Miłośnicy planszówek, gier karcianych i figurkowych udowadniają, że do dobrej zabawy wcale nie jest potrzebny komputer czy konsola. I że grać można bez prądu. Podczas zorganizowanego w ursynowskim ratuszu festiwalu "Luźne granie" można było zapoznać się z najnowszymi trendami w grach planszowych. Ale także... postrzelać z łuku.
To już nie tylko "chińczyk" czy Monopoly(w polskiej wersji znana również jako Eurobiznes). Wybór gier planszowych karcianych i figurkowych jest coraz większy. I jak mówią ich miłośnicy - gry komputerowe wcale nie sprawiły, że te tradycyjne odeszły do lamusa.
- Zawsze graliśmy ze sobą. W karty i w szachy, w te tradycyjne gry bez prądu. Teraz wybór jest o wiele większy. Są planszówki, gry karciane, figurkowe - każdy z tych typów ma swoich fanów. Te grupy dzielą się jeszcze na podgrupy. Jedni grają w Warhammera, inni w Warmachine, jeszcze inni wolą nowsze systemy. W planszówkach też jest niesamowity wybór. Zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci - mówi Piotr Burzykowski z serwisu grybezpradu.pl, współorganizator festiwalu.
Podczas festiwalu "Luźne Granie" można poznać zasady, nauczyć się i zagrać we wszytkie najbardziej popularne obecnie gry "analogowe". Zabawa nie skończyła się jednak na rzucaniu kostkami. Miłośnicy rozrywki na świeżym powietrzu mogli spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz