Prezes straci stanowisko za kontrowersyjne pomysły sprzedaży działek i chaos na walnym zgromadzeniu? Dziś rada nadzorcza spółdzielni "Przy Metrze" ma głosować nad odwołaniem szefa zarządu Marka Pykały.
Marek Pykało to prezes SM "Przy Metrze" od stycznia 2013 roku. Po ostatnich burzliwych wydarzeniach w życiu spółdzielni może stracić to stanowisko. Na dzisiejszym posiedzeniu rady nadzorczej ma być głosowany wniosek o odwołanie prezesa.
Jak wynika z naszych informacji, jeden z popierających do tej pory prezesa członek rady zmienił zdanie, co otworzyło drogę do dyskusji nad wymianą szefa zarządu. Aby odwołać prezesa potrzebna jest bowiem odpowiednia większość.
- Ten członek, który zmienił zdanie, zrobił to po ostatnim walnym, na którym prezes Pykało stwierdził, że "Zarząd jest na walnym tylko gościem" i nie odpowiada za bałagan na zebraniu, za wynajęcie zbyt małej sali. Wyglądało to na zrzucenie odpowiedzialności za ten chaos na radę nadzorczą, a przecież rada nie organizuje walnego - mówi nasz informator, pragnący zachować anonimowość.
4 czerwca podczas zebrania w Szkole Podstawowej nr 340 brakowało miejsc siedzących, a w korytarzu kłębiła się kolejka chętnych do uczestnictwa w obradach. Do sali, w której może zmieścić się około dwustu osób, chciało wejść w sumie około 600. Zabrakło urządzeń do głosowań. Padały pytania o odpowiedzialność organizatorów. Ostatecznie wściekli mieszkańcy zdecydowali o przełożeniu walnego na wrzesień.
Ta nadzwyczajna mobilizacja nie wzięła się znikąd. Był to efekt ogłoszenia przez spółdzielnię kontrowersyjnego pomysłu sprzedaży deweloperowi 4 działek, w tym zielonego skweru w rejonie Mandarynki. Jak przekonywał prezes Marek Pykało, byłaby to "ochrona majątku spółdzielców", ponieważ "istnieje ryzyko, że miasto wypowie umowy użytkowania wieczystego". Dzielnica temu zaprzeczyła, ludzie zaczęli się organizować, by odrzucić projekt i pozostawić działki w spokoju.
Rada będzie dziś decydowała o losie prezesa także z powodu jego sugestii, że jej członkowie popierają sprzedaż działek, choć jak mówią oni sami, takiego poparcia nie było. Rozstrzygnięcie wieczorem.
::news{"type":"see-also","item":"20239"}
::news{"type":"see-also","item":"20499"}
::news{"type":"see-also","item":"19983"}
Ferment w spółdzielni Imielin. Samowzwańczy członkowie?
Godne to pożałowania. Autorze tej nędznej publikacji widać dupsko boli że nie wybrali poprzednich nieudaczników. Mam nadzieję że zdąży rada nadzorcza pogonić ten nieudolny zarzad
Stefania
01:36, 2026-05-02
Pół miliona na Polinezyjską. Rusza remont!
Jak to zwykle bywa u nas na Ursynowie postawią byle co... brak prawidłowego oznaczenia czy znaków drogowych o remoncie i później się dziwią. Ludziska nie musza czytać napisanych maczkiem na słupkach wypocin. To nie są znaki drogowe czy inne informacje. Zapewne będzie jak wcześniejszy remont na Polinezyjskiej bałagan. A wystarczyło postawić stosowne znaki drogowe, ba nawet zamknąć dany odcinek, ale cóż jak się nie myśli.
emeryt
23:44, 2026-05-01
Awantura o słupki na Tanecznej. 300 podpisów w dwa dni
Burmistrzu szkodniku. Kiedy w końcu dasz spokój naszej dzielnicy? Jesteś bezużyteczny na swoim stanowisku, szkodzisz mieszkańcom na każdym kroku. Nikt cię tu nie chce, nie nadajesz się do kierowania dzielnicą.
Boom
21:56, 2026-05-01
Afera z wyremontowanym boiskiem na Koncertowej
Wszedzie kradna i oszukują...
Supe
21:35, 2026-05-01
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
17 1
Powinni go odwołać. Ten pomysł z działkami to skandal. Dziwne, że komuś tak bardzo na tym zależy, a jednocześnie mówi, że nie chodzi o sprzedaż działek. Absurd!!!
Pozostałe komentarze
9 3
Radny Pomianowski będzie płakał bo kto mu za pieniądze spółdzielców ulotki rozniesie razem z informacją o czynszu? Trzymam kciuki za mądre decyzje rady nadzorczej!
6 0
Preczzpolitykami, którzy zaczęli się ostatnio kleić do "przy metrze", i to jak!
2 0
Żebyśmy nie wpadli z deszczu pod rynnę! Politycy już się szykują na przejęcie naszej spółdzielni, szczególnie ten radny Skubiszewski. Słyszałem że chce wcisnąć do Rady Nadzorczej samych swoich kolesi.
13 1
Nie tylko tam szykuje się patologia deweloperska. Otóż pewien inwestor niedawno złożył wniosek o wydanie warunków zabudowy dla działki położonej na terenach zielonych STP na Kabatach. Che postawić tam dwa bloki o wysokości 25 metrów w odległości ledwie kilku metrów od obecnej linii zabudowy z jednej strony, a z drugiej zaś opartych o linię wysokiego napięcia przy stacji technicznej. Dziś o 20 na polance przy Polnej Róży 2/4 jest spotkanie mieszkańców w tej sprawie. Grozi nam więc zabudowa tych zielonych i rekreacyjnych terenów, które są też przecież buforem bezpieczeństwa dla stacji technicznej metra i linii energetycznej.
1 0
Z tego co czytałem dziś w Wyborczej to nie grozi nam. A różnica jest jednak taka że działka na przy Polnej Róży jest prywatna, a to jednak drobna różnica w stosunku do gruntu spółdzielczego gdzie jest kilka tysięcy "właścicieli"
0 0
Jak działka należy do spółdzielni to właścicielem jest tylko i wyłącznie spółdzielnia, a nie żadne kilka tysięcy współwłaścicieli.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz