Niektórzy potrafią odzyskać nawet kilka tysięcy złotych za zwrot puszek i butelek. Teraz pojawiły się pytania o podatek. Ministerstwo Finansów odpowiedziało, kiedy fiskus może zainteresować się takimi pieniędzmi.
System kaucyjny działa w Polsce od kilku miesięcy i dla części osób stał się sposobem na dodatkowy zarobek. W sieci coraz częściej pojawiają się historie osób, które oddają tysiące puszek i butelek do recyklomatów, odzyskując nawet kilka tysięcy złotych. Teraz pojawiło się pytanie: czy fiskus może upomnieć się o podatek od takich pieniędzy?
O sprawie napisał „Fakt”, który zwrócił się do Ministerstwa Finansów z pytaniami dotyczącymi opodatkowania kaucji za zwracane opakowania. Jak opisuje dziennik, resort wyjaśnił, że sama kaucja ma charakter zwrotny, dlatego w większości przypadków nie oznacza powstania przychodu podlegającego opodatkowaniu.
Ministerstwo Finansów przekazało „Faktowi”, że osoby oddające własne opakowania i odzyskujące wcześniej wpłaconą kaucję nie osiągają przychodu w rozumieniu przepisów o PIT.
– Z tego względu, osoby fizyczne, które poniosły wydatek na kaucję, którą następnie odzyskują, dokonując zwrotu opakowań objętych systemem kaucyjnym, nie osiągają przychodu w rozumieniu przepisów ustawy o PIT – czytamy w stanowisku resortu cytowanym przez „Fakt”.
Jednocześnie ministerstwo zaznaczyło, że sytuacja może wyglądać inaczej wtedy, gdy ktoś zarabia na zbieraniu opakowań w sposób zorganizowany.
Resort przypomniał, że w polskim systemie obowiązuje zasada powszechności opodatkowania dochodów. Oznacza to, że w konkretnych przypadkach fiskus może ocenić, czy dana działalność nie powinna zostać opodatkowana.
Do sprawy odniósł się także Marcin Łoboda, wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej. Jak relacjonuje „Fakt”, podczas konferencji prasowej zaznaczył, że samo oddawanie własnych butelek i puszek nie powinno być traktowane jak działalność gospodarcza.
– Jeśli sami zbieramy i sami oddajemy, to nie widzę możliwości, aby była to działalność gospodarcza – powiedział Marcin Łoboda.
Dodał jednak, że inaczej może wyglądać sytuacja, gdy zbieraniem opakowań zajmują się specjalnie zatrudnione osoby.
– Jeśli to jest w wersji zorganizowanej, kiedy mamy osoby, które dla nas zbierają, a my tylko i wyłącznie korzystamy, to wtedy ślady organizacyjne i przede wszystkim systemowe działalności gospodarczej są widoczne i takie rzeczy na pewno będą opodatkowane – zaznaczył szef KAS.
Koniec sporu na Imielinie? Spółdzielnia mówi szach-mat
Czyli spółdzielnia przez 7 lat pobierała nienalezne opłaty: odpis na fundusz remontowy mienia spółdzielni, wieczyste uzytkowanie gruntu i podatek od nieruchomości - teren wspólny. 1 miesiąc x 12 x 7 lat. Powinna zwrócic z odsetkami a jak nie to prokurator
agnik
15:05, 2026-05-27
Karambol na Karczunkowskiej!
Ta droga nie powinna być dopuszczona do ruchu przez ubytki, pęknięcia, dziury, nierówności poprzeczne i wzdłużne. Jazda zgodnie z ograniczeniem 40km/h grozi uszkodzeniem zawieszenia
Karczunkowska dramat
15:05, 2026-05-27
Koniec sporu na Imielinie? Spółdzielnia mówi szach-mat
toteż zapraszam do Strasburga: prześledzimy genezę sporu;) Prawa i Prawdy dojdziemy;)
SalomonZagraniczny
14:18, 2026-05-27
Koniec sporu na Imielinie? Spółdzielnia mówi szach-mat
Jest duże ryzyko że osoby wywalone z Rady będą chciały wstąpić do Zarządu nowej Wspólnoty i mścić się na Spółdzielni w ramach procesów sądowych. Przecież to politycy którzych celem życiowym jest działanie pod publiczkę i na pokaz.
Antek
13:31, 2026-05-27
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz