Zamknij

Dodaj komentarz

Kubeł zimnej wody dla mieszkańców Kabat. Nowej „oligocenki” nie będzie

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 15:21, 19.01.2026 Aktualizacja: 15:37, 19.01.2026
3 Oligocenka przy ul. Dereniowej Oligocenka przy ul. Dereniowej

Czy na Kabatach powinno powstać ujęcie wody oligoceńskiej? Mieszkańcy i radny są za. Ratusz stawia sprawę jasno: nowych studni nie planujemy, bo są za drogie i niepotrzebne. I to pomimo zagrożenia kryzysem wojennym.

Temat dostępu do wody oligoceńskiej wraca na Ursynowie jak bumerang, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa i obrony cywilnej. Ostatnio wywołał go do tablicy radny Paweł Lenarczyk z Otwartego Ursynowa, upominając się o mieszkańców południowej części dzielnicy.

Na Kabatach i sporej części Natolina studni oligoceńskiej po prostu nie ma. Mieszkańcy, którzy chcą korzystać z ujęcia głębinowego, muszą urządzać sobie długie wycieczki.

W związku z licznymi sygnałami mieszkańców Kabat i Natolina zwracam się z prośbą o przeprowadzenie analizy możliwości budowy nowej studni oligoceńskiej na terenie Kabat lub remontu nieczynnej od lat studni przy ul. Belgradzkiej

- zawnioskował do burmistrza radny Lenarczyk.

Samorządowiec podkreśla, że nie chodzi tylko o walory smakowe, ale o bezpieczeństwo w niepewnych czasach. 

Studnie oligoceńskie to nie tylko miejsca poboru smacznej i zdrowej wody, ale również ważny element infrastruktury zabezpieczenia ludności w wodę na wypadek sytuacji kryzysowych 

- argumentuje Lenarczyk, dopytując o możliwość sfinansowania inwestycji z funduszy na obronę cywilną.

Ratusz: Macie blisko do innych studni!

Odpowiedź burmistrza Ursynowa Roberta Kempy jest jednak jednoznaczna i raczej nie ucieszy zwolenników noszenia wody w baniakach. Dzielnica przeprowadziła analizę i wyszło jej, że.... nowa inwestycja nie ma sensu!

Na obecnym etapie nie przewiduje się podejmowania działań zmierzających do uruchamiania kolejnych ujęć wód podziemnych 

- informuje burmistrz Kempa.

Dlaczego? Głównym argumentem jest... odległość. Zdaniem urzędników, mieszkańcy Kabat wcale nie mają tak daleko do istniejących punktów.

Obecna liczba ujęć wody oraz ich stan techniczny są wystarczające do zapewnienia mieszkańcom dostępu do wody o wymaganych parametrach jakościowych. Należy również wskazać, że proponowana lokalizacja nowego ujęcia, na terenie Kabat, znajduje się w odległości około 2 km od najbliższego czynnego punktu poboru wody, co nie uzasadnia lokalizowania kolejnego ujęcia w tak bliskim sąsiedztwie 

- wyjaśnia włodarz dzielnicy.

Dodatkowo, wyznaczenie nowego miejsca wiązałoby się ze skomplikowaną papierologią - od dokumentacji hydrogeologicznej po zgodność z planami miejscowymi.

Co z ruiną przy Belgradzkiej?

Radny Lenarczyk zapytał też o dzielnicowego „trupa w szafie”, czyli nieczynne od lat ujęcie przy ul. Belgradzkiej - tzw. Zdrój Natolin. Budynek stoi i niszczeje, a wody jak nie było, tak nie ma. Okazuje się, że sprawa rozbija się o własność i – jak zwykle – o pieniądze.

Budynek należy do Spółdzielni Mieszkaniowej „Wyżyny”, ale stoi na gruncie miejskim (pas drogowy). Już dekadę temu spółdzielnia chciała oddać kłopotliwy obiekt dzielnicy.

Spółdzielnia wystąpiła z wnioskiem o przejęcie przez Dzielnicę Ursynów w zarząd punktu poboru wody wraz z odwiertem. Z uwagi na fakt, iż ujęcie było wówczas nieczynne od kilku lat, a koszty jego uruchomienia oraz dalszego utrzymania oszacowano na kwotę 500 tys. zł, ówczesny Zarząd Dzielnicy Ursynów podjął decyzję o braku dalszej eksploatacji tego ujęcia 

- przypomina ratusz.

Decyzja sprzed lat pozostaje w mocy. Dzielnica, kierując się „zasadą racjonalnego gospodarowania środkami”, nie zamierza reanimować tego punktu.

Cztery ujęcia muszą wystarczyć!

Ursynów zostaje więc z pięcioma działającymi ujęciami wody oligoceńskiej. Znajdują się one przy ulicach: Buszyckiej, Dzierzby, Dereniowej, Romera oraz przy Ciszewskiego. To ostatnie zarządzane jest przez SGGW, choć dzielnica łoży na nie.

Ratusz zapewnia, że o te punkty dba wzorowo.

Ujęcia wód podziemnych administrowane przez Dzielnicę Ursynów m.st. Warszawy pozostają w dobrym stanie technicznym. Zarówno studnie, jak i stacje uzdatniania wody objęte są stałym nadzorem konserwatorskim 

- uspokaja burmistrz. Urzędnicy twierdzą też, że w obecnym stanie te obecnie działające punkty wystarczą, by „skutecznie pełnić funkcję alternatywnych źródeł wody w sytuacjach kryzysowych”.

Wg danych ratusza w 2025 roku największą popularnością cieszyły się kolejno ujęcia: przy Dzierzby, Dereniowej, Romera i Buszyckiej. W czterech miejskich oligocenkach pobrano prawie 9 tys. m3 wody, czyli 9 mln litrów! To oznacza, że np. na Dereniowej dziennie napełnia się ok. 1500 popularnych baniaków 5-litrowych. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

BoomBoom

2 1

Z jednej strony dostajemy broszurki lądujące od razu w koszu, zapraszani są żołnierze na spotkania, ale z drugiej strony nie zabezpiecza się źródła wody pitnej. To są zupełnie niezrozumiałe działania.

16:33, 19.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Brawo (ironia)Brawo (ironia)

0 2

Za to potrzebne i wcale nie drogie są jarzące się jak choinka parkingowe ledy pod Kopą Cwila (już nie da się tam odpocząć wieczorem). To są nasze priorytety, a nie jakieś tam rezerwy o znaczeniu strategicznym.

16:41, 19.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KK

0 0

Do 13 stycznia był czas na składanie wniosków do budżetu obywatelskiego. Czy ktoś proponował ujęcie wody oligoceńskiej na Kabatach, bo jeden taki projekt sie pojawił

16:59, 19.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%