Ursynowscy kryminalni zatrzymali złodziei samochodów. Ich ostatnią ofiarą był właściciel opla. Zamieszanych w proceder było 5 osób. W czasie przeszukiwań mieszkań i garażu, poza autem, odkryto narkotyki.
Do kradzieży samochodu doszło w poniedziałek 11 stycznia, między 8:30 a 16:30 przy ul. Relaksowej. Właściciel przyjechał do pracy swoim oplem. Gdy z niej wyszedł, auta już nie było.
- Kryminalni ustalili, że mężczyzna, który włamał się do opla i go ukradł, przyjechał na miejsce dacią oznakowaną jako taksówka – przekazuje podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej komendy policji.
Taksówkarz został przesłuchany. Przyznał, że podwiózł podejrzanego na miejsce kradzieży. Sam jednak zamieszany w przestępstwo nie był. Policjanci ustalili, że złodziejem jest 34-letni mieszkaniec z dzielnicy Włochy. Gdy mundurowi odwiedzili mężczyznę w jego mieszkaniu, odkryli, że - poza kradzieżą samochodów - mężczyzna ma także inne hobby.
- W jego mieszkaniu znaleźli odzież, którą miał na sobie w trakcie kradzieży samochodu, oraz około 300 gramów amfetaminy – mówi podkom. Koniuszy.
Następnym przystankiem był warsztat w Piastowie. To tam miał być trzymany skradziony samochód. Auto rzeczywiście znajdowało się w podwarszawskiej miejscowości. Było już rozebrane na części.
- Poszukując elementów skradzionego pojazdu, kryminalni ujawnili kilka worków marihuany o łącznej wadze 1300 gramów oraz 1100 gramów amfetaminy, a także akcesoria do jej produkcji – dodaje rzecznik mokotowskiej policji.
Sprzęt służył najprawdopodobniej do osuszania amfetaminy. Narkotyk często znajduje się w płynnej postaci, która nie nadaje się do użytku.
Na miejscu mundurowi zastali 36-letniego właściciela garażu oraz jego dwóch pomocników. W warsztacie pojawiła się jeszcze jedna osoba. Był nią 58-letni mężczyzna. To na jego zlecenie skradziono samochód. Cała czwórka dołączyła do 34-letniego kolegi.
Najsurowsza kara grozi 58-latkowi oraz 34-latkowi. Grozi im do 10 lat więzienia. Sąd zastosował wobec nich 3-miesięczny areszt. Właściciel garażu, w którym rozebrano samochód i ujawniono ponad 2 kg narkotyków, za poręczeniem majątkowym nie trafił do aresztu. Dostał za to policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Jego dwóm pomagierom za pomoc w zbyciu części z kradzionego pojazdu grozi do 5 lat więzienia.
Xs14:39, 20.01.2021
Ludzie ciężko pracują za miskę ryżu a te mendy... Szkoda gadać
pol22:40, 20.01.2021
....te mendy,to życiowe niedojdy niepotrafiące nic ,dlatego muszą okradać NORMALNYCH ludzi
Nocna prohibicja. 14 dzielnic przeciwko. Kiedy decyzja?
Współczuję wszystkim, których bliscy są alkoholikami, to trauma na całe życie
Anonimowy obserwator
12:51, 2025-08-29
Koniec darmowego parkowania przy ratuszu!
"Mieszkańcy poza tym godzinami..." Ciekawe jak będzie to weryfikowane czy ktoś jest mieszkańcem
Twój nick
12:12, 2025-08-29
Kabaty do metra chodzą w błocie. Będzie rozwiązanie?
niech sami zainteresowani skrzykną się i postawią płyty chodnikowe
agnik
11:48, 2025-08-29
Nocna prohibicja. 14 dzielnic przeciwko. Kiedy decyzja?
A taki wrzask się podniósł ze strony koalicji rządzącej, gdy prezydent Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze ustawy o podniesieniu akcyzy na alkohol: Że prezydent rozpija Polaków, że propaguje pijaństwo. I co? To samo można powiedzieć o warszawskiej KO. Jeden wniosek: ***** polityków umoczonych w szemrane interesy z branżą alkoholową.
hbk
11:21, 2025-08-29