Nowy żłobek przy ulicy 6 sierpnia już otwarty. To pierwszy publiczny żłobek na Ursynowie od 25 lat, ale jego otwarcie wcale nie poprawiło sytuacji. Na miejsca wciąż czeka kilkaset osób, a w do nowej placówki dzieci mogli zapisać tylko bezrobotni lub rodzice na urlopach wychowawczych.
Długo oczekiwany żłobek już działa. W jego otwarciu uczestniczyła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
- Jednym z priorytetów dla mnie było i jest tworzenie nowych miejsc w żłobkach i przedszkolach. Konsekwentnie zwiększamy tę liczbę – mówiła prezydent Warszawy podczas wizyty w nowym żłobku.
W żłobku przy ulicy 6 Sierpnia znalazło się miejsce dla 76 dzieci. Początkowo były spore problemy z rekrutacją. Mieszkańcy narzekali na słaby dojazd oraz na restrykcyjne warunki obowiązujące przy przyjęciach. To wymogi unijnego programu, w ramach którego powstał żłobek. O miejsce mogli się ubiegać tylko rodzice bezrobotni oraz chcący wrócić do pracy po urlopach wychowawczych. Teraz jednak miejsc już nie ma.
- Miejsc w grupach dla najmłodszych dzieci nie ma już od dawna - mówi nam Jolanta Dumańska, kierownik żłobka przy 6 Sierpnia - Jeszcze wczoraj było kilka miejsc w grupie dla najstarszych dzieci, ale zgłosili się dodatkowi chętni i mamy już komplet.
To nie koniec żłobkowych problemów na Ursynowie. Na miejsce w publicznej placówce wciąż czekają rodzice około 350 maluchów. Żłobków finansowanych przez miasto wciąż jest zbyt mało, bo zaledwie cztery, a lista oczekujących od wielu lat jest bardzo długa.
Koniec sporów o nowe bloki na Jarach. Ratusz mówi nie
A kiedy ruszyć ma nowa inwestycja w trybie Lex Developer naprzeciwko Instytutu Hematologii przy ul. Gandhi. ?
Alwaro
13:47, 2026-02-11
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
"mieści się w przedziale 11-20km/h ponad limit" NOOO FAKTYCZNIE 60-70KM/H NA TRZYPASMOWEJ ALEI Z PASAMI ZIELENI PO BOKACH TO JEST LITERALNIE ZBRODNIA
ats
12:23, 2026-02-11
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
no właśnie, panie czaskoski, co jest bardziej potrzebne - wiadukt w tym miejscu , czy zmiana neonów w metrze, na co lepiej przeznaczyć pieniądze?
Warszawiak
12:18, 2026-02-11
Taksówkarz bohaterem. Uratował seniora przed stratą
Można się tak bawić w nieskończoność. "Wnuczki", "Policjanci", "Tajne służby", nie wiem kto jeszcze, skończą się natychmiast po tym, kiedy koszty takich igraszek zaczną pokrywać banki. Bo to od nich muszą wychodzić informacje odnośnie wieku i stanu konta ofiary. Do mnie (zanim nie zamieniłem "zapisów na koncie" na coś o realnej wartości) jakoś żadni policjanci czy wnuczkowie nie dzwonili. Na telefony moich zmarłych rodziców, których numery utrzymuję z sentymentu i na wypadek, gdyby chciał się z nimi skontaktować jakiś dawny znajomy, też nikt. Za to złodzieje dziwnym trafem mają dokładne namiary staruszków z kilkudziesięcioma tysiącami na koncie. A banki, zupełnym przypadkiem, co i rusz jęczą o "aktualizację dokumentów", albo wypytują o wszystko możliwe, "Bo Unia, AML, Wielki Brat i jankeski cesarz muszą wiedzieć". Jak się bankom doda kolejny obowiązek polegający na dokładnym wypytaniu, po co jakaś prawieczna babina wypłaca kilkadziesiąt kafli, to się takie numery skończą od razu.
Irfy
12:08, 2026-02-11
0 0
A po co bezrobotnym oraz będącym na urlopie wychowawczym żłobek?
0 0
żeby mogli wrócić do pracy lub ją znaleźć
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz