Wielu Rodziców dzieci w wieku żłobkowym czy przedszkolnym zastanawia się nad wyborem placówki, która byłaby odpowiednia dla jego dziecka, w której czułoby się ono najlepiej, było otoczone ciepłą opieką, a jednocześnie rozwijało się społecznie, poznawczo, emocjonalnie. Dylemat ten dotyczy zarówno dzieci rozwijających się w tak zwanej normie rozwojowej, jak i dzieci, których rozwój przebiega inaczej niż ta norma przewiduje. W ostatnim czasie obserwujemy wzrost diagnoz coraz młodszych dzieci w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju – ASD (ang. Autism Spectrum Disorder) – zaburzenia ze spektrum autyzmu.
Fakt, czy nasze dziecko ma diagnozę czy nie, nie wpływa na chęć Rodzica wyboru jak najlepszej dla niego placówki przedszkolnej, czy później szkolnej. Mamy więc ogólnodostępne przedszkola, punkty przedszkolne, przedszkola specjalne czy integracyjne. Jak się w tym połapać, które miejsce będzie najlepsze dla mojego dziecka? W swojej praktyce zawodowej bardzo często spotykam się z takimi rozterkami Rodziców. Odpowiedź jest właściwie zawsze jedna – Rodzic najlepiej zna swoje dziecko i w wyborze placówki powinien myśleć przede wszystkim o tym, co dla jego dziecka będzie najlepsze. Patrząc przez pryzmat dobra dziecka oraz jego indywidualne potrzeby wybieramy odpowiednie dla niego miejsce.
Punkt Przedszkolny od Przedszkola m. in. różni się ograniczeniem liczby miejsc. Wedle obowiązujących Rozporządzeń MEN w punkcie przedszkolnym nie może przebywać więcej niż 25 dzieci. Ograniczenie to nie obowiązuje w przypadku przedszkola. Jeżeli w punkcie przedszkolnym przyjmowane są dzieci posiadające Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego (czyli wcześniej zdiagnozowane) to punkt zobowiązany jest do realizacji Orzeczenia, a co za tym idzie – posiadania odpowiednio wykwalifikowanej kadry specjalistów (np. psycholog, logopeda, neurologopeda, terapeuta integracji sensorycznej, trener Treningu Umiejętności Społecznych itp.).

Na podstawie swojego doświadczenia zawodowego, postrzegam punkt przedszkolny jako placówkę bardziej kameralną niż przedszkole, bardziej – powiedzmy – z „domową” atmosferą. Pracując w różnych przedszkolach, punktach przedszkolnych, szkołach przez ostatnie 10 lat, dokształcając się w różnych dziedzinach terapeutycznych, nareszcie stworzyłam placówkę wedle swojej wizji, dla dzieci potrzebujących miejsca, w którym będzie panowała ciepła, bezpieczna atmosfera, grupy kameralne, kontakt personelu z Rodzicem bliski, w którym zapewnione będzie indywidualne podejście do edukacji danego dziecka (bo każde dziecko z Autyzmem jest inne i ma inne potrzeby) oraz pełne wsparcie terapeutyczne (które wierzę, że może zdziałać naprawdę dużo przy odpowiednim zrozumieniu potrzeb dziecka). Punkt Przedszkolny Lasek zlokalizowany na Warszawskim Ursynowie powstał właśnie w oparciu o wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi z autyzmem oraz w hołdzie właśnie takim zasadom. Dziecko – każde dziecko – czy to posiadające diagnozę czy nie – jest przede wszystkim dzieckiem. Nie patrzmy na nie wyłącznie przez pryzmat posiadanej diagnozy ASD, ale starajmy się zrozumieć, wspierajmy jego rozwój, wspierajmy go posiadanymi zasobami terapeutycznymi, współpracujmy z jego Rodziną.
Zapraszamy do Lasku! 😊
Agnieszka Adamczuk
psycholog, logopeda, neurologopeda, terapeuta integracji sensorycznej, nauczyciel
Punkt Przedszkolny Lasek
ul. Lasek Brzozowy 5/U1,
02-792 Warszawa (Ursynów)
Protest w całej Polsce. Nawet 200 szpitali
Winne są cwaniaczki siedzące na B2B i nie płacące składek zdrowotnych.
Expert
12:32, 2026-04-20
Protest w całej Polsce. Nawet 200 szpitali
Za komuuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Aneta
12:31, 2026-04-20
Sarabandy do przebudowy. Emocje sięgają zenitu
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Wiesława
12:30, 2026-04-20
Sarabandy do przebudowy. Emocje sięgają zenitu
Ruch na Sarabandy jest coraz większy z winy miasta. Karczunkowska zakorkowana a Puławska zredukowana. Ludzie szukają alternatyw przejazdu. A plan przebudowy jak zwykle poszedł w skrajności. Po obu stronach Sarabandy ogródki, drzewka, to miasto to ludziom zabierze, żeby utworzyć pas zieleni o który później to samo miasto nie będzie w ogóle dbało. Kanalizacja, oświetlenie czy chodnik nikomu raczej nie przeszkadzają. A jeszcze ursynowscy radni pasożyty będą żerować przy okazji inwestycji opowiadając mieszkańcom jak bardzo o nich dbają, żeby na koniec niczego nie osiągnąć.
Wck
12:08, 2026-04-20