W ostatnim tygodniu rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób kredytobiorcy powinni przygotować się do złożenia pozwu przeciwko bankowi. Dzisiaj dowiemy się jak wygląda przebieg procesu sądowego.
Rozmowa z mec. Karoliną Srokowską, reprezentującą kredytobiorców w sprawach sądowych przeciwko bankom.
Pani Mecenas, jak szybko po złożeniu pozwu możemy spodziewać się wyroku w sprawie kredytu we frankach?
Bardzo różnie. Wiele zależy od sądu, do którego wnieśliśmy pozew oraz sędziego rozpatrującego naszą sprawę. Z jednej strony najbardziej obłożone są sądy w dużych miastach (prym wiodą sądy warszawskie), z drugiej przed sądami w Warszawie toczy się najwięcej „spraw frankowych” i można powiedzieć, że w tych sądach temat ten jest już znany. Obecnie w I instancji sprawy trwają od około 12 do 24 miesięcy, w II instancji 12-18 miesięcy. Postępowanie pierwszoinstancyjne jest dłuższe z uwagi na przeprowadzane przez sąd postępowanie dowodowe. Przesłuchiwani są kredytobiorcy, świadkowie wskazani przez bank, w niektórych sprawach powoływany jest biegły.
Ile terminów rozpraw może zostać wyznaczonych w sprawie?
Sprawa w pierwszej instancji może zostać zakończona po jednym terminie rozprawy (na razie zdarza się to rzadko), a może po sześciu, siedmiu. Powiedziałabym, że najczęściej są to trzy terminy.
Czyli im mniej terminów rozpraw, tym sprawa szybciej się zakończy?
Niekoniecznie. Zakończenie sprawy w instancji zależne jest nie tylko od ilości terminów rozprawy, ale również tego, jak długo oczekujemy na kolejny termin. W jednej sprawie terminy mogą być wyznaczane co dwa miesiące, a w innej czeka się cztery razy dłużej. Z pewnością proces sądowy trwa dłużej, kiedy w sprawie wydaje opinię biegły sądowy.
Z drugiej jednak strony - obecnie przed jednym z warszawskich sądów rejonowych prowadzę sprawę,
w której pozew przeciwko bankowi został złożony w połowie września 2018 r. Jesteśmy już po trzech terminach rozprawy, w tym jednej poza Warszawą. Zostali przesłuchani kredytobiorcy oraz wszyscy świadkowie wnioskowani przez bank. Co więcej, do akt sprawy została już przedłożona opinia biegłego sądowego. Sprawa rozpatrywana jest bardzo sprawnie. Praktycznie w każdym miesiącu podejmowane są nowe czynności zmierzające do wydania wyroku. W ciągu 10 miesięcy zostało kompleksowo przeprowadzone całe postępowanie dowodowe. To bardzo szybko.
Wspomniała Pani o zeznających w procesach frankowych świadkach z banku. W jakim celu osoby te są przesłuchiwane przez sąd i co wnoszą do sprawy?
W zdecydowanej większości spraw są to pracownicy centrali banku, nie zajmujący się obsługą klienta
i nie mający kontaktu z kredytobiorcami. Świadkowie Ci pytani są m.in. w jaki sposób bank pozyskiwał środki pieniężne przeznaczane później na wypłatę „kredytu frankowego”, w jaki sposób wypłacone i spłacane w złotówkach kredyty są powiązane z walutą franka szwajcarskiego (dlaczego nazywamy je kredytami frankowymi), czy też jak bank ustala kurs waluty, po którym np. przeliczane są miesięczne raty kredytu.
Bardzo często kredytobiorcy pytają, czy na sali rozpraw pojawi się osoba, z którą spotykali się w placówce banku i podpisali umowę kredytu. Nie zawsze tak jest. Często zeznania składają pracownicy banku, którzy owszem zajmują się procedurą udzielania kredytów hipotecznych, ale nie na poziomie oddziałów czy placówek banku, tylko z poziomu centrali. Wnioskowanych przez bank świadków jest wiele, niekiedy nawet cztery do pięciu osób, jednakże ich zeznania zasadniczo nie dotyczą konkretnej umowy kredytu i konkretnych kredytobiorców.
Dziękujemy za rozmowę.
W kolejnym artykule dotyczącym problemu kredytów frankowych, który ukaże się 1 sierpnia dowiecie się Państwo o tym, jak wygląda sytuacja prawna tych osób, którym to bank wypowiada umowę kredytu i przeciwko którym bank wnosi pozew do sądu.
mec. Karolina Srokowska prowadzi Kancelarię Radcy Prawnego w Warszawie
(materiał partnera)
::news{"type":"see-also","item":"12801"}
::news{"type":"see-also","item":"12679"}
::news{"type":"see-also","item":"12608"}
Ursynowska „łezka” w Czarnej Księdze!
Aniu Waniu, wolisz zamiast takich inwestycji żeby Ziobro i spółka po prostu ukradli. A sorry może się mylę, sam/a kradłaś/łeś a teraz eldorado się skończyło.
dr2
18:30, 2026-04-06
5 godz. na linii, by zapisać się na badania!
21 wiek i nie ma możliwości zapisania się online, kpina. To samo w przychodniach, trzeba rano stać od 7 w kolejce jakiś absurd.
Olek
15:42, 2026-04-06
Lodówka przy ratuszu pusta. Jadłodzielnie czekają
To trochę tak, że niektórym łatwiej zabić i ukryć noworodka, niż zanieść go do okna życia, bo to kilka kilometrów, no i jeszcze ludzie zobaczą ...
@
15:13, 2026-04-06
Lodówka przy ratuszu pusta. Jadłodzielnie czekają
Teren przy Urzędzie Gminy opanowała grupa chyba bezdomnych 4-5 osób, wśród nich kobieta, którzy tylko czekają, aż ktoś, coś przyniesie i czyszczą wszystko od góry do dołu. Nie zawsze trzeźwi. Nie wiem, czy oni to wszystko zjadają, czy dalej odsprzedają. Ja tych ludzi często widuję w innych miejscach na Ursynowie, np. koło metra Natolin, gdzie zrywali gałązki ozdobnych krzewów, imitujących bukszpan, które pewnie potem można sprzedać do stroików.
Gościk
14:10, 2026-04-06
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz