Spółdzielnia "Jary" wycina drzewa i krzewa wokół bloku przy Dembowskiego 21. Robi to na wniosek zaledwie dwójki lokatorów, przy sprzeciwie innych mieszkańców. Dlaczego?
- Budowniczowie tych bloków 40 lat temu oszczędzili te drzewa, a teraz chce je wykończyć nasza spółdzielnia - mówi pani Sławomira, mieszkanka bloku przy Dembowskiego. Pani Sławomira wraz z innymi mieszkańcami prowadzi przydomowy ogródek. Rosną tam kilkudziesięcioletnie drzewa, które odgradzają blok od hałasu i widoku na skrzyżowanie przy Centrum Onkologii. Drzewa są oddalone od okien, są całkowicie zdrowe. Ale najczęściej są owocowe i nie trzeba pozwoleń na ich wycinkę.
Spółdzielnia w ubiegłym roku wycięła wokół bloku aż 8 drzew, w tym 4 w ogródku lokatorskim - na wniosek dwuosobowego komitetu blokowego. Teraz planuje wyciąć kolejne.
- To drzewo owocowe, które rzekomo przeszkadza dwóm kobietom mieszkającym wyżej - opowiada wzburzona pani Sławomira.
W tle konfliktu o drzewa jest spór o komitet domowy. Założyły go dwie osoby wnioskujące o wycinkę - jak mówią pozostali mieszkańcy - bez pytanie ich o zdanie. - Podejmują decyzje w naszym imieniu, wnioskują do spółdzielni o wycinkę kolejnych drzew i krzewów, mimo, że ta zieleń nie zagląda im do okien - mówi pani Hanna. Mieszkańcy próbowali odwołać "samozwańczy" komitet, ale spółdzielnia nie uznaje tego odwołania. - Właściwie nie wiemy dlaczego tak się dzieje, odwołanie nastąpiło zgodnie z regulaminem komitetów domowych w naszej spółdzielni. To dziwny układ - mówią lokatorzy.
Spółdzielnia potwierdza. Wycinka drzew następuje na wniosek dwuosobowego komitetu blokowego, jak dodaje w pełni legalnego.
- 4 drzewa rosnące w ogródku lokatorskim (czeremchy amerykańskie) zostały usunięte na wniosek komitetu domowego, który jest samorządowym organem Spółdzielni i reprezentuje interesy mieszkańców budynku. Drzewa rosły w dużym zagęszczeniu i 3 z nich powodowały kolizję z chodnikiem osiedlowym - wyjaśnia Mariusz Skrocki, wiceprezes SMB "Jary".
- Zarząd jest zwolennikiem każdej zieleni na terenie Spółdzielni. Jednakże spontaniczne nasadzenia roślinności wykonywane przez mieszkańców w minionych kilkunastu latach, przy braku pielęgnacyjnych cięć, spowodowały konieczność częściowej jej redukcji. Wpłynie to niewątpliwie na poprawę estetyki otoczenia oraz prawidłowy rozrost pozostałych drzew i krzewów - mówi Skrocki.
Protestujący przeciwko wycince lokatorzy słysząc o kolizji drzew z chodnikiem oraz wycinki pod hasłem "pięlęgnacja" pukają się w głowę.
- Dziwnym trafem spółdzielnia liczy się tylko ze zdaniem tych dwóch osób. Reszta nie ma nic do gadania - mówi pani Hanna. - Czy barbarzyńska wycinka zdrowych drzew nikomu nie przeszkadzających to pielęgnacja? Myśmy tych drzew nie sadziły - one tu były przed nami! - dodaje pani Sławomira.
Podczas ubiegłorocznej wycinki drzew w ogródku pracownicy spółdzielni musieli siłowo wejść na teren, bo mieszkańcy nie chcieli ich dopuścić do drzew. - Starsze małżeństwo widząc co się dzieje tak się zdenerwowało, że musieliśmy wzywać karetkę - opowiadają lokatorki.
Spółdzielnia zapewnia, że nie chce konfliktu. - Staramy się rozwiązywać spory pomiędzy mieszkańcami we wszystkich sprawach dotyczących współżycia społecznego. W tym konkretnym przypadku mediacje z mieszkańcami prowadzi Rada Nadzorcza - informuje wiceprezes SMB "Jary".
Wczoraj teren wokół bloku przy Dembowskiego 21 odwiedził mediator. Jak relacjonują mieszkańcy, sam stwierdził, że "tu nie ma nic do wycięcia". Prawdopodobnie spółdzielnia odstąpi na razie od wycinki najstarszego drzewa. W poniedziałek ma dojść jednak do usunięcia kilku akacji oraz przycinki żywopłotu wokół budynku. Lokatorzy zapowiadają, że do tego nie dopuszczą.
Tymczasem przedstawicielki dwuosobowego komitetu blokowego złożyły już kolejne wnioski - o wycięcie trzech topól. Czy spółdzielnia znów posłucha? Co ciekawe, od strony mieszkania, w którym mieszka członek Rady Nadzorczej spółdzielni wycinek się nie dokonuje. W ogródku rośnie dorodne owocowe drzewo, wchodzące wręcz do okien a wokół rośnie wysoki żywopłot.
[ZT]3438[/ZT]
mamap14:44, 06.03.2015
Dwuosobowy komitet nie rozumie,ze drzewa daja mu tlen,zaslaniaja od halasu,powstrzymuja kurz z ulicy. Topole przeszkadzaja chyba w opalaniu sie na balkonie Komitetowi. Krzewy na podworku podobno byly siedziba komarow-jakbysmy zyli na terenach malarycznych. Forsycje zostaly przyciete "pod kancik" -jak zywoplot. ADM sie zgadza na wszystko. Z zazdroscia patrzymy na zielen osiedlowa na Natolinie.Dobrze,ze tam nie maja takiego Komitetu.
lokator15:12, 06.03.2015
Święta Prawda!Dwie starsze panie terroryzują cały blok, a że apetyt rośnie w miarę jedzienia, "biorą" się podobno już za inne okoliczne bloki. Takich spraw z komitetem blokowym jest więcej, a Prezes wykonuje każde ich polecenie, pozostając całkowicie głuchym na protesty innych mieszkanców. To jest naprawdę "dziwny układ".....
bo15:45, 06.03.2015
Chrońmy zielone drzewa, nie pozwalajmy zamieniać osiedli w betonowe pustynie !
TERESA REMKOWSKA16:11, 06.03.2015
po spotkaniu w dniu wczorajszym z komitetem domowym budynku Dembowskiego 21 , doszliśmy do porozumienia i zgodnie zostało ustalone, że odstąpią od wycięcia dużej zdrowej śliwy
ursynowianin21:03, 06.03.2015
Tak długo jak sztucznie bedzie sie utrzymywac Komitet Domowy i popierać jego dzialania, porozumienia nie będzie....
TERESA REMKOWSKA21:38, 11.03.2015
TEMAT UWAŻAM ZA ZAMKNIĘTY
ursynowianka18:51, 06.03.2015
odstąpiły od wycięcia śliwy to rzeczywiście prawdziwy sukces, ale znamy te Panie szczególnie jedną. Oj nie popuści ona ! Oj nie popuści ! . Współczuje tym ludziom z parterów - dadzą im teraz popalić. Pewnie już szykują kolejne donosy.
wspoluzytkownik 10:17, 26.03.2015
masz racje juz sa kolejne wnioski o wycinki teraz zabraly sie za kolejny ogrodek walka trwa a prezes realizuje kolejne ich roszczenia
sasiad21:01, 06.03.2015
dlaczego w ogóle Zarząd i Rada Nadzorcza dopuściły do takiej eskalacji konfliktu i dopiero teraz szukają porozumienia?Przecież decyzje Prezesa są absurdalne!Ten człowiek nie nadaje się na takie stanowisko. - zapłaciły za to kilkudziesięcioletnie drzewa. Teraz wokół budynku są same kikuty, które widocznie według komitetu są większą ozdobą.
miłośniczka zieleni12:31, 07.03.2015
jak to możliwe,żeby dwie krzepkie staruszki,stanowiące dwuosobowy komitet terroryzowały cały blok,a Zarzad i Rada Nadzorcza zezwalały na to skandaliczne zachowanie. Lokatorzy popieram wasz protest i podpisuję się pod nim w calej rozciągłości!!!
mieszkanka20:35, 07.03.2015
a co na to czlonek rady nadzorczej mieszkajacy w tym bloku pewno umywa rece tak jak prezes bo tak najlatwieji zadowolony ze nic mu nie wycinaja w ogrodku a inni go nie obchodza chociaz skladaja sie na jego wynagrodzenie wstyd!
opserwator23:15, 07.03.2015
UWAGA!. A może tak sprawdzić uprawnienia działaczek "prawowitego komitetu domowego" do wszelkich uprawnień, np.ciężkiego inwalidztwa uniemożliwiającego normalne chodzenie,ale umożliwiającego bieganie wokół budynków i niszczenie dorobku (35-letniego) współlokatorów, nieagresywnego i spokojnego dbania o ekologię. Dzięki działaniom tych "ogrodników" nasi przyjaciele, m.innymi jeże i ptaki, mają schronienie i azyl (dom), a my ochronę przed szczurami, myszami i komarami. Walczmy z dyktatorami.!!!
Ursynowianka08:38, 08.03.2015
W regulaminie porządku domowego SBM Jary nie określono dopuszczalnej wysokości dla żywopłotu. Na 1,2 m ograniczono wysokość ogrodzenia innego niż żywopłot. To jakieś nieporozumienie ta przycinka w poniedziałek.
dembowskiego2310:50, 11.03.2015
gdyby dbali to by nie było całej tej afery, cały blok jest za ścięciem poza lokatorami na parterze, stoją za blisko bloku( radzę sprawdzić w przepisach) drzewa owocowe należy przycinać, teraz jest ostatni moment, nikt nic nie ma do kotów... nikt nie podkopuje drzew hahaha
Ursynowianka14:27, 11.03.2015
ciekawe, że za blisko bloku stoją tylko w tych trzech ogródkach w innym mogą w balkon wchodzić ? i dobrze? i pani na depresje nie działa? haha
kaczyńskiR13:44, 12.03.2015
już zapomnieli o tym, że Komitet Domowy załatwił dużo niższy podatek gruntowy... prymitywni ludzie
tola20:04, 13.03.2015
Jedna z tych Pań to jest chora jak nie ma z kim sie kłócić, a cierpią na tym niewinni ludzie - sąsiedzi. Moze trzeba jej pomóc i zalatwic dobrego psychologa. Zamiast wycinac drzewa niech idzie na terapię, pomoże sobie i innym.
mieszkanka16:03, 19.03.2015
uwaga mieszkancy niebedacy czlonkami wedlug prezesa nie macie zadnych praw jedyne prawo to oplata za lokal i siedziec cicho
ja14:09, 20.03.2015
wiosna drzewa beda sie zielenic dopiero bedzie depresja w sumie to biedne kobiety to co innych cieszy dla nich jest nie do zniesienia fajnie ze sa jeszcze normalni ludzie i nie daja sobie jezdzic po glowie tak trzymac jestem z wami przyjaciele drzew
zielarka14:51, 22.03.2015
pani Remkowska napisala ze temat zamkniety czyzby Prezes przestal sie wreszcie bac tych bab czy dziwny uklad juz nie istnieje ano poczekamy zobaczymy jakby co dajcie znac
dembowskiego2110:43, 23.03.2015
odpowiadam Dembowskiego23 ogrodki sa zadbane ludzie staraja sie kazdy na miare swoich mozliwosci a jak sie nie podoba to zaproponujcie zyczliwa pomoc przy sprzataniu i nakladach finansowych ale latwiej krytykowac bo to za darmo a przepisow to wy nie znacie nie ma nic w ustawach o roslinach blisko budynku a przepisy musza byc w oparciu o ustawy przestancie zazdroscic ludziom ze dzieki swojej pracy maja ogrodki dlaczego nie braliscie mieszkan na parterze jak byla glina i beton a teraz wam zal mali ludzie
ursyn09:29, 25.03.2015
swieta prawda Dembowskiego 21 nie dajcie wycinac drzew i krzewow tym kobietom cos sie pomylilo nie sa przeciez wlascicielkami budynku
ursynowianka15:27, 25.03.2015
Dopóki Pan Prezes nie pokaże, że "ma jaja" i nie pokaże przysłowiowych "drzwi" tej pani od wycinki z Dembowskiego 21, a Rada Nadzorcza będzie chować głowę w piasek udając , że ich to nie dotyczy to konflikt będzie narastał.
Pani z depresja jest bardzo aktywna Wstydu nie ma kobieta.
Wacław15:32, 25.03.2015
To jest dziwny układ i już wiemy że trwa niczym nie zmącony .
wa17:35, 25.03.2015
trwa dalej teraz chca wyciac 3stare topole i 2czarne bzy oraz wykopac swiezo posadzone malutkie tuje przy ogrodzeniu ogrodka pracownicy spoldzielni sa bezradni konflikt sie zaostrza
sawa17:39, 25.03.2015
wszyscy jestesmy bezradni wobec glupoty i szalenstwa i braku odwagi prezesa
anna10:32, 26.03.2015
czyli pani Remkowska nie miala racji temat nie jest zamkniety a Zarzad podobno nie chce konfliktu a do tej pory nic nie zrobil tylko podgrzewa sytuacje realizujac roszczenia 2 chorych starych bab ktore maja zycie tak ubogie ze musza zyc ziejac nienawisc i uprzykszajac zycie innym a Rada Nadzorcza tylko wspolczuje i tez nic
Wacław14:35, 26.03.2015
próżne gadanie - kobieta z depresją trzyma w garści prezesa, może ma na niego haka ? - życie zweryfikuje
sawa09:31, 27.03.2015
na pewno musi miec haka w koncu jest podobno emerytowana ksiegowa zycie zweryfikuje albo i nie a do tego czasu zniknie zielen w naszym otoczeniu albo wymysla jeszcze cos na zlosc sasiadom a ci co mysla ze ich to nie dotyczy srodze sie zawioda
ja15:06, 21.04.2015
ma haka bo sprawa sie rozwija dalej prezes idzie na calosc nakazuje niszczyc zielen dalej czyta te wpisy niech napisze co na niego ma
Gosia13:51, 13.04.2015
Ja jestem mieszkanką osiedla Marysin Wawerski i mam podobny problem. Różnimy się może tym, że ja działam w pojedynkę, bo inni skulili ogon i liczą na mnie. A mnie ręce z bezsilności opadają, bo tez walczę z lokalnym wydz.ochrony środowiska dzielnicy Warszawa-Wawer (nie udostępnił mi jak do tej pory uzasadnienia decyzji wycięcia kilku drzew), pracownikami działu zieleni ZGN Warszawa-Wawer ulegającym kilku stetryczałym mieszkańcom ? Teraz gdy piszę komentarz piła praconików z działu zieleni ścina 30-paroletnią, dorodną topolę. Kilka dni temu ścięła już poprzednią. Ręce opadają, bo nie mam pomocy. Porobiłam zdjęcia przekroju drzew, aby udowodnić, że były zdrowe, ale komu je mam pokazać? To horror na moich oczach ! A potem podusicie się głupcy z braku powietrza, wy - tak, ale czemu ja? Was o głupi narodzie wysłałabym na chociaż 3 m-ce na Saharę z małą ilością wody i pożywienia. To byłaby dobra lekcja, aby nauczyc się szacunku dla przyrody wśród której żyjecie.
posiadacz ogrodka 14:56, 21.04.2015
skontaktuj sie z organizacja Swiatowid maja strone w internecie adres Nowogrodzka 46 m 6 p Kowalska mnie pomagaja caly czas bez nich bylabym bezsilna jak ty podaje tel511767655 powodzenia!
posiadacz ogrodka 14:45, 21.04.2015
prezes nakazuje wykopac malutkie tuje bo wyrosna 20metrow szantazuje odebraniem ogrodka i tym samym zniszczeniem kilkudziesiecioletniej pracy! Chce zamienic piekny ogrod w smietnisko bo widzimy ogolnodostepne trawniki jak wygladaja Ten czlowiek ma mentalnosc 2 starych chorych bab chociaz jest jeszcze mlody dziwny uklad rozwija sie dalej a decyzja SKO mowi o bezprawnosci jego szkodliwych dzialan a on i tak robi swoje i to sie dzieje w panstwie prawa
28 2
Znam tę sytuację - mieszkam po sąsiedzku i jestem przerażona tą drakońską wycinką! Czekam tylko kiedy owe panie wejdą nam do mieszkania i zadecydują co może w nim być, a co należy wyrzucić! Albo kiedy owe panie zaczną decydować KTO może tu mieszkać! Może nadmiar swojej energi i zacięcia społecznikowskiego skierowałyby na walkę z CAŁODOBOWYMI SKLEPAMI Z ALKOHOLEM! A mamy w odległości kilkudziesięciu metrów od budynku już DWA! I to im nie wadzi? Dziwne, że drzewa przeszkadzają, a pijący alkohol w ciągu całej doby nie!