Przez prawie cztery miesiące w zarządzie miasta Warszawy był wakat. Po odejściu 17 września 2025 roku Jacka Wiśnickiego z Polski 2050 z fotela wiceprezydenta, zarząd działał w niepełnym składzie. Wiśnicki odszedł z powodu wycofania przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego projektu wprowadzenia nocnej prohibicji na terenie całej Warszawy i zastąpienie go propozycją pilotażowego wdrożenia zakazu sprzedaży alkoholu w nocy tylko w dwóch dzielnicach: Śródmieściu i na Pradze-Północ. Ale o odejściu mówiło się też w kontekście krajowej polityki. Kryzys w ugrupowaniu Polska 2050 spowodował, że koalicjant osłabł na tyle, że można było go pozbawić fotela zastępcy prezydenta.
Nową wiceprezydentką została Karolina Bober.
Ta nominacja na stanowisko zastępczyni prezydenta to awans w ramach dotychczasowego składu zarządu miasta. Nie jest planowane powołanie kolejnej osoby na stanowisko dyrektora koordynatora, zatem skład osobowy zarządu nie ulega zmianie
- wyjaśnił ratusz.
W zakresie kompetencji nowej wiceprezydent pozostanie nadzór nad biurami, które podlegały jej do tej pory: Geodezji i Katastru, Mienia Miasta i Skarbu Państwa, Informatyki oraz Spraw Dekretowych. Przejmie również nadzór nad Biurem Architektury i Planowania Przestrzennego. To ostatnie w ostatnich latach nadzorowała wiceprezydent Renata Kaznowska, która ma pod sobą bardzo wymagające działy takie jak: oświata, zdrowie czy sport.
50-letnia Karolina Bober jest magistrem zarządzania biznesem, absolwentką Wyższej Szkoły Zarządzania w Warszawie. Jest też menedżerką i samorządowcem z wieloletnią praktyką w obszarze administracji, zarządzania i finansów w sektorze publicznym oraz prywatnym. Jest członkiem Koalicji Obywatelskiej. Od stycznia 2025 roku pełniła funkcję dyrektorki koordynatorki ds. gospodarowania nieruchomości Warszawy.
Z ratuszowych kręgów słychać, że to dobra organizatorka, menadżerka. - Najbardziej "łebska" z całego grona wiceprezydentów i dyrektorów-koordynatorów - słyszymy.
Pozostali zastępcy prezydenta Warszawy na obecną chwilę to: Renata Kaznowska, Aldona Machnowska-Góra i Tomasz Mencina. Ten ostatni to były burmistrz Ursynowa.
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Karczunkowskiej to nie odciąży.
Wck
12:47, 2026-04-23
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Zastanawiam się, który to vip tam mieszka, że postawiono mu światła? gdy wcześniej był dla kogoś kto zrobił normalnie prawo jazdy a nie kupił bezproblemowy wyjazd przez buspas jak i przejście. Fachowcy tęgim umysłem malując tam pasy ostatnio w ciągu dnia zamiast nocy zakorkowali na kilka godzin kilka kilometrów trasy no i też stanęli na wysokości zadania bo jadąc od Piaseczna sygnalizator górny jest całkowicie zasłonięty przez kładkę dla pieszych i rowerów nad jezdnią przez co osobiście uznaję to za kolejną prze-zabawną inwestycję ze strony władz absurd miasta :)
Anula
12:05, 2026-04-23
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Kretynizm, który nic nie zmieni, poza spotęgowaniem korków na Puławskiej. Owszem, mieszkańcy Józefosławia skorzystają, ale poza tym żadnych korzyści i tylko większy korek. Ciekawe zresztą, po co kilka lat temu była kładka odbudowywana za paręnaście mln zł., skoro teraz będzie tylko punktem widokowym. A jeżeli chodzi o korki na Puławskiej najlepsze przed nami... ja niedługo ruszam z budową przyłącza kanalizacyjnego na Karczunkowskiej i na dwa dni zablokuję połowę jezdni... zobaczycie jak będzie wesoło :)
Lokals
12:05, 2026-04-23
Sztylet sprzed 2800 lat na giełdzie na Ursynowie
Kolejny chory przepis. Powinno być tak, że jeśli "antyk" nie pochodzi z przestępstwa, to "państwo" powinno mieć prawo PIERWOKUPU po rynkowej cenie. Obliczanej na podstawie ceny transakcyjnej podobnych przedmiotów albo za tyle, ile krzyknie właściciel, jeśli cena nie będzie znacząco (+/- 5%) odbiegać od rynkowej ceny transakcyjnej. Ale nie. Bandyckie państwo jest oczywiście pierwsze do kradzieży cudzej własności. Efekt jest taki, że nabywca / znalazca zabytków albo wywozi je gdzieś, gdzie może je sprzedać z zyskiem albo, jeśli zabytki są złote, przetapia je na sztabki. Dzięki czemu giną naprawdę bezpowrotnie. Brawo. "Zabytki" to w ogóle niechlubny przykład państwa wrogiego dla obywateli. Osobiście jestem na przykład współwłaścicielem domu. Zbudowanego przez własnego, rodzonego prapradziadka. I teraz od jakiegoś czasu użeramy się z "konserwatorem zabytków", który usiłuje ten dom wpisać na swoją listę. Nie, on go nie chce wykupić, żeby się "zabytkiem" nacieszyć. Parszywiec chce uniemożliwić potencjalną sprzedaż, przeróbkę czy rozbiórkę, bo do tego się to sprowadza. Prawo własności, jego mać. Jak za komuny. Z "wolnością słowa" to samo.
Irfy
12:04, 2026-04-23
8 1
Tak ciskali na kolesiostowo po prawej stronie a się okazuje że po lewej jest tak samo albo i lepiej no i jak w tym kraju ma być dobrze gdy ponad 30-letnie piosenki Kazika są ciągle aktualne.
2 0
dodałbym jeszcze jedną wymowną piosenkę kukiza ;p
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz