Strażnicy miejscy skontrolowali place zabaw w całej Warszawie. Najbezpieczniejsze dla korzystających z nich dzieciaków okazały się place na Ursynowie, Mokotowie i Wilanowie. Tylko trzy miejsca dedykowane najmłodszym mieszkańcom w tym rejonie budziły zastrzeżenia pracowników Straży Miejskiej.
Pod czujnym okiem strażników miejskich znalazło się łącznie 914 placów zabaw z całej Warszawy. Kontroli podlegało wszystko – nie tylko stan zabawek i urządzeń, ale również stan ogrodzeń czy piaskownic. Każda, najmniejsza nawet usterka zgłaszana była przez pracowników Straży Miejskiej administratorom odpowiedzialnym za plac zabaw.
- Każdy plac zabaw sprawdzany był przez strażników bardzo dokładnie. Funkcjonariusze zwracali uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo zabawek – czy nie ma w nich wystających elementów – drewnianych lub metalowych, czy siedziska są gładkie i kompletne, farba na zabawkach nie łuszczy się, a elementy metalowe nie noszą śladów rdzy. Weryfikacji zostały poddawane też piaskownice, w których piasek powinien być na bieżąco wymieniany. Niestety zdarza się, że pomimo szczególnej dbałości administratorów o zarządzane obiekty, w piasku, czy na nawierzchni pojawiają się psie odchody, opakowania po przekąskach, czy połamane gałęzie - mówi kierownik Referatu Komunalnego w II Oddziale Terenowym, Piotr Kiełbasiński.
W rankingu na dzielnice z bezpiecznymi placami zabaw rejon Ursynowa, Mokotowa i Wilanowa znalazł się na pierwszym miejscu. Na skontrolowanych 215 obiektów tylko na trzech coś było nie tak. To dobry wynik, bo w ubiegłym roku na Ursynowie po kontrolach strażników miejskich zamknięto kilka placów zabaw, w tym dwa przy ul. Lokajskiego.
W najgorszym stanie są obiekty powstałe w latach 80. i 70. XX wieku. Jest jeszcze kilka takich w naszej dzielnicy. Kontrole przeprowadzane przez Straż Miejską mają miejsce co roku, a wyniki kolejnych sprawdzianów udowadniają, że mają duży wpływ na bezpieczeństwo najmłodszych - z roku na rok coraz mniej stołecznych placów zabaw budzi zastrzeżenia. Kontrolom podlegają wszystkie place - niezależnie od tego, kiedy powstały i kto jest ich aministratorem.
- Również te nowo powstałe obiekty, nowoczesne i zadbane, były przez nas kontrolowane. Zdarza się, że w godzinach wieczorno-nocnych, gdy miejsca te pustoszeją, dochodzi na ich terenie do dewastacji, czy zanieczyszczeń. Dlatego chcemy uczulić zarówno administratorów, jak i rodziców, którzy przyprowadzają tu swoje dzieci, na występowanie tego typu sytuacji – mówi Cezary Bochowicz, zastępca naczelnika IV Oddziału Terenowego Straży Miejskiej.
ZOBACZ JAK WYGLĄDAŁA KONTROLA PALCU ZABAW W PARKU MOCZYDEŁKO
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/x8XERADELbM"}
::news{"type":"see-also","item":"5924"}
Chaos w spółdzielni na Ursynowie. Radny zabiera głos!
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
justyna
14:27, 2026-05-31
Woda lała się na blok. Nocna awaria na Belgradzkiej
ukraincy i inne beżowe bydło zostali sprowadzeni aby pracodawcy nie musieli dawac podwyzek polakom, taka prawda......w usa pensje sa 2-3 razy wyzsze niz w europie bo trump nie patyczkuje sie z nielegalsami i deportuje ich do salwadoru, tak powinno byc w polsce, nalezy wywalic 3 mln imigrantow wtedy pensje polakow zaczną rosnąc
ona
14:25, 2026-05-31
Plaga głupich telefonów paraliżuje lokalną pizzerię
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Ryszard
14:25, 2026-05-31
Dzikie wysypiska przy Kłobuckiej
ukraincy i inne beżowe bydło zostali sprowadzeni aby pracodawcy nie musieli dawac podwyzek polakom, taka prawda......w usa pensje sa 2-3 razy wyzsze niz w europie bo trump nie patyczkuje sie z nielegalsami i deportuje ich do salwadoru, tak powinno byc w polsce, nalezy wywalic 3 mln imigrantow wtedy pensje polakow zaczną rosnąc
Expert
14:24, 2026-05-31
1 1
Super. To chociaż może dowiemy się które trzy i co było nie tak, abyśmy zwrócili uwagę na to podczas zabawy naszych pociech.
1 0
Taka informacja to efekt rejonizacji straży miejskiej. Dlatego podają dla Moko, Ursynowa i Wilanowa i równie dobrze żaden z tych 3 placów może nie być u nas na Ursynowie
0 0
Gratulacje dla Ursynowa. Plac zabaw to jednak świetna rzecz, dzieci mogą oderwać się od komputerów. Nasz osiedlowy został zbudowany przez ekipę z freekids.pl i jest oblegany niemal od rana do wieczora, więc widać, że jest jeszcze zapotrzebowanie na takie miejsca.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz