Problemy z bezpieczeństwem na ulicy Jeżewskiego na Kabatach nie mają końca. Źle zaparkowane auta ograniczają widoczność na zebrze albo utrudniają przejazd. Dzielnica pracuje nad kolejnym projektem przebudowy jezdni. W środę w ratuszu odbędzie się spotkanie w sprawie przyszłości ulicy, na które zaproszeni są mieszkańcy okolicy.
Jeżewskiego to osiedlowa uliczka na Kabatach obok Parku Przy Bażantarni, ciągnie się od alei KEN do ul. Rosoła. Od wybudowania ulicy są problemy z parkowaniem i bezpieczeństwem pieszych. Auta parkujące po obu stronach ulicy zasłaniają widoczność.
- Musimy się dobrze rozejrzeć, zanim przejdziemy na drugą stronę ulicy - mówi Aleksandra. - Dorosły będzie ostrożny, ale martwimy się o dzieci, które często wybiegają wprost pod koła. Potrzebujemy miejsc parkingowych, wtedy auta nie będą ograniczały widoczności i będzie bezpieczniej.
Na przełomie 2010/2011 roku w dzielnicy interweniowało Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji. Wtedy jako rozwiązanie problemu z zastawianiem przejścia autami, proponowano żółte poziome separatory, które sprawdziły się między innymi na ulicy Górnośląskiej. Dzielnica obiecywała projekt zmiany organizacji ruchu wzdłuż Parku Przy Bażantarni. Konkretów do dziś brak.
Kolejną próbę poprawy bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych przy Jeżewskiego podjął Maciej Mazur zgłaszając stosowny projekt do budżetu partycypacyjnego. Pomysł zakłada instalację na poboczu drogi na wysokości skrzyżowania z Wańkowicza biało-czerwonych słupków, które uniemożliwiłyby parkowanie w sąsiedztwie przejść. Projekt zdobył poparcie 1.095 głosujących i będzie realizowany przez dzielnicę w przyszłym roku.
Przy okazji urząd dzielnicy przygotował kolejne propozycje rozwiązania problemów na ul. Jeżewskiego - m.in. utworzenia nowych miejsc parkingowych po stronie alei Kasztanowej, co wiązałoby się z wycinką krzewów i likwidacją części trawnika. Do rozstrzygnięcia są jeszcze kwestie związane z organizacją ruchu.
- Droga jednokierunkowa czy dwukierunkowa, zachowanie zieleni czy miejsca parkingowe - propozycji jest kilka - mówi Krystian Malesa, rady Ursynowa, przewodniczący dzielnicowej Komisji Architektury i Ochrony Środowiska. - Chcielibyśmy wysłuchać mieszkańców, poznać ich potrzeby i oczekiwania.
Posiedzenie komisji architektury poświęcone przyszłości ul. Jeżewskiego odbędzie się w najbliższą środę 7 października o godzinie 18:00 w ratuszu przy al. KEN 61. Mieszkańcy są zaproszeni do udziału w tym spotkaniu.
Dzielnica będzie miała twardy orzech do zgryzienia - pytani przez nas mieszkańcy Kabat mają bowiem sprzeczne oczekiwania.
- Chcielibyśmy, aby powstało więcej miejsc parkingowych, przy zachowaniu zieleni, do której się przywiązaliśmy i dwukierunkowej jezdni - mówi Alina. Ale czy na tej wąskiej uliczce to w ogóle możliwe?
[ZT]4594[/ZT]
[ZT]959[/ZT]
[ZT]2519[/ZT]
[ZT]2740[/ZT]
[ZT]3304[/ZT]
Johny15:16, 05.10.2015
Nie to, że mam coś przeciwko konsultacjom i zmianom, ale z tego co rozumiem to clue problemu są nieprawidłowo zaparkowane auta. A jeśli tak to ciekawe ile mandatów i ile aut odholowały stamtąd odpowiednie służby?
QQ19:29, 05.10.2015
a miejsca parkinowego to wykupić lub wynająć nie łaska ?
Tomasz22:30, 05.10.2015
A wystarczy dla tych kilkuset aut ?
A14:05, 06.10.2015
W odległości 300 m pewnie by się znalazły miejsca ale jak się nie chce przejść takiego kawałka to pewnie nie.
Fretka19:59, 06.10.2015
Dobrze mówisz. Przy kościele i obok orlika na Bażantarni jest zawsze sporo wolnego miejsca.
kamil kamil01:34, 06.10.2015
Miejsca parkingowe nalezy wykupic. Pomysł by ograniczyć zieleń jest absolutnie nie do przyjecia!!!!!!!
jeżyk07:26, 06.10.2015
tanie szukanie sensacji tym tytułem ..... dzielnica pokazuje warianty i nie zapadła żadna decyzja bez mieszkańców a Wy (HU) piszecie o likwidacji zieleni ....
zieeew10:02, 06.10.2015
tia naiwniaczku :) wszystko pewnie jest już dawno przyklepane. Jakbyś nie zauważył odkąd rządzi Kempa żadna decyzja nie zapada z udziałem mieszkańców.
zieeeeeewwwww21:40, 06.10.2015
własnie jest na odwrót, są konsultacje a nie uchwały większości w radzie dzielnicy
robert10:55, 06.10.2015
można by zrobić miejsca parkingowe równoległe tam gdzie zieleń jest bliżej jezdni i prostopadłe tam gdzie zieleń jest oddalona od jezdni i bodajże w 2009 r. był taki pomysł były i pieniądze ale znaleźli się psełdo ekolodzy którzy nie rozróżniają pojęcia wycinka a przesadzenie , natomiast jak by ucywilizować ten parking to na pewno łatwiej by się parkowało na przykład w zimę, po za tym trzeba postawić znaki zakaz postoju przed przejściami dla pieszych i w zmorzyć kontrole straży miejskiej - mandat z odholowaniem samochodu i miasto by zarobiło
Art14:03, 06.10.2015
Znak zakazu postoju przed przejściem jest nadmiarowy.
Kodeks wyraźnie precyzuje, że nie można parkować bezpośrednio przed przejściem (10 czy 20 m).
Trzeba tylko tych przepisów przestrzegać, a z tym jest podobnie jak z zawracaniem przy sygnalizatorze S-3.
rewel12:34, 06.10.2015
No i próba walki donicami na nic się nie zdała. Ja bym nawet powiedział, że donice zrobiły jeszcze gorzej- samochody nadal parkują tylko wystają bardziej na ulice. Wartości estetycznej okolicy to one nie dodały, wyglądają jak by je ktoś przypadkowo porzucił.
kropkadokwadratu14:33, 06.10.2015
niech korzystają z metra i parkinu na stokłosach, który podobno stoi pusty, przynajmniej inwestycja się zwróci, a trochę ruchu nikomu nie zaszkodzi
robert10:46, 07.10.2015
tu nie parkują ludzie którzy jeżdżą metrem tylko mieszkańcy- np. na jeżewskiego 5 jest 435 lokali a deweloper wybudował 380 miejsc a niektórzy lokatorzy mają po 2 samochody, na jeżewskiego 7-11 deweloper miał wybudować parking naziemny ale go nie wybudował a ludzie muszą gdzieś zaparkować
kdk15:31, 07.10.2015
najłatwiej wyciągnąć łapę po zieleń, która jest dobrem ogolnym
20 0
to prawda, auta całkowicie zasłaniąją widoczność na przejsciach dla pieszych, wejście na przejście to loteria jedzie coś czy nie? ale jak zwykle u nas łatwiej jest zlikwidować piękną zieleń niż przysłać służby i zrobić porządek z nieprawidłowo zaparkowanymii samochodami. Kilka mandatów zadziałałoby uzdrawiająco.