Rodzinnie

Zamknij

Grodzka, Ogórek i... bogowie olimpijscy. Tak SLO nr 4 witało wiosnę!

Alicja Kowalska 14:39, 20.03.2015
Skomentuj Grodzka, Ogórek i... bogowie olimpijscy. Tak SLO nr 4 witało wiosnę! AKO

Anna Grodzka, Magdalena Ogórek i... bogowie olimpijscy. W Społecznym Liceum Ogólnokształcącym nr 4 im. Batalionu AK "Parasol" oraz Gimnazjum było dziś naprawdę wesoło. Choć kalendarzowy pierwszy dzień wiosny wypada jutro, młodzież postanowiła przywitać ją już dziś. W świetnym, artystycznym stylu!

Pierwszy dzień wiosny dla uczniów młodszych klas to wycieczka nad rzeczkę i topieniem Marzanny, dla starszych 21 marca to Dzień Wagarowicza. Nie dla wszystkich, bo uczniowie ursynowskiego LO nr 4 w tym dniu wyjątkowo chętnie idą do szkoły! Jak to możliwe?

- W Dzień Wagarowicza szkoły pustoszeją. Nie chcieliśmy, żeby i u nas tak było. Doszliśmy do wniosku, że musimy przygotować coś atrakcyjnego dla młodzieży, dać jej alternatywę do wagarowania. Stąd narodziła się koncepcja, aby ten dzień poświęcić na przedstawienia i występy – opowiada dyrektor szkoły Barbara Wetesko.

Pomysł na zatrzymanie uczniów w murach szkoły, sprawdził się znakomicie.

- W naszej szkole jest mało osób, które decydują się na wagary, wolą przyjść tutaj, bo to jest duża przyjemność występować i oglądać występy - mówi Marcel, uczeń szkoły.

W sali wypełnionej po brzegi oglądano śmieszne filmiki i występy artystyczne przygotowane przez rówieśników. Była więc... Magdalena Ogórek, Krystyna Pawłowicz a nawet Bronisław Komorowski. Na scenie nie zabrakło tez kapryśnych bogów olimpijskich. Szkolni aktorzy prześcigali się w scenicznych żartach, a wszystko to nie tylko dla dobrej zabawy, ale też dla... nagrody.

- U nas w szkole nie organizujemy wycieczek szkolnych, ale biorąc udział w takim przedstawieniu jak to dzisiejsze, klasa może wygrać możliwość wyjazdu na wycieczkę - dodaje pani dyrektor.

Każdego roku na święto wiosny w odwiedziny na Ursynów przyjeżdżają dzieci z Domu Dziecka w Wolsztynie. W tym roku razem z nimi przyjechał... znany raper Mirek "Kola" Kolczyk.

W przerwie między występami można było zjeść sałatki, kanapki czy ciasta przygotowane przez uczniów.

- Pieniądze zebrane z naszej kawiarenki przeznaczoamy na zakup najpotrzebniejszych rzeczy do Domu Dziecka – dodaje dyrektor szkoły Barbara Wetesko.

(Alicja Kowalska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Rowerzyści to największy rak tego miasta.

Bolek

15:17, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.

Irfy

13:44, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH

Karot

12:38, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.

Bike

12:21, 2026-05-02

0%