Dla mieszkańców Śródmieścia i Pragi-Północ nocne zamknięcie lodówek z piwem i półek z wódką to już codzienność – pilotażowy program ruszył tam 1 listopada 2025 roku. Teraz ratusz mówi „sprawdzam” i zgodnie z zapowiedziami prezydenta Rafała Trzaskowskiego, dąży do ujednolicenia zasad w całej Warszawie.
Prezydent deklarował, że system obejmie całe miasto najpóźniej w czerwcu 2026 roku, ale machina urzędnicza rusza pełną parą już teraz.
Czwartkowe głosowanie radnych nie wprowadzi zakazu z dnia na dzień, ale jest kluczowym krokiem w procedurze. Jeśli Rada Warszawy przyjmie projekt, trafi on do zaopiniowania przez 18 rad dzielnicowych. Lokalni samorządowcy – od Bielan, przez Ursynów, aż po Wilanów – będą mieli 30 dni na wyrażenie swojego zdania. Dopiero z kompletem opinii radni miejscy będą mogli podjąć ostateczną decyzję. Lokalne rady będą miały 30 dni na odniesienie się do pomysłu.
Warto odnotować, że do projektu dołączono już pozytywną opinię miejskiego skarbnika, co zamyka kwestie ewentualnych wątpliwości budżetowych. Skarbnik orzekł, że miasto nie straci na wprowadzeniu zakazu sprzedaży alkoholu w nocy.
Jednocześnie w innym projekcie stołeczny ratusz zwróci się o opinię na temat zmniejszenia liczby koncesji na sprzedaż alkoholu. To pierwsza taka zmiana od 2019 roku.
Zaproponowane w projekcie uchwały zmiany spowodują zmniejszenie łącznego limitu zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych na terenie Warszawy o 290. Nastąpi przeszeregowanie pomiędzy limitem dla sklepów a gastronomią - projekt uchwały zakłada zmniejszenie limitu zezwoleń w detalu (sklepy) o 310 i zwiększenie limitu w gastronomii o 20. To drugie miasto tłumaczy tym, że rośnie liczba lokali gastronomicznych, z których korzystają turyści, a od lat liczba koncesji dla tego sektora jest zdecydowanie za mała.
Projekt uchwały o nocnej prohibicji, nad którym pochylą się radni, zakłada zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22-6 w sklepach i na stacjach benzynowych. Jest jednak miejsce na mapie Warszawy, gdzie prohibicja nie dotrze. Mowa o strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.
Urzędnicy w uzasadnieniu uchwały precyzyjnie tłumaczą, dlaczego port lotniczy zostanie potraktowany ulgowo. Kluczowy jest fakt, że strefa ta jest niedostępna dla przeciętnego przechodnia, a jedynie dla osób posiadających kartę pokładową i będących już po kontroli bezpieczeństwa. Władze miasta argumentują, że alkohol kupowany na lotnisku ma zupełnie inne przeznaczenie niż ten nabywany na stacji benzynowej w centrum osiedla.
Osoby nabywają alkohol w punktach handlowych zlokalizowanych w strefie zastrzeżonej celem jego wywozu do miejsca docelowego swojej podróży, a nie spożycia na miejscu. Sprzedaż alkoholu w tej strefie odbywa się w przeważającej mierze w celach podarunkowych podróżnych, a nie w celach konsumpcyjnych – wyjaśniono w uzasadnieniu.
Co więcej, butelka kupiona na Okęciu nie ma szans „wrócić” do miasta i wpłynąć na porządek publiczny na stołecznych ulicach, co jest głównym argumentem zwolenników prohibicji.
Warszawa nie jest pionierem w walce z nocną sprzedażą procentów. Według danych Urzędu Marszałkowskiego, na taki krok zdecydowało się już 30 miast i gmin na Mazowszu. Prawdziwy boom na prohibicję nastąpił w 2025 roku, który okazał się pod tym względem rekordowy – wówczas kilkanaście samorządów przyjęło stosowne uchwały. Szlak przetarły m.in. podwarszawskie Ząbki, które wprowadziły ograniczenia jeszcze rok wcześniej.
[ZT]38721[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zimne kaloryfery na Ursynowie. Veolia wyłącza ciepło
Czy dostali w związku z tym podwyżki 5k?
GruBer
04:55, 2026-02-07
Szpital Południowy w TOP 10 najlepszych porodówek
Szkoda, że nie ma pediatrii lub ortopedii dziecięcej...ehh...
Mimi
00:16, 2026-02-07
Kabaty: 1000 podpisów przeciwko inwestycji Echo
Jak najprościej skłócić ludzi? Dogęszczać i stłoczyć ich na małej powierzchni. Kiedy jest zbyt wiele osób na małej powierzchni, zaczynają sobie skakać do oczu. Jeszcze osiedle nie powstało, a już są protesty i niezadowolenie.
Paulo
20:41, 2026-02-06
Kabaty: 1000 podpisów przeciwko inwestycji Echo
Miała być galeria handlowa, jednak ekologicznie jest wsiąść w samochód i pojechać na Mokotów. Wilanów ta sama mentalność, też protestują przeciw Dino, przeciw galeri. Do kina też trzeba jachać do innej dzielnicy.
Hmm
19:14, 2026-02-06