Radni dzielnicy wprowadzali nowe pieniądze do budżetu Ursynowa. Burmistrz Robert Kempa chwalił się 30 mln złotych, pozyskanymi m.in. ze sprzedaży działki przy ul. Kłobuckiej 23, na której stał zrujnowany schron z lat 50. XX wieku. I to właśnie zbycie działki i pytania o bezpieczeństwo zdominowały spór między opozycją a burmistrzem na wtorkowym posiedzeniu.
Antoni Pomianowski z opozycyjnego Projektu Ursynów pytał wprost, czy skoro są pieniądze ze sprzedaży schronu, nie powinny pójść na bezpieczeństwo.
Czy było rozważane wykorzystanie przynajmniej części tych środków do stworzenia miejsc schronienia dla mieszkańców Ursynowa
- pytał.
Wtórował mu jego klubowy kolega Maciej Antosiuk, przypominając, że temat wraca od roku.
Na Ursynowie nie ma ani jednego schronu spełniającego wymogi ustawowe. Dzielnica liczy 150 tysięcy mieszkańców i nie posiada takiej infrastruktury
- mówił, powołując się na informacje ze Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa.
Burmistrz Robert Kempa nie uciekał od tematu, ale studził emocje. Tłumaczył, że ustawa o ochronie ludności obowiązuje od półtora roku, a Polska ma do nadrobienia kilkadziesiąt lat zaniedbań.
Przez kilkadziesiąt lat od wojny de facto nic jako społeczeństwo nie zrobiliśmy
- przyznał.
I przedstawił plan, nad którym – jak mówił – pracuje z prezydentem Warszawy. Zamiast remontować bunkry z PRL, Ursynów chce budować parkingi podziemne pod boiskami szkolnymi, które w razie zagrożenia będą miejscami doraźnego schronienia.
Pierwszy taki obiekt miałby powstać przy ul. Warchałowskiego, gdzie dzielnica planuje remont boiska szkolnego. Plan miejscowy dla Imielina z 2023 roku dopuszcza tam parking podziemny.
Zaproponowałem, żeby wybudować miejsca parkingowe pod obiektami przy Warchałowskiego. Z jednej strony parking dla mieszkańców, z drugiej – miejsce doraźnego schronienia
- powiedział Kempa.
To tzw. dual use, podwójne zastosowanie. Podobny parking ma w przyszłości powstać między Areną Ursynów a ul. Gandhi, gdzie miasto prowadzi rozmowy o wykupie gruntów, o które od lat toczy się spór reprywatyzacyjny. Parking obsługiwałby imprezy w rozbudowanej Arenie (inwestycję miasto ogłosi w maju), a w razie potrzeby służył jako schronienie.
Kempa podkreślił, że to nie będą schrony w rozumieniu ustawy, ale podstawowe miejsca do ochrony ludności.
Schron to są drzwi grube na kilkadziesiąt centymetrów, wszystkie systemy wentylacyjne. Takich obiektów będzie w Polsce niewiele
- tłumaczył radnym.
- Co dzielnica robi jeszcze w kwestii zabezpieczenia mieszkańców w razie zagrożenia? - dopytywali radni. Ursynów złożył do wojewody wnioski o pieniądze na dokumentację dla czterech szkół. Chodzi o adaptację piwnic na miejsca schronienia.
W tym roku możemy w czterech lokalizacjach przygotować program funkcjonalno-użytkowy dla adaptacji pomieszczeń piwnicznych w placówkach oświatowych
- poinformował burmistrz.
Równolegle miasto szykuje program „Warszawa chroni – prace przygotowawcze”, który ma finansować projekty takich adaptacji i przygotowania do nich. Kempa mówił, że rozmawiał o tym z Rafałem Trzaskowskim.
Pan prezydent kupuje ten pomysł
- stwierdził.
Specyfika inwestycji z tego typu obiekty wiąże się z dłuższym projektowaniem, dlatego Warszawa uruchomi swoje pieniądze na przygotowywanie projektów, a później będzie mogła korzystać z rządowych projektów na realizację.
Radni dopytywali, dlaczego w budżecie nie ma na to konkretnej pozycji. Burmistrz odpowiadał, że procedury wojewody zakończą się w maju lub czerwcu i wtedy pieniądze trafią do budżetu Warszawy. Wówczas może się zacząć projektowanie inwestycji.
Dyskusja o schronach zdominowała sesję, choć formalnie radni głosowali nad przesunięciami budżetowymi. Ostatecznie przyjęli zwiększenie wydatków o 14,7 mln zł w 2026 roku. Pieniądze pójdą m.in. na remonty w SP 340 przy Lokajskiego, w XIII LO przy Hirszfelda, na modernizację terenów przy trzech boiskach, na wyposażenie UCK „Alternatywy” i UCSiR. O szczegółach tego nadzwyczajnego "spuchnięcia" ursynowskiej kasy pisaliśmy we wtorek.
Koniec sporu na Imielinie? Spółdzielnia mówi szach-mat
Czyli spółdzielnia przez 7 lat pobierała nienalezne opłaty: odpis na fundusz remontowy mienia spółdzielni, wieczyste uzytkowanie gruntu i podatek od nieruchomości - teren wspólny. 1 miesiąc x 12 x 7 lat. Powinna zwrócic z odsetkami a jak nie to prokurator
agnik
15:05, 2026-05-27
Karambol na Karczunkowskiej!
Ta droga nie powinna być dopuszczona do ruchu przez ubytki, pęknięcia, dziury, nierówności poprzeczne i wzdłużne. Jazda zgodnie z ograniczeniem 40km/h grozi uszkodzeniem zawieszenia
Karczunkowska dramat
15:05, 2026-05-27
Koniec sporu na Imielinie? Spółdzielnia mówi szach-mat
toteż zapraszam do Strasburga: prześledzimy genezę sporu;) Prawa i Prawdy dojdziemy;)
SalomonZagraniczny
14:18, 2026-05-27
Koniec sporu na Imielinie? Spółdzielnia mówi szach-mat
Jest duże ryzyko że osoby wywalone z Rady będą chciały wstąpić do Zarządu nowej Wspólnoty i mścić się na Spółdzielni w ramach procesów sądowych. Przecież to politycy którzych celem życiowym jest działanie pod publiczkę i na pokaz.
Antek
13:31, 2026-05-27
2 6
Ciekawe, ile miejsc pracy nam przybyło? Czy ubyło ....?
Sprzedać / kupić / wybudować = łatwa sprawa, inne miasta korzystają i inwestorów przyciągają;)
5 2
boiska sportowe na naszym Ursynowie są wewnątrz osiedli, ciekawe co mieszkańcy sąsiadujących bloków powiedzą? Ucieszą się?
,,mury runą,, czy wytrzymają super głębokie wykopaliska pod schron?
3 3
Biedne dzieci z Warchałowskiego przez jakieś 5 lat, jak dobrze pójdzie, nie będą miały boiska.
5 0
Tęgie umysły na wysokich stołkach i ich wykwintne pomysły 😂
5 7
KAżdy pretekst dobry, żeby za pieniądze podatnika budować kolejne parkingi. Gratów w Wawie jest za dużo i każde kolejne udogodnienie dla nich tylko powiększa problem. Parkingi powinny być płatne, jak każda prywatna usługa. Schrony pod boiskami to dobry pomysł, ale jeśli wpuści się do nich graty, to założę się, że w razie niebezpieczeństwa właściciele samochodów nie wyprowadzą ich na powierzchnię i będziemy mieli schrony dla blachosmrodów, a nie dla ludzi. Na koszt oczywiście wszystkich podatników. Socjalizm się niby skończył dawno temu...
1 0
czy to prawda, że nie ma obecnie lepszego miejsca na schron, niż boisko na Warchałowskiego, bo dzieci niepełnosprawne potrzebują klas szkolnych na skrzyżowaniu Pileckiego i Gandhi: w smrodzie, hałasie w tym co chwilę przejeżdzających samochodów Grupy 112?
Dla niepełnosprawnych dzieci młodszych, starszych i dorosłych na Warchałowskiego po prostu co: za dużo miejsca wsród drzew i ciszy by organizować spotkania? Bo niepełnosprawni jak już czegoś potrzebują bardzo to wzjazdu na Górkę Psią by w ciszy samotnie posiedzieć? Spotkań / zajęć towarzyskich wcale, bo ich miejsce jest w domu??? Warszawa XXI wieku???
1 0
Nie dalej niż 100 od boiska jest pięknie zabudowana hala, która mogłaby służyć za parking lub schron - konkretnie tuż nad obwodnicą. Wystarczy wybudować wjazdy lub wejścia i jest gotowe.
Tylko po co? lepiej planować, projektować i wydawać kasę na coś co i tak nie będzie wykonane - tam nie ma dróg dojazdowych i mieszkańcy nie zgodzą się na rozjechanie osiedla.
1 0
- a po naszemu to nie łaska? Co to za gó..?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz