Zamknij
13:43, 23.01.2026
Agresywny mężczyzna zaczepiał w środę na Imielinie przechodzące kobiety, wymachiwał rękami i nogami, a jedną z nich nawet kopnął. Nie oszczędził też dzieci. Dzięki błyskawicznej reakcji policji i zgłoszeniom poszkodowanych, 36-latek trafił do aresztu. To jednak kolejny przypadek na Ursynowie, który obnaża słabość systemu opieki nad osobami z zaburzeniami psychicznymi.