Temat dostępu do wody oligoceńskiej wraca na Ursynowie jak bumerang, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa i obrony cywilnej. Ostatnio wywołał go do tablicy radny Paweł Lenarczyk z Otwartego Ursynowa, upominając się o mieszkańców południowej części dzielnicy.
Na Kabatach i sporej części Natolina studni oligoceńskiej po prostu nie ma. Mieszkańcy, którzy chcą korzystać z ujęcia głębinowego, muszą urządzać sobie długie wycieczki.
W związku z licznymi sygnałami mieszkańców Kabat i Natolina zwracam się z prośbą o przeprowadzenie analizy możliwości budowy nowej studni oligoceńskiej na terenie Kabat lub remontu nieczynnej od lat studni przy ul. Belgradzkiej
- zawnioskował do burmistrza radny Lenarczyk.
Samorządowiec podkreśla, że nie chodzi tylko o walory smakowe, ale o bezpieczeństwo w niepewnych czasach.
Studnie oligoceńskie to nie tylko miejsca poboru smacznej i zdrowej wody, ale również ważny element infrastruktury zabezpieczenia ludności w wodę na wypadek sytuacji kryzysowych
- argumentuje Lenarczyk, dopytując o możliwość sfinansowania inwestycji z funduszy na obronę cywilną.
Odpowiedź burmistrza Ursynowa Roberta Kempy jest jednak jednoznaczna i raczej nie ucieszy zwolenników noszenia wody w baniakach. Dzielnica przeprowadziła analizę i wyszło jej, że.... nowa inwestycja nie ma sensu!
Na obecnym etapie nie przewiduje się podejmowania działań zmierzających do uruchamiania kolejnych ujęć wód podziemnych
- informuje burmistrz Kempa.
Dlaczego? Głównym argumentem jest... odległość. Zdaniem urzędników, mieszkańcy Kabat wcale nie mają tak daleko do istniejących punktów.
Obecna liczba ujęć wody oraz ich stan techniczny są wystarczające do zapewnienia mieszkańcom dostępu do wody o wymaganych parametrach jakościowych. Należy również wskazać, że proponowana lokalizacja nowego ujęcia, na terenie Kabat, znajduje się w odległości około 2 km od najbliższego czynnego punktu poboru wody, co nie uzasadnia lokalizowania kolejnego ujęcia w tak bliskim sąsiedztwie
- wyjaśnia włodarz dzielnicy.
Dodatkowo, wyznaczenie nowego miejsca wiązałoby się ze skomplikowaną papierologią - od dokumentacji hydrogeologicznej po zgodność z planami miejscowymi.
Radny Lenarczyk zapytał też o dzielnicowego „trupa w szafie”, czyli nieczynne od lat ujęcie przy ul. Belgradzkiej - tzw. Zdrój Natolin. Budynek stoi i niszczeje, a wody jak nie było, tak nie ma. Okazuje się, że sprawa rozbija się o własność i – jak zwykle – o pieniądze.
Budynek należy do Spółdzielni Mieszkaniowej „Wyżyny”, ale stoi na gruncie miejskim (pas drogowy). Już dekadę temu spółdzielnia chciała oddać kłopotliwy obiekt dzielnicy.
Spółdzielnia wystąpiła z wnioskiem o przejęcie przez Dzielnicę Ursynów w zarząd punktu poboru wody wraz z odwiertem. Z uwagi na fakt, iż ujęcie było wówczas nieczynne od kilku lat, a koszty jego uruchomienia oraz dalszego utrzymania oszacowano na kwotę 500 tys. zł, ówczesny Zarząd Dzielnicy Ursynów podjął decyzję o braku dalszej eksploatacji tego ujęcia
- przypomina ratusz.
Decyzja sprzed lat pozostaje w mocy. Dzielnica, kierując się „zasadą racjonalnego gospodarowania środkami”, nie zamierza reanimować tego punktu.
Ursynów zostaje więc z pięcioma działającymi ujęciami wody oligoceńskiej. Znajdują się one przy ulicach: Buszyckiej, Dzierzby, Dereniowej, Romera oraz przy Ciszewskiego. To ostatnie zarządzane jest przez SGGW, choć dzielnica łoży na nie.
Ratusz zapewnia, że o te punkty dba wzorowo.
Ujęcia wód podziemnych administrowane przez Dzielnicę Ursynów m.st. Warszawy pozostają w dobrym stanie technicznym. Zarówno studnie, jak i stacje uzdatniania wody objęte są stałym nadzorem konserwatorskim
- uspokaja burmistrz. Urzędnicy twierdzą też, że w obecnym stanie te obecnie działające punkty wystarczą, by „skutecznie pełnić funkcję alternatywnych źródeł wody w sytuacjach kryzysowych”.
Wg danych ratusza w 2025 roku największą popularnością cieszyły się kolejno ujęcia: przy Dzierzby, Dereniowej, Romera i Buszyckiej. W czterech miejskich oligocenkach pobrano prawie 9 tys. m3 wody, czyli 9 mln litrów! To oznacza, że np. na Dereniowej dziennie napełnia się ok. 1500 popularnych baniaków 5-litrowych.
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
Burmistrz z nadania podobnie jak Trzaskowski niszczy infrastrukturę. Wiadukty to na całym świecie sposób na porządkowanie i upłynnienie ruchu. U nas niszczymy to co mamy. We Włoszech na zadupiu co chwilę wiadukt, albo tunel. U nas radar na autostradzie obudowanej parkanami, z chodnikami bez pieszych wiele metrow od jezdni. Bezmyślnie, czy złośliwość?
Tmk
21:43, 2026-02-10
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
"niewielkie wartości" - 20 km/h. To tak "tylko" o 40% za dużo. Dodajmy, w miejscu gdzie większość kierowców ma świadomość, że istnieje fotoradar i zwalniają...
_
21:36, 2026-02-10
Koniec sporów o nowe bloki na Jarach. Ratusz mówi nie
Najwyższy czas zrewidować w parlamencie zapisy LD i patrzeć na ręce radnym miejskim.
Gall Anonim
21:20, 2026-02-10
Serce Ursynowa bije dla Ukrainy. Ruszyła pilna zbiórka!
Jak ktoś chce to niech pomaga, ode mnie już grosza nie dostaną
Wiola
20:55, 2026-02-10
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
28 15
Z jednej strony dostajemy broszurki lądujące od razu w koszu, zapraszani są żołnierze na spotkania, ale z drugiej strony nie zabezpiecza się źródła wody pitnej. To są zupełnie niezrozumiałe działania.
6 4
i te określenia "kryzys wojenny"
Pozostałe komentarze
19 4
Za to potrzebne i wcale nie drogie są jarzące się jak choinka parkingowe ledy pod Kopą Cwila (już nie da się tam odpocząć wieczorem). To są nasze priorytety, a nie jakieś tam rezerwy o znaczeniu strategicznym.
7 2
Do 13 stycznia był czas na składanie wniosków do budżetu obywatelskiego. Czy ktoś proponował ujęcie wody oligoceńskiej na Kabatach, bo jeden taki projekt sie pojawił
3 6
Ty chyba masz problemy z odbiorem rzeczywistości, co?
7 7
To nie są ujęcia wody oligoceńskiej, tylko głębi nowej. Woda oligoceńska jest lepszej jakości niż głębinowa i ujęć w Warszawie jest naprawdę niewiele.
15 3
Zero miejsca na negocjacje? Dlaczego godzimy się na to, że jakiś urzędnik podjął decyzję i więcej nie można zrobić?
10 6
co za gnoje...
9 10
Volksdeutsche zawsze chcieli naszej śmierci
3 3
Tak, szczególnie jak się ma niemieckie nazwisko np, Braun
6 9
kiedy pomyślę o bakteriach, glonach na ściankach baniaków / butelek wielokrotnego, długotrwałego użytku to odkręcam kran z nadzieją na brak mikroplastiku
21 11
Brawo ratusz.
Ujęcia oligocenki to przeżytek, relikt słusznie minionej epoki.
To jest dosłownie studnia bez dna, tylko że dla publicznych pieniędzy.
Jest tyle bardziej wartościowych projektów na które można przeznaczyć środki niż na jakieś kraniki.
Wszystkie ujęcia wody do likwidacji!
9 2
Niech radny Lenarczyk zapyta się burmistrza , czy w przypadku walnięcia dronem w wodociągi albo energetykę mieszkańcy bloków będą mieli dostęp wody. 5 studni oligoceńskich, z których 2 to zielony Ursynów wię dla 150 tys. mieszkańców 3 studnie to chyba o wiele za mało. Trzeba mieć wyobraźnie burmistrzu. po co nam te książeczki skoro nie ma nic w nich o dostepności do wody. Ile w plecaku udźwignę butelek wody?
2 2
Zielonym czym?
4 0
Na Ursynowie jest 160 tys. mieszkańców i 5 studni. W sytuacji kryzysowej oznacza to ok.30 tys ludzi na jedną studnie. Czyli w zasadzie zabezpieczenia w wodę brak. Sytuacje pogarsza fakt, że żadna z działających studni nie ma zasilania awaryjnego. Od 2022 roku nie zrobiono nic w tym kierunku żeby wyposażyć je w generatory. Za to wywalono z budżetu centralnego pieniądze na dziesiątki tysięcy poradników które w większości lądują bez otwarcia koperty w koszy. Dlaczego tak się dzieje. Rządzą nami dyletanci. Na Ursynowie nasz burmistrz nadzoruje kilka szpitali, zajęcie w ratuszu to być może dla niego dodatkowa fucha. Jest wysokiej klasy specjalistą od ochrony zdrowia z dyplomem MBA , ale czy coś wie o zarządzaniu miastem???
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz