Zamknij
09:12, 02.02.2026
To się nazywa "pracowitość"! Stołeczni policjanci zatrzymali 31-latka, który z kradzieży sklepowych uczynił sobie stałe, i to całkiem dochodowe, zajęcie. Mężczyzna działał z niezwykłą regularnością, odwiedzając drogerie niemal codziennie, a czasem nawet kilka razy w ciągu doby. Jego przestępcza seria trwała nieco ponad miesiąc, ale w tym czasie zdążył wynieść towar o wartości luksusowego samochodu! Sąd nie miał wątpliwości i wysłał podejrzanego do aresztu.