie chodzą bez problemu, zadowoleni, uśmiechnięci.
Bałwan 2026
14:06, 2026-01-13