Osiedlowy konflikt o... altankę śmietnikową pomiędzy blokami Lanciego 4 i Lasek Brzozowy 3. Altanka od dawna jest zamknięta, a mieszkańcy się kłócą. Niektórzy domagają się jej otwarcia, ale jest też grupa mieszkańców, która nie chce mieć śmietnika pod oknami. I tu zaczyna się spór, który na razie wydaje się... nie do rozwiązania.
Obecnie mieszkańcy obu bloków korzystają z altanki śmietnikowej, która jest znacznie oddalona od ich budynków. Aby wyrzucić śmieci, trzeba pokonać spory odcinek. Nie wszyscy mają jednak na to ochotę, więc część mieszkańców domaga się od spółdzielni otwarcia, zamkniętej obecnie altanki.
- Teraz naprawdę trzeba iść spory kawałek ze śmieciami. Najgorzej mają starsi mieszkańcy naszych bloków. Dla nich przejście z workiem tak dużego odcinka to naprawdę spory wysiłek. Gdyby altanka pomiędzy blokami została otwarta, wszyscy mielibyśmy łatwiej i wygodniej – mówi jeden z mieszkańców bloku przy Lanciego 4.
Jednak nie wszyscy zgadzają się na otwarcie altanki.
- To wiąże się przede wszystkim ze smrodem. Latem nie będzie można otworzyć okien. W dodatku po te śmieci będzie musiała podjechać śmieciarka. Będzie hałasowała i emitowała spaliny. My się nie zgadzamy i z całą stanowczością mówimy: nie dla otwarcia tej altanki – mówi mieszkaniec bloku przy ulicy Lasek Brzozowy 3.
Spółdzielnia próbuje problem rozstrzygnąć. Jednak gdy mieszkańcy występują przeciwko sobie, nie jest to łatwe.
- Niestety spółdzielnia ma twardy orzech do zgryzienia. Jedni chcą altanki, inni nie. Dlatego postanowiliśmy wstrzymać się z wszelkimi decyzjami do czasu zebrania grupy członkowskiej. Mieszkańcy sami zadecydują o losach altanki – mówi Beata Kunstetter, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Przy Metrze.
Na każdej klatce spółdzielnia rozwiesiła już stosowne informacje.
"W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia 18 listopada 2013 roku, w sprawie otwarcia altany śmietnikowej pomiędzy budynkami Lanciego 4 i Lasek Brzozowy 3, Rada Nadzorcza informuje, że po konsultacji z Zarządem Spółdzielni zostało wstrzymane otwarcie altany śmietnikowej. Zarząd Spółdzielni złoży odpowiedni wniosek pod obrady zebrania Grupy Członkowskiej nr 2, które najprawdopodobniej odbędzie się w maju tego roku. Serdecznie zapraszamy na zebranie Grupy Członkowskiej, na którym będzie można podjąć decyzję odnośnie ewentualnego otwarcia altany" – czytamy w oświadczeniu spółdzielni.
Jak zakończy się spór między mieszkańcami? Trudno przewidzieć. Jednak wszyscy mają nadzieję, że sprawa otwarcia altany śmietnikowej zostanie wkrótce rozstrzygnięta raz na zawsze.
Mieszkaniec12:23, 25.03.2014
Spółdzielnia nie ma żadnego orzecha do zgryzienia. Wystarczy że posprząta bałagan, którego narobiła. Mieszkam tu 25 lat i nigdy nie było problemu ze śmietnikami do czasu gdy z niewiadomych powodów wszystkie śmietniki w okolicy zostały okratowane, a mieszkańcy dwóch wspomnianych bloków nie otrzymali do nich kluczy dlaczego ? Niech odpowie spółdzielnia.
Mieszkaniec 18:10, 25.03.2014
dodatkowo powiem, jak nie wiadomo o co chodzi , chodzi o p...dze. Spytajmy się ile spółdzielnia płaci za każdy punkt wywożenia śmieci, tym bardziej , że nie ma na naszym podwórku warunków do ich wywożenia.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Koniec darmowego parkowania przy ratuszu!
Urząd nieprzyjazny obywatelom. Tuskowe państwo z dykty z drożyzną i opłatami za oddychanie ☹
Ur-synek
10:05, 2025-08-29
Kabaty do metra chodzą w błocie. Będzie rozwiązanie?
Chociaż jakiś pomysł na rozwiązanie problemu. Zapewne radni peło przedstawią to jako ich pomysł.
Natolin
09:45, 2025-08-29
Kabaty do metra chodzą w błocie. Będzie rozwiązanie?
na Szajnowicza obok szkoły identyczna sytuacja, przedept od kilku lat, zamiast zrobić chodnik, nawet z używanych płyt chodnikowych, żeby koszt był niewielki to "nie da sie"
aster
09:44, 2025-08-29
Kabaty do metra chodzą w błocie. Będzie rozwiązanie?
to że burmistrz nic nie może to nic nowego, on ciągle czegoś nie może - po co nam taki burmistrz...; natomiast czy ktoś wie kim jest ten tajemniczy właściciel co chodnika położyć nie pozwala?
belzebub
09:42, 2025-08-29