::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Środowe popołudnie, około godziny 16. Skrzyżowanie ulic Gandhi i Dereniowej, tuż obok apteki Ziko. Pani Karolina wracała do domu ze swoją 9-letnią córką, gdy drogę zastąpił im agresywny mężczyzna.
Stał obok apteki i nie pozwalał przejść ścieżką każdej napotkanej kobiecie w tym mnie. Zaczepiał, chwytał, wymachiwał rękami i nogami
- relacjonuje kobieta.
Mężczyzna nie poprzestał na wyzwiskach i groźbach. Jak opisuje pani Karolina, jego agresja szybko eskalowała.
Kobieta obok mnie została kopnięta. Zadzwoniłam na 112, tak jak i dziewczyna, którą zaczepiał wcześniej
- mówi mieszkanka Ursynowa.
Zanim na miejsce dotarł patrol, napastnik zdążył jeszcze zaatakować inne osoby.
- Udał się w kierunku Dereniowej, zaczepiając dwójkę dzieci. Tam zareagowała jakaś pani. Potem skręcił w kierunku swojego bloku i zaczepił kolejną dwójkę chłopców - opowiada pani Karolina.
Agresor wrócił jednak do kobiet, co paradoksalnie uratowało chłopców. - Gdy nas zobaczył, to podszedł znów do nas i agresję słowną przekierował na dziewczynę, którą wcześniej kopnął. Chłopcy zdążyli wtedy na szczęście uciec - relacjonuje mieszkanka.
Na miejsce została wezwana policja, ale zanim patrol przyjechał mężczyzna zdążył uciec do domu. Sprawca został jednak zatrzymany, bo dwie poszkodowane mieszkanki następnego dnia złożyły zawiadomienia na komisariacie policji przy Janowskiego.
Tutaj nasza reakcja była nasza błyskawiczna. Pan został szybko ustalony, szybko zatrzymany, zaraz po złożeniu zawiadomienia
- mówi asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej komendy.
36-latek usłyszał już zarzuty. - Trzy zarzuty z artykułu 190 kodeksu karnego (groźby karalne - przyp. red.) i jeden zarzut z art. 127 kk o naruszenie nietykalności - wylicza rzeczniczka policji. Funkcjonariusze nie zamierzają na tym poprzestać.
Będzie też skierowany wniosek o tymczasowy areszt, ale jaka będzie decyzja sądu, na ten moment nie jestem w stanie powiedzieć
- dodaje asp. szt. Haberska.
Mieszkanki sugerują, że to nie pierwszy "wybryk" tego mężczyzny. Pani Karolina wspomina głośną sprawę pobicia młodej dziewczyny przy szlabanie na ul. Marco Polo w zeszłe wakacje. 36-latek miał być częstym gościem w okolicznych sklepach i instytucjach. Wg rzeczniczki mokotowskiej policji żądne zgłoszenie o pobiciu przy Marco Polo do funkcjonariuszy jednak nie trafiło.
Sprawa 36-latka z ul. Gandhi przypomina inne, głośne historie z Ursynowa, gdzie w rolach głównych występowali ludzie z zaburzeniami, terroryzujący okolicę. Mieszkańcy pamiętają mężczyznę z Natolina, który nękał pracownice salonu fryzjerskiego oraz przechodniów, czy "Pawełka" z Imielina, który upatrzył sobie lokalne sklepy. Obie sprawy opisywaliśmy na Haloursynow.pl. Scenariusz zawsze jest podobny: interwencja, zatrzymanie, obserwacja, a potem powrót na ulicę.
Policjanci, z którymi rozmawialiśmy nieoficjalnie, przyznają, że mają związane ręce.
My zatrzymujemy, przedstawiamy zarzuty, a później decyzje, są niezależne od nas, tylko od sądu
- słyszymy.
Dla policji to "walka z wiatrakami", a w dodatku to jej dostaje się od mieszkańców za to, że osoby, które nie powinny być na wolności, wracają do swojego środowiska.
Problem leży w systemie opieki psychiatrycznej i braku skutecznego nadzoru nad takimi osobami. Jak zauważa pani Karolina, samemu sprawcy też można współczuć, bo to choroba niszczy mu życie.
Oby się udało chłopakowi pomóc, bo schizofrenia nie wybiera. Warto by było spojrzeć na to szerzej i znaleźć jakieś systemowe rozwiązanie. W jego przypadku musiałby mieć jakiś nadzór, aby ktoś pilnował, by brał leki. Wtedy jest normalnym człowiekiem
- komentuje mieszkanka.
Bez ubezwłasnowolnienia lub sądowego nakazu leczenia w warunkach zamkniętych, tacy ludzie po ustabilizowaniu stanu zdrowia wracają do społeczeństwa. Często odstawiają leki i spirala agresji nakręca się od nowa.
Kluczowe jest składanie zawiadomień na policję w stosunku do zachowania takich osób. Tylko wówczas udaje się zrobić coś więcej niż tylko tymczasowe zatrzymanie.
AKTUALIZACJA: Jak poinformowała nas w piątek wieczorem asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej policji, sąd przychylił się do wniosku i aresztował tymczasowo 36-latka na 3 miesiące.
Dziura na dziurze na Karczunkowskiej. I fatalne wieści!
Mieszkam przy tej ulicy i pierwszy raz postanowiłam coś napisać, chociaż tego się nie da opisać słowami, to trzeba zobaczyć i usłyszeć! Większość komentarzy pochodzi od kierowców, którzy ubolewają nad głębokością niezliczonych dziur, to fakt, ale proszę sobie do tego wyobrazić, łomot samochodów ciężarowych jadących po tych dziurach (całą dobę) szczególnie efektowne przejazdy mają dziesiątki lawet i naczepy przewożące ogromne pojemniki na złom czy śmieci. Do tego wszelkiego rodzaju samochody ciężarowe i tiry, bo przecież cały ruch ciężarowy, zgodnie z oznakowaniem na Puławskiej jest kierowany w Karczunkowską, nie może jechać dalej na północ w stronę centrum (a wystarczyłoby kawałek dalej skierować te ciężarowe samochody Puławską bezpośrednio w południową obwodnicę). Ciekawe jak wyglądałby audyt środowiskowy aktualnego stanu ulicy i wpływu na życie jej mieszkańców? Ta ulica nie podlega żadnemu nadzorowi, jest jednym wielkim śmietniskiem komunikacyjnym, a problemem dla zarządców jest niestety tylko widmo konieczności jej zamknięcia lub ograniczenia ruchu przy ewentualnym remoncie na który czekamy od kilkudziesięciu lat. Gdzie wtedy pojedzie cały ten ruch? Przecież to jedyny ( jak to możliwe!) łącznik Puławskiej z obwodnicą. Cóż, ulica na którą latami nie było pieniędzy, a jak się pojawiły , to środowisko mogłoby nie wytrzymać jej remontu, tak się zrosła z naturą, że za chwilę zostanie wpisana do rejestru zabytków i znów będzie nie do ruszenie, itd. Jak się zastanowić, to rzeczywiście brak już miejsc gdzie można by kręcić filmy ze scenerią powojennej szosy, a Karczunkowska pasuje jak znalazł, to może zostawić…. Będzie tanio i bez naruszania środowiska. Sama już nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy straszne.
Lokals
20:59, 2026-03-12
Ratusz premiuje deweloperów, źle traktuje spółdzielnie?
Wiadomo, że od spółdzielni łapówy nie będzie, ani mieszkanka sprzedanego decydentowi „na słupa”. A deweloper umie się odwdzięczyć ratuszowym pazernym łajzom.
Imieliniak
20:40, 2026-03-12
Rok Andrzeja Wajdy na Ursynowie. Wystawa i seanse
Czy aby na pewno darmowe?
RR
17:22, 2026-03-12
Koniec z nocną sprzedażą alkoholu! Radni zagłosowali
Takie czasy że ludzie cieszą się z zakazów. Mnie osobiście jakiekolwiek ograniczanie wolności dziś przez władzę przeraża. Za komuny pamiętam to dokładnie, odsiadkę i białe pały po głowie też.
Włodek
17:21, 2026-03-12
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
21 2
Powinno być przymusowe leczenie, ale w zakładzie zamkniętym. Tam niech wyplata koszyki, składa długopisy, bransoletka GPS i proste prace typu zbieranie liści, mycie murów z graffitti. Coś powinien robić, żeby odpracować chociaż część kosztów, które ponosi podatnik.
3 3
ZNOWU AUTOKOREKTA, KTÓRA ROBI Z TEKSTEM CO ZECHCE! CELOWE DZIAŁANIE HU?
Pozostałe komentarze
10 16
Normalne w tym slumsie. Po zmroku strach chodzić szczególnie teraz kiedy ludzie dowiedzieli się że prezes Berliński podniósł czynsz na Stokłosach. Dla niektórych to konieczność rezygnacji z leków bo jeść trzeba bardziej. To są efekty.
4 5
Metro Ursynów, tak samo
16 5
Wynoś się, deweloperski trollu! Kolejny troll, który próbuje zdeprecjonować naszą dzielnicę, żeby deweloper kupił dzięki za bezcen. Nie podoba ci się pajacu na Ursynowie? Droga wolna! Pakuj się i zjeżdżaj!
11 4
To wyp.......jak się nie podoba patolu
5 3
Proponuję wziąć lekarstwa. Imielin to bardzo spokojne miejsce.
7 9
To jest właśnie Imielin 😥
3 4
Dokładnie, nieraz jak się idzie na nocny lub z nocnego to można zbroje zapaprać bo słychać jakieś krzyki, tłuczone szkło, mija się podejrzanych typów mówiących w obcym języku i takie tam a najgorzej jest w okolicy stacji paliw przy południowym o zgrozo.
3 1
Bzdura.
16 2
Nie. Ten przypadek obnaża słabość systemu opieki nad osobami zdrowymi i normalnymi. System czeka, aż pomyleniec kopnie niewłaściwą kobietę albo niewłaściwe dziecko. Wtedy pojawi się ktoś, kto typa po prostu skasuje tak, że mu się odechce raz na zawsze. Swoją drogą ciekawa jednostka chorobowa. Jak to jest, że facet sapie wyłącznie do kobiet i dzieci? Skąd takie osobliwe zróżnicowanie? Może w grę wchodzi jakaś nieznana, selektywna ślepota? I chłopina nie dostrzega facetów? Im większy, tym bardziej niewidzialny. Temat na pracę doktorską dla jakiegoś okulisty.
11 2
Dalej bedzie bil i atakował. Zwyrolowi nic nie bedzie. Aż kogoś zabije. O, wtedy znajdzie sie paragraf i robaka zamkną. Co tu mu współczuć. Jak współczuję wyłącznie tym osobom które atakowal. Mnie rok temu w metrze Imielin na stacji opluł jakis psychol i cos mamrotal pod nosem. Zgłosiłam straży metra i na policję. Nie wiem czy go złapali ale na kamerach sie nagrało. Warto zglaszac każde sytuacje tak jak policja radzi. Wtedy bedzie więcej kwitów na takiego psychola. Dobrze tez mieć gaz przy sobie.
2 0
no i co z tego, jeśli nawet policja zawiezie na leczenie to sąd może bez widzenia osoby tzn papierkowo orzec, że niepotrzebnie ...
13 2
Błyskawiczna reakcja policji... no aż upuściłem kubek kawy z wrażenia tylko jak to jest, że jak ja idę coś zgłaszać to już przez sam telefon otrzymuje informację o prawdopodobnym umorzeniu ze względu na brak monitoringu. Raz nawet zaniosłem na Janowskiego telefon typa (upuścił go gdy uciekał) co kradnie rowery, to nie dość, że otrzymałem pismo o umorzeniu to jeszcze było w nim napisane, że telefon wrócił do właściciela 🤣. *%#)!& ja bo miałem wiarę w polską policję a mogłem skontaktować się, że znalazłem telefon i oddać go typowi sam wymierzając ostre bęcki po ryju za próbę kradzieży rowerów dzieciakom z Miklaszewskiego.
8 1
W USA to już dostałby kulkę.
4 6
USA i ichnie problemy z bronią to rzeczywiście wzór do naśladowania?
4 4
I bardzo dobrze, ech żeby i u nas policja miała takie uprawnienia to wszystkim żyłoby się lepiej i bezpieczniej a tak to nie ma co liczyć bo policja jest tylko z nazwy. 4 radiowozy do jednego przestępcy i nadal problem 😂
3 1
Mnie sie nigdy nic nie stalo na Imielinie. A różne pory były. Każdemu polecam mieszkanie na Imielinie. A jeszcze w tym miejscu? To juz w ogóle bajka. Cywilizowane miejsce.
2 1
Zwłaszcza przy Polinezyjskiej 1 gdzie darcie ryjów patoli i rzucanie butelek po piwie z balkonów od 21 to norma
2 0
no przecież o to chodzi, by chlać w domu? Burda w domu nie szkodzi nikomu!
3 0
"wymachiwał rękami i nogami, a jedną z nich nawet kopnął". Rękę czy nogę?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz