Wiadomości

Zamknij

Gotowi do jazdy? Start! Odwiedzamy rolkowisko na Kajakowej

Monika Witkowska 10:56, 23.08.2023 Aktualizacja: 22:25, 23.10.2025
1 Gotowi do jazdy? Start! Odwiedzamy rolkowisko na Kajakowej

Na Ursynowie wystartowało pierwsze rolkowisko-wrotkowisko. Fani rolek mogą korzystać z niego przez cały tydzień i w dodatku bezpłatnie. Na razie tłumów nie ma.

Długo wyczekiwane rolkowisko przy Kajakowej 12b wreszcie zostało otwarte. Mieszkańcy mogą jeździć po kolorowej, specjalnie przystosowanej podłodze. To 600 metrów kwadratowych powierzchni przeznaczonej do jazdy. Rolkowisko jest zadaszone, są ławeczki, na których można chwilę odpocząć. Obok znajdują się wieszaki, gdzie można powiesić kurtkę, plecak czy worek na rolki. Za budką, w której siedzą pracownicy schowane znalazły się ogólnodostępne toalety. Cały teren do jazdy otaczają bandy, na których można się oprzeć czy przytrzymać, co pozwala na łatwą naukę jazdy na rolkach.

Rolkowisko otwarto we wtorek, jednak na razie nie cieszy się ono dużą popularnością. W pierwszym dniu rano pojawiło się tylko kilka osób. 

- Jest bardzo fajnie, dobrze, że coś takiego powstało. Na razie jest nas mniej, ale niedługo przyjedzie więcej znajomych, więc będziemy jeździć – mówi Nikola.

Można jeździć przez cały tydzień

Za największą zaletę użytkownicy uznali zadaszenie obiektu. - Będziemy tu częściej przychodzić. Fajnie się jeździ po tym torze. Na pewno lepiej niż po boisku. Jest ogrodzenie, więc łatwo można się tutaj nauczyć jeździć – mówi Sandra, która przyszła razem z koleżankami.

Rolkowisko/wrotkowisko jest całkowicie darmowe. Wejście funduje dzielnica. Otwarte jest przez siedem dni w tygodniu w godz. 10-21. Nie będzie żadnych przerw w środku dnia, tak jak np. bywa z lodowiskami.

- Rolkowisko jest tak skonstruowane, że jeżeli będzie padać, to szybko wyschnie. Dookoła stoi metalowe ogrodzenie. Ponieważ odpowiadamy za ten obiekt nawet poza godzinami otwarcia. Dlatego szkoda by było, aby ktoś coś zniszczył, pomalował bandy czy połamał podłogę – mówi Tomasz Ciesiołkiewicz z firmy budującej rolkowisko. 

Podłoga jest wykonana z kolorowych polipropylenowych płytek, które są perforowane. Co to oznacza w praktyce? Powierzchnia, po której jeżdżą rolkarze, jest twarda, wygląda jak plastik i ma dziurki, dzięki którym nie jest śliska. Jest to bezpieczniejsze niż zwykła nawierzchnia, na której może stać woda i powodować ślizganie się kółek.

Zobacz: Tak wygląda ursynowskie rolkowisko! (galeria poniżej)

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

RealistaRealista

1 0

Na rolkowisku po prostu - jest miło i sympatycznie, bardzo proszę!

12:23, 07.09.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Rowerzyści to największy rak tego miasta.

Bolek

15:17, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.

Irfy

13:44, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH

Karot

12:38, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.

Bike

12:21, 2026-05-02

0%