Alfons Karny, Antoni Fałat, Jan Leśniak, Czesław Podgórski czy Antoni Chodorowski. Tych nazwisk osobom, które choć trochę interesują się kulturą, przedstawiać nie trzeba. Od połowy lat 70. na powstający Ursynów Północny zaczęli wprowadzać się artyści. Tu dostawali przydziały mieszkaniowe z pracowniami. Zamieszkiwali i nadal zamieszkują enklawy ulic Cybisa, Dunikowskiego czy Służby Polsce. Wówczas, w latach 70. i 80. tworzyli lokalne środowisko artystyczne, które promieniowało na całą Warszawę. Karny czy Fałat - uznani dziś rzeźbiarz i malarz - przekazali swoje dzieła lokalnej spółdzielni mieszkaniowej. Robili to także inni.
Obrazy i rzeźby przez ponad 40 lat schowane były w magazynie i piwnicy spółdzielni "Jary". Mieli je też w pokojach pracownicy. Dzięki determinacji Danuty Frączek, miłośniczki sztuki, sąsiadce z ulicy Cybisa, byłej członkini rady nadzorczej, część z nich udało się odkryć na nowo. Właśnie stały się elementem wystawy otwartej w piątek w Domu Sztuki.
- Podczas pracy w radzie nadzorczej, w zamkniętych pomieszczeniach zobaczyłam obraz pełen pajęczyn i brudu. Wzięłam ten obraz i powiesiłam go w pokoju rady i to był początek zajmowania się naszą kolekcją, którą podarowali spółdzielni mieszkańcy-artyści. To bardzo ważne, dlatego, że bez artystów, pisarzy, dziennikarzy, kto może tworzyć kulturę? Właśnie oni - mówi Frączek.

Społeczniczce udało się też przekonać mieszkańców do zagłosowania na projekt renowacji rzeźb plenerowych rozstawionych na Jarach. Dzieła z pleneru rzeźbiarskiego z 1977 roku zostały odnowione dzięki Budżetowi Obywatelskiemu. Później przyszedł czas na dzieła sztuki przechowywane w spółdzielni. Skatalogowano je i wyceniono. Według historyk sztuki Teresy Pabis z Krakowa warte są one w sumie prawie milion złotych. Potrzebują jednak renowacji, a więc pieniędzy. Spółdzielnia szuka pomysłu, ja ją sfinansować, szuka też miejsca na stałą ekspozycję.
- Na pewno nie myślimy, żeby pozbywać się tych dzieł. Jesteśmy jedną z nielicznych spółdzielni, które taki majątek - nie tylko materialny, ale i sentymentalny - posiada. Grzechem byłoby pozbyć się tego. Jaki pomysł? Nie trafią do piwnicy. Ta wystawa to dopiero początek - mówi prezes SMB "Jary" Paweł Pawlak.
Dyrektor Domu Sztuki SMB "Jary" Sławomir Gąsiewski nie widzi jednak miejsca dla rzeźb i obrazów w jego ośrodku na stałe, bo nie ma w nim odpowiednich warunków. - Może "Alternatywy" mogłyby to zrobić, mają dużą przestrzeń? - głośno się zastanawia.
Na wernisażu piątkowej wystawy - zaszczycili go m.in. architekt Ursynowa prof. Marek Budzyński oraz Ryszard Stryjecki, artysta rzeźbiarz - w rozmowach powtarzano, że dziedzictwem osiedla Jary powinna zająć się dzielnica. Pilnej interwencji wymaga choćby zniszczona płaskorzeźba "My ze spalonych wsi" Edmunda Majkowskiego, która znajduje się na ścianie popadającego w ruinę pawilonu handlowego przy Wiolinowej 15.
Na razie w galerii Domu Sztuki można oglądać część kolekcji, która przeleżała kilkadziesiąt lat w spółdzielni przy Surowieckiego. Znajdziemy tam obrazy dokumentujące Ursynów z końcówki lat 70. np. dzieła "Zachód słońca na Ursynowie" Władysława Kozłowskiego, "Ursynów" Czesława Podgórskiego czy "Dunikowskiego 8" Antoniego Fałata. Są też słynne rzeźby wielkich Polaków autorstwa jednego z największych polskich twórców Alfonsa Karnego - głowa Chopina, Gierymskiego czy też Ernesta Hemingwaya.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5112"}
Przed wyborami obiecali skwer. Został na papierze
Dobre miejsce na imprezy plenerowe. Moze letnie koncerty zespołów mlodziezowych ?
Abc
20:47, 2026-06-09
Przed wyborami obiecali skwer. Został na papierze
Jeden szkodnik z otwartego Ursynowa niejaki Skubiszewski został przez wyborców wyeliminowany. Ilu tych populistów zostało jeszcze u żłoba? A no i czy Goretka już przeprosiła zgodnie z wyrokiem?
Robert
20:23, 2026-06-09
Katolicka szkoła liderem... rankingu LGBT+
skoro szkoły w czerwcu się nudzą, to może jeszcze ankieta o liderach tolerancji rasizmu? w zasadzie tyle lat po wojnie, na jedno wychodzi, czy określamy człowieka cyfrą czy literą?!
@
20:11, 2026-06-09
Przed wyborami obiecali skwer. Został na papierze
zapewne Białołęka i Tarchomin zastanawiają się, czy nam na Ursynowie bardziej potrzebne wesołe miasteczko czy ten skwerek. To nic nie oznacza, że nowoczesny, pustynny beton np. z Piaseczna zachwycony jest blokami ukrytymi w zieleni ...
Dysania
19:48, 2026-06-09
4 0
Ciekawy artykuł, ale Alfons Karny to rzeźbiarz, nie malarz.
3 2
I dobrze jest: "Karny czy Fałat - uznani dziś rzeźbiarz i malarz"
1 0
I tak jest napisane ??
1 0
Wspaniałe zbiory ma Spółdzielnia Jary i jej mieszkańcy, są też rzeźby plenerowe na jej terenie.
0 0
Więc Dom Sztuki to nie tylko kino, ale też galeria sztuki?
1 0
Wszystkich, których zelektryzowało nazwisko Fałat, informuję, że to Antoni, a nie Julian. Ceny obrazów Juliana Fałata osiągały ostatnio na aukcjach wartości 2-milionowe. Tyle że Julian zmarł w 1929 r., a Antoni urodził się w 1942 r.
1 0
Teraz jest duża wystawa dzieł Antoniego Fałata w Teatrze Wielkim
0 0
Karczunkowska to zabytek
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz