Do ursynowskiego komisariatu zaczęły spływać ostatnio zawiadomienia o seryjnych kradzieżach, które nękały drogerie nie tylko na terenie Ursynowa, ale również w innych dzielnicach Warszawy. Schemat był powtarzalny, a straty rosły w błyskawicznym tempie.
Złodziej nie próżnował. Jego łupem padały kosmetyki i inne produkty drogeryjne, które łatwo spieniężyć. Działał szybko i bez skrupułów, traktując sklepowe półki jak własny magazyn.
Sprawca nawet kilka razy dziennie wchodził do drogerii i zabierał produkty, za które nie płacił, tym samym uczynił sobie z kradzieży stałe źródło utrzymania.
- informuje asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowy Komendanta Policji Warszawa - Mokotów.
Skala procederu była ogromna. Mężczyzna nie ograniczał się do drobnych kradzieży - wynosił towar hurtowo, nie zważając na zabezpieczenia czy personel sklepowy.
Straty zgłaszane przez placówki handlowe sięgały często kilkuset złotych jednorazowo.
- dodaje rzeczniczka.
Kluczem do rozwiązania sprawy okazał się, jak to często bywa, sklepowy monitoring. Policjanci przeanalizowali godziny nagrań, na których utrwalono poczynania 31-latka. Szybko okazało się, że twarz sprawcy nie jest im obca.
Kryminalni szybko powiązali nagrania z mężczyzną dobrze im znanym z wcześniejszych kradzieży.
- mówi asp. szt. Marta Haberska.
Dzięki rozpoznaniu tożsamości podejrzanego, namierzenie go było tylko kwestią czasu. Funkcjonariusze ustalili miejsce jego aktualnego pobytu, dokonali zatrzymania i przewieźli go do komisariatu przy ulicy Janowskiego. Zebrany materiał dowodowy był przytłaczający - śledczy powiązali go z dziesiątkami incydentów.
Prowadzone czynności dochodzeniowo-śledcze oraz operacyjne wskazywały, że za sprawą wykroczeń i przestępstw sklepowych stoi ten sam mężczyzna.
- wyjaśnia Haberska.
Podczas przesłuchania 31-latek nie szedł w zaparte. Usłyszał zarzuty obejmujące łącznie 41 czynów, których dopuścił się w ciągu zaledwie 40 dni. Bilans jego działalności jest porażający - łączna wartość skradzionego mienia przekroczyła 35 tysięcy złotych.
Mężczyzna przyznał, że kradzione produkty sprzedawał, czyniąc sobie z tego stałe źródło utrzymania.
- relacjonuje asp. szt. Marta Haberska.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy. Mężczyzna najbliższy miesiąc spędzi w areszcie tymczasowym. Grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności, jednak wyrok może być surowszy.
Z uwagi na fakt, iż 31-latek uczynił z przestępstwa stałe źródło dochodu, sąd może orzec surowszy wymiar kary.
- podsumowuje przedstawicielka policji.
Arkadio09:51, 02.02.2026
Luksusowy samochód za 35000 PLN. Biorę w ciemno :)
Irfy10:11, 02.02.2026
Modus operandi wskazuje na ćpuna. Dlatego zwrot "na życie" jest trochę naciągany. Chociaż ćpun żyje dla narkotyków, więc właściwie... Poza tym tych 35 tys. to on na tym z całą pewnością nie zarobił. Pewnie w porywach 12 tys., albo i mniej. Nadal sporo, ale biorąc pod uwagę fakt, że po miesiącu eldorado teraz przyjdzie zmierzyć się z głodem odstawiennym to i tak kiepski biznes. Z drugiej strony sąd go pewnie wypuści, tzn., da wyrok w zawieszeniu, żeby dać chłopinie szansę na kontynuowanie swojego hobby. W sumie diler też człowiek i z czegoś żyć musi.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Krwawe sceny na stacji Kabaty. Skatowany w windzie
Metro nie jest miejscem pobytu dla bezdomnych i do tego pijanych. Pasażerowie są narażeni na smród i ataki w przypadku agresji. Czas z tym skończyć. Przestańmy byc poprawni politycznie😡
agnik
11:46, 2026-02-02
Krwawe sceny na stacji Kabaty. Skatowany w windzie
Rozbój? Znakomicie. Jeszcze z użyciem pałki, niebezpiecznego narzędzia. Taki rozbój to art 280 par. 2, widełki od 3 do 20 lat. Mam nadzieję, że teraz menele będą w kryzysie kryminału. A rozwiązanie problemu jest naprawdę proste. Pijany menel zanieczyszcza metro? Zapakować do dostawczaka, wywieźć pod Siemiatycze, wypuścić pośrodku niczego. Podrałuje kawałek do najbliższej stacji, to wytrzeźwieje. Potem, już trzeźwego, parę razy wywalą z pociągu za jazdę bez biletu, powrót zajmie minimum dwa dni. Dwa, trzy razy i metro zacznie omijać szerokim łukiem.
Irfy
11:42, 2026-02-02
Ursynów: Szkoły zawieszają zajęcia z powodu mrozu
Do liceów dzieciaki jeżdżą z całego miasta, a czasem też z przedmieść. To nie są podstawówki z rejonizacją.
Boom
10:11, 2026-02-02
41 kradzieży w 40 dni. Seryjny złodziej z Ursynowa
Modus operandi wskazuje na ćpuna. Dlatego zwrot "na życie" jest trochę naciągany. Chociaż ćpun żyje dla narkotyków, więc właściwie... Poza tym tych 35 tys. to on na tym z całą pewnością nie zarobił. Pewnie w porywach 12 tys., albo i mniej. Nadal sporo, ale biorąc pod uwagę fakt, że po miesiącu eldorado teraz przyjdzie zmierzyć się z głodem odstawiennym to i tak kiepski biznes. Z drugiej strony sąd go pewnie wypuści, tzn., da wyrok w zawieszeniu, żeby dać chłopinie szansę na kontynuowanie swojego hobby. W sumie diler też człowiek i z czegoś żyć musi.
Irfy
10:11, 2026-02-02