Jednak ze stoisk odbywającej się w ostatnią niedzielę giełdy kolekcjonerskiej w Arenie Ursynów skrywało coś znacznie więcej niż zwykły przedmiot kolekcjonerski. Policjanci patrolujący giełdę znaleźli coś bardzo cennego.
Funkcjonariusze, prowadząc czynności operacyjne i kontrolne na terenie giełdy, wytypowali stoisko, na którym znajdował się przedmiot mogący stanowić dobro kultury. W toku podjętych działań ujawnili sztylet z epoki brązu, określany jako akinakes, charakterystyczny dla kultury Scytów.
- informuje asp. szt. Marta Haberska, rzeczniczka mokotowskiej.
Akinakes to krótki sztylet lub miecz, charakterystyczny oręż koczowniczych Scytów – ludu, który przez stulecia dominował na stepach od Ukrainy po Syberię. Broń tego typu była produkowana od VIII wieku p.n.e., a w późniejszych wiekach przejęli ją Persowie i Medowie. Egzemplarze w polskich zbiorach muzealnych należą do rzadkości - na terenie całego kraju znaleziono zaledwie kilka takich okazów.
Egzemplarz zabezpieczony na Ursynowie jest więc znaleziskiem wyjątkowym. Biegły z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, powołany przez policjantów na miejscu, nie miał wątpliwości.
Ekspert potwierdził, że ujawniony przedmiot jest zabytkiem archeologicznym, charakterystycznym dla kultury Scytów i datowanym na około VIII wiek p.n.e.
- przekazuje rzeczniczka.
68-letni mężczyzna tłumaczył policjantom, że sztylet nabył kilkanaście lat temu w Niemczech jako element kolekcji antyków. Historia brzmi wiarygodnie, problem w tym, że zgodnie z polskim i unijnym prawem, przywóz zabytku archeologicznego spoza Unii Europejskiej bez wymaganej dokumentacji jest przestępstwem - niezależnie od tego, kiedy i gdzie przedmiot zmienił właściciela.
Wstępne ustalenia wskazują, że przedmiot mógł pochodzić z obszaru państwa nienależącego do Unii Europejskiej i został wprowadzony na teren Polski z naruszeniem obowiązujących przepisów.
- podaje policja.
Mężczyznę doprowadzono do komisariatu, by go przesłuchać. Postępowanie jest prowadzone pod nadzorem prokuratury na podstawie art. 108a § 1 pkt 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, który mówi o nielegalnym wprowadzeniu na obszar RP dóbr kultury pochodzących z państw niebędących członkami UE. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 2 lat.
Scytyjski sztylet trafił pod opiekę służb konserwatorskich. Jego dalszy los zależy od postępowania prokuratorskiego - być może przedmiot wróci do kraju, z którego pochodzi, lub trafi do polskiego muzeum.
Parkour i teqball nie podbiły Ursynowa
Bo cudze pieniądze jest najłatwiej wydać na tony głupot.
PLNY
02:56, 2026-06-08
Budowa parku nad POW. W tym roku sporo nowości!
A co ze ścieżką rowerową wzdłuż ul. Płaskowickiej na wysokości obecnego bazarku?
Zwolennik
21:52, 2026-06-07
Przemoc wobec zwierząt w wielkiej płycie
Droga VIVA, nie tędy droga do rozgłosu, bo coraz o was ciszej. Ale jeśli już, to skupcie się raczej na wsi, nie na mieście. W mieście patologia w stosunku do zwierząt jest śladowa w porównaniu z terenami poza miastami. No, ale tego takiej doświadczonej fundacji chyba nie trzeba tłumaczyć.
natolin
21:42, 2026-06-07
Dni Ursynowa 2026. O której wystąpią gwiazdy?
KSU to zespół założony w Ustrzykach Dolnych, a nie Stalowej Woli.
Ja
21:15, 2026-06-07
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
26 2
Koszmarne przestępstwo, potworne wręcz!!!, brawa dla policji bo zatrzymali prawdziwego bandytę psychopatę kolekcjonera antyków a kto wie może i mordercę bawiącego się w Czyngis-chana na skalę światową... aż się z@esrałem. Tymczasem obok ludzie autami jeżdżą po chodnikach a realni bandyci śmieją się i chodzą wolno.
Pozostałe komentarze
15 1
Kolejny chory przepis. Powinno być tak, że jeśli "antyk" nie pochodzi z przestępstwa, to "państwo" powinno mieć prawo PIERWOKUPU po rynkowej cenie. Obliczanej na podstawie ceny transakcyjnej podobnych przedmiotów albo za tyle, ile krzyknie właściciel, jeśli cena nie będzie znacząco (+/- 5%) odbiegać od rynkowej ceny transakcyjnej. Ale nie. Bandyckie państwo jest oczywiście pierwsze do kradzieży cudzej własności. Efekt jest taki, że nabywca / znalazca zabytków albo wywozi je gdzieś, gdzie może je sprzedać z zyskiem albo, jeśli zabytki są złote, przetapia je na sztabki. Dzięki czemu giną naprawdę bezpowrotnie. Brawo. "Zabytki" to w ogóle niechlubny przykład państwa wrogiego dla obywateli. Osobiście jestem na przykład współwłaścicielem domu. Zbudowanego przez własnego, rodzonego prapradziadka. I teraz od jakiegoś czasu użeramy się z "konserwatorem zabytków", który usiłuje ten dom wpisać na swoją listę. Nie, on go nie chce wykupić, żeby się "zabytkiem" nacieszyć. Parszywiec chce uniemożliwić potencjalną sprzedaż, przeróbkę czy rozbiórkę, bo do tego się to sprowadza. Prawo własności, jego mać. Jak za komuny. Z "wolnością słowa" to samo.
4 7
Śmierdziała wam komuna, zachciało się tłuszczy kapitalizmu? to teraz żryjcie pełną gębą i płaćcie, za komuny było lepiej i sprawiedliwiej.
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz