Spada liczba urodzeń, a samorządy zaczynają liczyć wolne miejsca w placówkach. W niektórych miastach zapadły już pierwsze decyzje o wygaszaniu przedszkoli.
Jak informuje Rzeczpospolita, skutki zapaści demograficznej coraz wyraźniej widać w systemie edukacji. Władze miast zaczynają mierzyć się z sytuacją, w której dzieci jest po prostu mniej niż miejsc w przedszkolach.
Według doniesień „Rzeczpospolitej” to właśnie Warszawa jako pierwsza podjęła konkretne kroki. Stołeczni radni zdecydowali o zamknięciu części przedszkoli, a proces reorganizacji sieci placówek ma trwać od kilku miesięcy. Miasto dysponuje obecnie dziesiątkami tysięcy miejsc, z których kilka tysięcy pozostaje niewykorzystanych.
Prognozy demograficzne nie są optymistyczne. W kolejnych latach liczba dzieci w wieku przedszkolnym ma dalej spadać, co – jak podkreśla dziennik – zmusza samorządy do przemyślenia całej struktury placówek.
Dane przytaczane przez „Rzeczpospolitą” pokazują skalę zjawiska. W ostatnim roku liczba urodzeń w Polsce ponownie spadła, a ogólna liczba mieszkańców kraju zmniejszyła się o setki tysięcy. To bezpośrednio przekłada się na mniejsze roczniki trafiające do przedszkoli.
Jak cytowany przez gazetę ekspert Związku Miast Polskich, samorządy w całym kraju stoją dziś przed podobnym wyzwaniem.
– Zmiany sieci przedszkoli i szkół to wyzwanie, które stoi przed wszystkimi samorządami w Polsce. Dziś apele o poprawę demografii na niewiele się zdadzą, bo nie mamy aż tylu kobiet w wieku rozrodczym, by szybko sytuację kryzysową zażegnać – powiedział „Rzeczpospolitej” Marek Wójcik.
Jednym z pomysłów na ograniczenie likwidacji przedszkoli jest tworzenie tzw. zespołów szkolno-przedszkolnych. W takich placówkach funkcjonowałyby zarówno oddziały przedszkolne, jak i klasy młodszych roczników szkoły podstawowej.
Taki kierunek – jak opisuje „Rzeczpospolita” – rozważa również Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przygotowany projekt zakłada możliwość tworzenia w małych szkołach dodatkowych miejsc służących lokalnym społecznościom, np. żłobków czy innych form opieki.
Choć na razie decyzje o zamykaniu przedszkoli zapadły przede wszystkim w stolicy, temat szybko staje się ogólnopolski. Demografia nie zostawia samorządom dużego pola manewru – a to oznacza, że podobne rozmowy mogą wkrótce rozpocząć się także w innych miastach.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Droższe śmieci w Warszawie w 2026. Stare stawki wracają
Popieram wszystkie głosy zwracające uwagę na dyskryminację samotnych.
Zbigniew
11:15, 2026-02-06
Kabaty: 1000 podpisów przeciwko inwestycji Echo
Nie rozumiem co ma bliskość metra do miejsc parkingowych. To, że ktoś mieszka blisko metra to nie znaczy, że nie będzie miał samochodu. Tyle, że nie musi dojeżdżać do pracy samochodem (jeszcze zależy gdzie pracuje) ale bedzie chciał wyjechać na działke , do znajomych , do sklepu itd. Nie rozumiem daczego nie można już teraz wymusić na nim budowy schronów. Skoro obowiązują od 2026 roku to jego też powinny obowiązywać skoro chce rozpocząc budowę od 2026 roku. Jak nie dostanie zgody to zmięknie mu rura.
agnik
10:33, 2026-02-06
Betonowy próg niebezpieczny dla przechodniów!
Problem smarfonowych zombi, takich innych kazurjanów co to chcą parking a nie park! ***** ich.
Korbol
10:27, 2026-02-06
"Znajdą ją i zabiją". Co się działo w domu na Bekasów?
Codzienność na Ursynowie
Prawda
10:13, 2026-02-06