Stojąc przy "Rzeźbie w Parku" ciężko uwierzyć, że przeszła właśnie kosztowny remont. Masywne litery pokryte są grubą warstwą rdzy, a jedynym co na pierwszy rzut oka wskazuje na to, że jakieś prace zostały przeprowadzone, jest rozkopana ziemia u podstawy rzeźby. Jak się okazuje, to jedynie pozory, a zakres przeprowadzonych prac był zaskakująco obszerny.
Prace remontowe obejmowały: zabezpieczenie, transport, czyszczenie, wycięcie i wymianę skorodowanych elementów, uzupełnienia nową blachą, cynkowanie, zabezpieczenie antykorozyjne, pomalowanie, wykonanie postumentu betonowego pod rzeźbę, osadzenie rzeźby na postumencie i obłożenie postumentu matą drenażową oraz przysypanie ziemią z wyprofilowanym spadkiem od rzeźby
- informuje Paweł Ciach, rzecznik ursynowskiego ratusza.

Z informacji uzyskanych od ratusza wynika, że "Rzeźba w parku" była przed remontem w złym stanie technicznym. Zaawansowana korozja zagrażała stabilności obiektu, a jej postęp mógł wkrótce doprowadzić do konieczności wykonania całkowicie nowej konstrukcji. Główną przyczyną zniszczeń był brak odpowiedniego zabezpieczenia antykorozyjnego od momentu powstania instalacji.
Na remont jednej z bardziej nietypowych ursynowskich rzeźb przeznaczono 87 tys. złotych.
Wynagrodzenie obejmowało całościowy remont rzeźby, przy czym w ramach umowy wykonawca zobligowany był do wykonania pełnego zakresu wymiany skorodowanych elementów. Za nadzór autorski rzeźby odpowiadał autor - Michał Frydrych
- mówi Paweł Ciach.
Okazuje się, że rdza na "Rzeźbie w parku" to nie przypadek czy owoc wieloletniego zaniedbania. Taki wygląd dzieła zaplanował sam autor. W ten sposób Frydrych chciał nawiązać do materiału charakterystycznego dla starego Ursynowa. Ruda rdza pojawiła się już po kilku dniach od powstania dzieła jako jego docelowy element.
W 1977 roku - kiedy Ursynów jeszcze powstawał - odbył się w naszej dzielnicy rzeźbiarski plener. Grupa artystów pod okiem Ryszarda Stryjeckiego stworzyła wówczas kilkanaście rzeźb, z których większość do dziś możemy oglądać w ursynowskich parkach i zakamarkach na północy dzielnicy.
W 2012 roku dzielnica ogłosiła konkurs na projekt rzeźb plenerowych, symbolicznie nawiązując do słynnego pleneru sprzed 35 lat. Wyłonione w nim prace miały upiększyć ursynowskie parki.

Jury złożone z przedstawicieli ratusza oraz Akademii Sztuk Pięknych wybrało wówczas trzy prace. Jedną z nich był projekt autorstwa Michała Frydrycha - “Rzeźba w parku”.
Skąd taka osobliwa nazwa dla rzeźby, która miała stanąć w parku? Można powiedzieć, że jest adekwatna podwójnie. Instalacja jest nie tylko rzeźbą w parku, ale przedstawia samą siebie. Zamysł dzieła rozjaśnia nieco sam autor.
Praca jest komentarzem na temat utraty przezroczystości przez język i związanego z tym doświadczania świata jako formy mowy. Można powiedzieć, że “Rzeźba w parku” zostaje wraz z każdym jej odczytaniem wyczarowana w oczach widza
- tłumaczył Michał Frydrych.
Język? Mowa? Odczytywanie? Co to ma wspólnego z rzeźbiarstwem? W przypadku “Rzeźby w parku” wszystko. Instalacja wielkości człowieka przedstawia bowiem litery, które układają się w napis “Rzeźba w parku” właśnie.
Instalacja Michała Frydrycha została wykonana ze stali, która celowo miała pokryć się rdzą. Co więcej, w projekt zaangażowani byli także mieszkańcy – litery tworzące napis na rzeźbie zostały zaczerpnięte z ich własnoręcznego pisma.
Irfy12:11, 05.01.2026
Oho. Niby niewidzialna, a jednak widać. Mówię o "niewidzialnej ręce szwagra". 87 tysięcy wywalone na coś, co zgodnie z zamysłem samego twórcy miało się zmienić w proszek. Bo chyba o to mu chodziło, skoro wykonał swoje dzieło z materiału, który tak właśnie reaguje na upływ czasu? Ale jako "miś" - znakomite. Bo to można było zrobić całkiem od nowa. Policzmy - formatka blachy stalowej ryflowanej 1500 x 3000 mm (10 mm grubości - na bogato) - 4548 złotych z dostawą. Wycięcie tych literek pewnie z 6 - 7 tysięcy, ploter grawerujący może by i dał radę. Ale dobrze, niech będzie z 10 kafli. Potem to pospawać i wypolerować - a co tam, dajmy 15 tysięcy. Niech spawacz ma. Podliczone, krecha, wychodzi 30 tysiaków z napiwkiem dla kuriera. Na co poszło 87 tysiaków, jeden tylko urzędas i śwagier wiedzą :P
Pozostałe komentarze
AntyJanuszex12:28, 05.01.2026
Wiedziałem, że będzie można liczyć na komentarz jakiegoś malkontenta-marudy, który napisze, że chałupniczo ze szwagrem zrobiliby to za 1/3 ceny i zostałoby jeszcze na flaszkę. Do tego tradycyjne rzucanie pomówień, że na pewno wziął ktoś w łapę. Klasyczne "nie wiem", ale się wypowiem. Dobrze, że nie napisał, że wydrukowanie tego w drukarce 3D by kosztowało tysiąc złotych.
Roda20:57, 06.01.2026
Otóż to. Tu zawsze znajdzie się jakiś jęczydupa który wszystko zrobiłby lepiej, taniej. Tyle, że nigdy niczego nie zrobił.
Pasztecik12:52, 05.01.2026
Nic się nie stało bo to tylko kwintesencja $%&*$%&$* u władzy, norma ko!
Mpoooy12:26, 06.01.2026
Ktoś by do najwyższej izby kontroli może napisał w sprawie kontroli wydatkowania publicznej kasy na tę renowację, gdzie rdza miała być XD
Rock, kolędy i pomoc. Tak zagra WOŚP na Ursynowie
WOŚP to impreza dla starych ludzi. Młodzież, która ze swej natury intuicyjnie wyczuwa fałsz, widzi że to komercha i ściema, i się na to nie łapie (z wyjątkiem dzieci, których zmuszają do udziału w tym spendzie nauczyciele). Także zegar dla WOŚP robi tik-tak i za chwilę nastąpi jego koniec. Nie oceniam WOŚP, tylko stwierdzam fakty.
Czetwik
21:39, 2026-01-06
Mroźny dzień bez ogrzewania i wody. Kolejne awarie!
Pękła rura w drugim miejscu zaraz po naprawie pierwszego
Kabacki dukt
21:39, 2026-01-06
Zmiany w Strefie Czystego Transportu od nowego roku
Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy. Uśmiechajcie się Polacy wykluczeni.
Maria
20:50, 2026-01-06
Mroźny dzień bez ogrzewania i wody. Kolejne awarie!
Przez 3 godziny było ogrzewanie i ciepła woda. Teraz znowu nie ma. Awaria nie została naprawiona.
Juita
20:40, 2026-01-06