Dziś poznaliśmy małych mistrzów recytowania z Ursynowa! W wypełnionej po brzegi sali sesyjnej urzędu dzielnicy odbył się finał eliminacji 38. edycji konkursu "Warszawa Syrenka". Wzięło w nich udział 116 uczestników z ursynowskich szkół.
- Sztuka poprawnego mówienia jest niezwykle cenna a nie ma lepszej lekcji jak prezentowanie pięknej poezji czy prozy. "Warszawska Syrenka" to umożliwia - mówił przewodniczący jury konkursu, aktor, Ireneusz Dydliński. Podkreślał wysoki poziom tegorocznym prezentacji. - W tym roku młodzież była bardzo dobrze przygotowana, za co dziękuję jej opiekunom i nauczycielom - mówił Dydliński.
Wszyscy uczestnicy dostali pamiątkowe dyplomy uczestnictwa, wyróżniono dwadzieścioro dzieci a Ursynów w Mazowieckim Konkursie Recytatorskim reprezentować będzie szóstka młodych zdolnych recytatorów:
Nagrody ufundowane przez urząd dzielnicy wręczali: szefowa komisji edukacji i sportu w Radzie Dzielnicy - Sylwia Krajewska, szefowa Rady - Teresa Jurczyńska-Owczarek, wiceburmistrz Łukasz Ciołko oraz burmistrz Robert Kempa.
- Jestem przekonany, że w tym gronie są zwycięzcy wojewódzkiego konkursu. Gratuluję i życzę powodzenia! - mówił burmistrz.
Przed galą widzowie obejrzeli przezabawny spektakl "Kopciuszek.com" przygotowany przez uczniów Gimnazjum nr 93.
ZOBACZ FOTORELACJĘ Z GALI KONKURSU
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Rowerzyści to największy rak tego miasta.
Bolek
15:17, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.
Irfy
13:44, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH
Karot
12:38, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.
Bike
12:21, 2026-05-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz