Po uroczystym apelu i wniesieni pocztu sztandarowego przy akompaniamencie dynamicznych werbli, nastąpił moment, na który wszyscy czekali. Uczniowie odśpiewali cały hymn państwowy - wszystkie zwrotki, a nie tylko dwie pierwsze. Swoją znajomością Mazurka Dąbrowskiego kabaccy uczniowie mogliby zawstydzić wielu dorosłych.
Gdy pianino zagrało pierwsze takty Roty, sala eksplodowała śpiewem. Głośno, szczerze i z autentycznym zaangażowaniem. Nawet szkolne urwisy śpiewały na całe gardło. Fragment "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz" został praktycznie wykrzyczany, co zaskoczyło nawet nauczycieli. Każdy uczeń miał przed sobą kartkę z tekstami i zapisem solmizacyjnym, a w dłoni... flet.
W zasadzie wszyscy nasi uczniowie potrafią grać na flecie
- słyszymy od jednej z nauczycielek.
Wizja sali pełnej dzieci z fletami mogłaby budzić obawy przed kakofonią. Ale uczniowie SP 16 rozbili stereotypy. Było równo, miarowo i bez fałszu. Instrumenty wykorzystywane były przy wielu piosenkach - obok "Roty" zabrzmiały "My pierwsza brygada", "O mój rozmarynie" i wiele innych.

Za organizacją koncertu stoi zaangażowany nauczyciel muzyki Grzegorz Oksiuta.
Organizuje takie koncerty, odkąd u nas pracuje. To już jest piąty czy szósty rok
- mówi Jarosław Łukasiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 16 w Warszawie.
Przygotowania trwały cały listopad, a repertuar wybierany był wspólnie.
Piosenki nie są narzucone z góry. Wiadomo, że w czwartej klasie uczniowie trochę mniej rozumieją zagadnienia związane z niepodległością, i o co w tych piosenkach chodzi. Ale uczniowie starszych roczników już mogą mieć swoje preferencje. Chcieliśmy to uwzględnić
- dodaje Mateusz Gacki, wicedyrektor placówki.
Koncert to nie tylko patriotyczna uroczystość, ale i sposób na naukę historii. - Dzięki piosenkom dzieci więcej zapamiętują. Uczą się historii Polski przez zapamiętywanie tekstu piosenek. To jest prosta rzecz. Nie są zmuszani do zapamiętywania dat, a ta data i tak im wpada do głowy razem z melodią - tłumaczy dyrektor Łukasiewicz.
Szkoła rozśpiewana jest przez cały rok. Podobne koncerty odbywają się z okazji Powstania Warszawskiego, Świąt Bożego Narodzenia czy 3 maja. Ale nawet poza koncertami, na korytarzach słychać śpiew.
To samo wchodzi im w krew. To nie jest tak, że po koncercie to znika i piosenki nie ma. Uczniowie później cały rok śpiewają te piosenki. Jak organizujemy zielone szkoły, czy inne wyjazdy, to zawsze śpiewają w autokarach. Sami z siebie
- mówi z dumą wicedyrektor Gacki.
[FOTORELACJANOWA]6438[/FOTORELACJANOWA]
Groźny pestycyd w popularnych orzechach. GIS alarmuje
U MNIE NA OGRÓDKU ARMWRESTLING,GRILE,PIWA,MARIHUANA ITD TYLKO PO CICHU,NAMIOTY ŻEBY DZIEWCZYNAMI SIĘ ZAJĄĆ ITD.NIESTETY ŁADNE GEJE TEŻ MI PODOBAJĄ SIĘ.
SKRÓTY PISZĘ TU
23:21, 2026-02-18
Groźny pestycyd w popularnych orzechach. GIS alarmuje
MOŻNA W ARMWRESTLINGU PINEZKI OSTRE KŁAŚĆ NA ZAWODACH POD DŁONIE.
RYZYKO SHOW
23:14, 2026-02-18
Groźny pestycyd w popularnych orzechach. GIS alarmuje
CZASEM DLA SZACUNKU ZARYZYKUJĘ NP DO DOŁU GŁOWĄ NA WYSOKOŚCI NA DRĄŻKACH TRENUJĘ BY UDOWODNIĆ ŻE MÓZG MI NIE POPUSZCZA CZYLI WBREW SUMIENIOM MAŁO ROBIĘ.K.L
ZEZ PODWÓJNY
23:06, 2026-02-18
Groźny pestycyd w popularnych orzechach. GIS alarmuje
WIELE FAJNYCH LUDZI LUBI DUŻE SKOKI ROWERAMI,AGRESYWNĄ PIŁKĘ NOŻNĄ A NIEPOTRZEBNIE BO KALECTWO,ZGON OD TEGO BYĆ MOŻE I FAJNE ROWERY ROZWALONE.ROWEREM LEPIEJ POJEŹDZIĆ I FILMOWAĆ TO I CAŁE CIAŁO TRENOWAĆ I ARMWRESTLING.NOGI W ARMWRESTLINGU TROCHĘ POTRZEBNE.NIEKTÓRYCH LUDZI W ŚREDNIM WIEKU LUBIĘ ALE WOLĘ MŁODYCH.K.L
NAUCZYCIEL CZARNY
23:02, 2026-02-18
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz