Miłośnicy planszówek, gier karcianych i figurkowych udowadniają, że do dobrej zabawy wcale nie jest potrzebny komputer czy konsola. I że grać można bez prądu. Podczas zorganizowanego w ursynowskim ratuszu festiwalu "Luźne granie" można było zapoznać się z najnowszymi trendami w grach planszowych. Ale także... postrzelać z łuku.
To już nie tylko "chińczyk" czy Monopoly(w polskiej wersji znana również jako Eurobiznes). Wybór gier planszowych karcianych i figurkowych jest coraz większy. I jak mówią ich miłośnicy - gry komputerowe wcale nie sprawiły, że te tradycyjne odeszły do lamusa.
- Zawsze graliśmy ze sobą. W karty i w szachy, w te tradycyjne gry bez prądu. Teraz wybór jest o wiele większy. Są planszówki, gry karciane, figurkowe - każdy z tych typów ma swoich fanów. Te grupy dzielą się jeszcze na podgrupy. Jedni grają w Warhammera, inni w Warmachine, jeszcze inni wolą nowsze systemy. W planszówkach też jest niesamowity wybór. Zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci - mówi Piotr Burzykowski z serwisu grybezpradu.pl, współorganizator festiwalu.
Podczas festiwalu "Luźne Granie" można poznać zasady, nauczyć się i zagrać we wszytkie najbardziej popularne obecnie gry "analogowe". Zabawa nie skończyła się jednak na rzucaniu kostkami. Miłośnicy rozrywki na świeżym powietrzu mogli spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku.
Bezdomność młodych w Warszawie rośnie
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Wiesława
00:36, 2026-04-20
Bezdomność młodych w Warszawie rośnie
państwo tuska to samo było w latach 90-tych
meme
00:35, 2026-04-20
Bezdomność młodych w Warszawie rośnie
Miasto jest zbudowane z osób, które przyjechały tutaj głownie w ciągu ostatnich 35 lat. Tak jest i tak już zawsze będzie, a złośliwości są nie na miejscu. Skąd taka opinia? W latach 80-tych w dniu 1 listopada były na Cmentarzu Bródnowskim takie tłumy, że szło się na groby "noga za nogą". Teraz miedzy ludźmi rowerem by tam tego dnia spokojne przejechał. A co do np. Lublina, to piękne zabytkowe miasto, z wieloma uczelniami wyższymi, filharmonią, ekologicznymi trolejbusami i przemiłymi ludźmi. Polecam na weekend.
abc
20:42, 2026-04-19
Cicha wojna o parkowanie przy Polinezyjskiej
Totalny brak miejsc parkingowych to jest decyzja władz miasta. Wystarczy przyjrzeć sie planowanej inwestycji KEN/I.Gandhi i Cynamonowa/i.Gandhi, gdzie powstanie sześć budynków i ani jednego miejsca postojowego wokół. Dla kawalerek również nie przewidziano miejsca postojowego w garażu pod budynkami. Ciekawe gdzie zaparkują osoby, które przyjadą do mieszkańców albo dostawcy do lokali użytkowych. Dla władz miasta liczy się tylko deweloper. Nie dziwię się mieszkańcom ul. Polinezyjskiej że są wkurzeni tak samo jak mieszkańcy Kulczyńskiego, Polaka czy Szolc-Rogozińskiego. Gdzie są wybrani radni, czyżby byli bezradni. ???
EWA
19:24, 2026-04-19
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz