O co chodzi w konflikcie o plac zabaw w Sadku Natolińskim? Dzielnica zaczęła demontować urządzenia, twierdząc, że przepisy zabraniają jej inwestowania na terenie, który nie należy do miasta. Spółdzielnia "Wyżyny" odpowiada, że to urzędnicy wypowiedzieli umowę i teraz chcą zostawić po sobie "śmietnisko". Do tego dochodzi fakt, że plac powstał w ramach Budżetu Partycypacyjnego, więc jako realizacja woli mieszkańców. W środku tego sporu są rodzice, którzy zebrali już tysiąc podpisów pod petycją o ratowanie placu.
::news{"type":"see-also","item":"41324"}
Wiceburmistrz Klaudiusz Ostrowski podczas spotkania w NOK przekonywał, że dzielnica ręce ma związane przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Według urzędu, teren będący w użytkowaniu wieczystym spółdzielni nie może być finansowany z publicznych pieniędzy.
Nie możemy jako dzielnica inwestować w kontekście prawa budowlanego oraz klasyfikacji budżetowej. Mówię o inwestowaniu z paragrafu tzw. szóstek w ten teren. Więc to, co mogliśmy naprawiać, to naprawialiśmy. No a to, co zostało zniszczone, musieliśmy usunąć, bo zagrażało bezpieczeństwu.
- mówi zastępca burmistrza.

O jakie "szóstki" chodzi? W polskim systemie finansów publicznych wydatki są dzielone na paragrafy. Te, które zaczynają się od cyfry 6 to tzw. wydatki majątkowe, czyli po prostu inwestycyjne. W skrócie, to pieniądze na budowę czegoś nowego, modernizację lub zakup drogich urządzeń. Ratusz twierdzi że nie ma paragrafu, w który można by wpisać utrzymanie placu. Władze SM "Wyżyny" twierdzą z kolei, że dzielnica celowo nazywa niezbędne prace „inwestycją” (szóstkami), żeby móc powiedzieć: „nie da się”.
Wiceburmistrz podkreśla też, że plac był notorycznie dewastowany, co generowało ogromne koszty. Jednocześnie ratusz podtrzymuje chęć do przekazania kontrowersyjnego placu zabaw spółdzielni.
Przekazałem mieszkańcom, że na moje polecenie dokonany zostanie przegląd placu zabaw w Sadku Natolińskim, który ma nastąpić do końca maja. Dokument z tego przeglądu zostanie przekazany do spółdzielni, która to będzie miała możliwość zdecydowania, które elementy będzie chciała przejąć, a które będzie chciała, abyśmy zlikwidowali
- zapewnia Ostrowski.
Ostrowski odniósł się też do plotek jakie krążyły wśród mieszkańców, a według których w miejsce placu miałaby powstać jakaś zabudowa.
Mimo że dla tego terenu nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, miasto zabezpieczyło te działki w planie ogólnym. Teren ten został przez miasto zarezerwowany jako strefa zieleni i rekreacji
- informuje.
Zdaniem wiceprezesa SM "Wyżyny" dzielnica szuka wymówki, by pozbyć się kłopotu i kosztów utrzymania infrastruktury, którą sama lata temu postawiła w ramach Budżetu Partycypacyjnego. Grad zaznacza, że ratusz ciagle nie podał konkretnej podstawy prawnej, która uniemożliwiałaby ratuszowi utrzymywanie tego placu.
My próbujemy cały czas dojść do tego, jakie to są przepisy, które zabraniają urzędowi finansowania. I nie możemy się doprosić wskazania żadnego przepisu, na który się pan burmistrz Kempa powołuje.
Ja znalazłem dwa stanowiska regionalnych izb obrachunkowych, które mówią wprost, że gminy mogą inwestować na terenie nieswoim, jeżeli ten teren jest dzierżawiony lub oddany w użytkowanie
- mówi wiceprezes Andrzej Grad.

Spółdzielnia nie zamierza przejmować zniszczonego sprzętu, którego stan określa jako "agonalny". Według Grada, przejęcie placu w obecnej formie to dla spółdzielni tylko dodatkowy koszt rozbiórki i utylizacji, a to koszty większe niż te, jakie poniosłaby spółdzielnia budując nowy plac zabaw.
Ratusz chce, żebyśmy my to przejęli, czyli żebyśmy, krótko mówiąc, po nich posprzątali i tyle. No więc zarząd spółdzielni na to się nie zgodził.
Na wypowiedzenie umowy użytkowania terenu odpowiedzieliśmy, że bardzo prosimy w takim razie zabierać zabawki i iść do domu
- kwituje Grad.
Wiceprezes SM "Wyżyny" zaznacza jednocześnie, że nie wyklucza zachowania części urządzeń z placu jeśli ekspertyza wykaże, że ich stan nie zagraża mieszkańcom i pozwoli na wieloletnie użytkowanie.
::news{"type":"see-also","item":"41336"}
Dla rodziców argumenty o paragrafach są drugorzędne. Widzą pustoszejący teren i brak woli porozumienia. Na spotkaniu w NOK czuli, że dzielnica "okopała się" i nie słucha propozycji wyjścia z pata. Najgorsze jest ich zdaniem to, że urząd nie wykazuje żadnej chęci rozwiązania sprawy.
Mamy poczucie, że urzędnicy po prostu cały czas powtarzają że "się nie da". Nikt jednak w żaden sposób nam tego nie uzasadnia. My, grupa kilku rodziców, w ciągu tygodnia przygotowaliśmy petycję, zorganizowaliśmy się i zebraliśmy 1000 podpisów. Oni tymczasem mają do dyspozycji cały urząd, a nie robią właściwie nic
- mówi jedna z matek uczestniczących w spotkaniu w NOK.

Petycja to dopiero początek, teraz rodzice zamierzają prześwietlić każdą decyzję płynącą z urzędu dzielnicy. Zapowiadają weryfikację opinii prawnych, które według nich służą jedynie jako wygodna wymówka do likwidacji placu zabaw.
Konflikt utknął w martwym punkcie, a obie strony czekają teraz na to, kto pierwszy wykona ruch w stronę porozumienia lub ostatecznej rozbiórki.
Do tematu będziemy powracać w miarę rozwoju sytuacji.
Dni Ursynowa 2026. Wiadomo już, kto wystąpi!
I zaś to samo co roku dla ludzi z okolicznych wsi jak Piaseczno czy Konstancin. Łomot, ćpuny, pijaki szczające i *%#)!& pod blokami, darcie ryjów do 02, wymiociny w nocnym N37 i N34 oraz totalny śmietnik z każdej strony. Nieudolność i wywalenie władz miasta poraża, syf jak umcy umcy dla dzianych patusów ostatnio w Wilanowie.
Mieszkaniec
15:51, 2026-05-12
Dni Ursynowa 2026. Wiadomo już, kto wystąpi!
O wiele lepszy line-up niż w ubiegłym roku 👏
Megaaaa
15:22, 2026-05-12
Dyżury wakacyjne w przedszkolach tylko dla wybranych?
A potem płacze i żale o kryzysie demograficznym... Jak ma być dobrze, jak coś tak (imo) podstawowego nie jest zapewnione?
~A
15:15, 2026-05-12
Polanka grillowa na Kabatach. Policja wlepiała mandaty
Grilów sie zachciało nierobom, pogonic to bydło do roboty
Wiktor
13:47, 2026-05-12
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz