Wiadomości

Zamknij

Spotkasz go przed sklepem na Ursynowie. "Nie poddaję się i walczę!"

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 06:25, 31.10.2025 Aktualizacja: 11:43, 06.12.2025
Skomentuj Spotkasz go przed sklepem na Ursynowie. "Nie poddaję się i walczę!" SK

Przed Lidlami i Biedronkami na Ursynowie można spotkać wyjątkowego człowieka. Zbigniew Stefaniak, niepełnosprawny ultramaratończyk z dziecięcym porażeniem mózgowym, zbiera pieniądze na specjalny handbike – rower ręczny, który pozwoli mu dalej realizować swoją życiową pasję. Do 9. roku życia w ogóle nie chodził. Dziś ma na koncie 350 medali, pucharów i dyplomów ze startów w całej Polsce i za granicą. I nie zamierza się poddawać!

AKTUALIZACJA: W Mikołajki naszego rozmówcę spotkacie przy E. Leclercu na Ursynowie.

Co kilka dni można go spotkać przed wejściem do jednego z sieciowych marketów na Ursynowie. Prosi o wsparcie w zapewnieniu mu kolejnych lat z jego największa pasją - sportem.

Startuję w maratonach na terenie Polski, jak i za granicą. Można powiedzieć, że to jest takie moje wyjeżdżanie na świat. Dzięki aktywności sportowej nie przychodzą głupoty do głowy,jest po co żyć

- mówi pan Zbigniew.

Spotykamy go w środę pod wejściem do Lidla na Kabatach. Na co zbiera pieniądze? Na nowy wózek oraz dostawkę rowerową, która pozwala mu samemu poruszać się, ale też startować w maratonach. 

Dodaje mi to chęci do życia, przy okazji podróżuję - dzięki pasji i dzięki ludziom, którzy mnie wspierają. Chociaż z tym wspieraniem dzisiaj jest różnie, wiadomo, ale nie poddaję się, cały czas walczę. Mimo choroby walczę z ułomnościami, z niepełnosprawnością

- mówi.

Historia pełna determinacji!

Zbigniew Stefaniak urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Lekarze nie dawali mu żadnej gwarancji, że kiedykolwiek będzie w stanie chodzić. Do dziewiątego roku życia był całkowicie niesamodzielny. Przełom nastąpił w ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo w Policach pod Szczecinem, gdzie poznał sympatycznego wychowawcę Janusza Chmielewskiego, sportowca-amatora, biegacza i organizatora zawodów.

- To dzięki niemu, mimo całkowitej niesamodzielności, zrodził się we mnie zapał do sportu - wspomina pan Zbigniew.

Swoje pierwsze treningi zaczynał od marszu po polickich lasach przez 2-3 godziny, co drugi dzień. Potem wystartował w pierwszych zawodach na historycznych Wałach Chrobrego w Szczecinie na dystansie 5 km. Zajął drugie miejsce. To stało się motywacją do dalszego działania.

350 medali i ciągła walka o środki

Dziś pan Zbigniew ma na koncie już blisko 350 medali, pucharów i dyplomów. Każdy jego wyjazd pomagali mu zorganizować ludzie dobrej woli oraz firmy. Dopiero co wrócił z województwa wielkopolskiego, gdzie ukończył kilkudziesięciokilometrowy bieg. Chciał wystąpić w najbliższym Memoriale Tomasza Hopfera w Powsinie, ale okazało się, że ukształtowanie terenu w Parku Kultury nie jest odpowiednie dla handbike'a.

Pochodzi z niewielkiej wsi Gąsiorów w gminie Daszyna w województwie łódzkim, gdzie mieszka około trzydziestu mieszkańców. Dzisiaj mieszka w Otwocku, ale codziennie przyjeżdża sam do Warszawy, gdzie w różnych dzielnicach prowadzi zbiórkę.

Dla osoby niepełnosprawnej na wózku wydostanie się z domu na dworzec PKP, do lekarza specjalisty, jest niezwykle trudne 

- przekonuje.

Zbiórka na handbike – tylko 34 tysiące do mety

Obecnie pan Zbigniew zbiera na specjalny handbike, czyli rower ręczny napędzany korbami ręcznymi, który umożliwi mu dalsze uczestnictwo w zawodach oraz poruszanie się w życiu codziennym. Urządzenie tego typu kosztuje około 50 tysięcy złotych. Do tej pory udało się zebrać około 16 tysięcy złotych - potrzebne jest jeszcze 34 tysiące.

Będę przy Lidlu na Ursynowie. Przy innych też, na terenie Warszawy. Niektórzy dobrze życzą i tym, którzy dobrze życzą i wspierają, to bardzo wielkie, wielkie dzięki. Z dobrymi ludźmi można wiele osiągnąć - śmieje się pan Zbigniew. 

Mimo swojej niepełnosprawności pogoda ducha go nie opuszcza - jest wesoły, lubi rozmawiać z ludźmi, ma pozytywne nastawienie.

Zbiórka prowadzona jest na portalu Szczytny Cel pod hasłem „Tylko 34 tys. do METY!". Każda złotówka przybliża pana Zbigniewa do realizacji marzenia o kontynuowaniu sportowej pasji.

Aby godnie żyć i przede wszystkim w dalszym ciągu realizować swoje sportowe pasje, potrzebne są środki finansowe na leki, podróże, środki higieniczne. Dlatego nieustannie prowadzę zbiórkę

- mówi pan Zbigniew.

I ma nadzieję, że uda mu się zebrać na swoje marzenie życia, a przede wszystkim będzie mógł z pasją uprawiać sport.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Kempa straci funkcję w radzie nadzorczej Szpitala Połud

Och... Podsumujmy więc. 1. Cwaniak z politycznego nadania (prawdopodobnie) fałszuje grafiki i wydłuża czas swojej pracy w szpitalu do 12 godzin dziennie. Jednocześnie zasiada jako radny Ursusa. Imponujące. Dyrekcja Szpitala nie widzi problemu. Zatwierdza to jak leci, wypłaca typowi 1,6 mln. złotych. Jednocześnie, na boczku, ten sam typ organizuje oddzielną, błyskawiczną lecznicę dla partyjnych towarzyszy. Zarząd nie widzi, Rada Nadzorcza, z burmistrzem na czele, najwyraźniej nie nadzoruje i nie widzi problemu. Szambo wybija. Towarzystwo w panice. Ale nikt nie dostaje zarzutów karnych ani za fałszowanie dokumentacji, ani za wyłudzenia, ani za poświadczenie nieprawdy, ani za działanie na szkodę firmy. Po jakimś czasie pazerny towarzysz "oddaje" szpitalowi pół miliona złotych. Na jakiej podstawie? Czy w ramach czynnego żalu za popełnione, ale jeszcze nie udowodnione przed sądem przestępstwo?

Irfy

14:06, 2026-06-19

W sobotę Bieg Ursynowa. Będą utrudnienia dla kierowców

Ja biegam od ponad 20 lat i bojkotuje wszystkie imprezy utrudniające życie mieszkańcom. W bieganiu nie o to chodzi i trzeba też szanować innych a nie myśleć głównie o swoim czubku nosa.

Biegacz80

13:57, 2026-06-19

Kempa straci funkcję w radzie nadzorczej Szpitala Połud

Podobno stracił też funkcję skarbnika w komitecie rodzicielskim w podstawówce swojego dziecka......

uwielbiam_gumowe_gac

13:44, 2026-06-19

Pożegnalny kurs radzieckim składem metra! Już w środę

Trochę *%#)!& pomysł oddawać te zabytki tam gdzie raczej się zniszczą

Tramwajarz

13:41, 2026-06-19

0%