Do Sejmu ma trafić projekt, który może zmienić codzienność części pacjentów w polskich szpitalach i hospicjach. C hodzi o możliwość odwiedzin z udziałem zwierząt domowych. Autorzy przekonują, że obecność psa lub kota może realnie wpływać na samopoczucie i proces rekonwalescencji.
W polskich szpitalach i hospicjach mogą pojawić się nowe zasady dotyczące odwiedzin. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, posłowie Ko alicji Obywatelskiej przygotowują projekt zmian, który ma umożliwić części pacjentów kontakt ze zwierzętami domowymi podczas pobytu w placówkach medycznych.
Propozycja dotyczy przede wszystkim pacjentów hospicjów stacjonarnych oraz oddziałów medycyny paliatywnej.
Projekt zakłada wprowadzenie prawa do kontaktu ze zwierzętami domowymi dla określonych grup pacjentów. W praktyce chodzi głównie o psy i koty, choć przepisy mają odnosić się szerzej do zwierząt towarzyszących człowiekowi.
Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, obecność zwierząt może pomagać w ograniczaniu stresu, poprawiać nastrój oraz wspierać rehabilitację i rekonwalescencję. Takie efekty mają być obserwowane między innymi u seniorów, pacjentów onkologicznych, osób zmagających się z depresją i zaburzeniami lękowymi, a także chorych w stanie terminalnym.
Zmiany nie oznaczają jednak pełnego otwarcia wszystkich szpitali na zwierzęta. Projekt ma dotyczyć konkretnych oddziałów i określonych sytuacji.
Placówki nadal będą mogły wprowadzać własne procedury związane z bezpieczeństwem sanitarnym czy organizacją odwiedzin. Kluczowe mają być również względy zdrowotne innych pacjentów.
Na razie projekt ma zostać dopiero złożony w Sejmie. Jeśli przepisy przejdą dalszą ścieżkę legislacyjną, może to być jedna z bardziej nietypowych zmian w polskiej ochronie zdrowia ostatnich lat.
Koniec libacji w Lesie Kabackim? Zmiany na polance
Czerwony na czele to i czerwono wszędzie z całą kupą czerwonych zakazów jak niegdyś.
Iga
02:56, 2026-05-20
Koniec libacji w Lesie Kabackim? Zmiany na polance
Kiedyś przed najazdem „braci” ze wschodu było tam pięknie. Rodziny organizowały urodziny dla dzieci, zapach ognisk był wręcz urzekający. Niestety od kilku lat gromadzą się tam Ukraińcy, którzy z kulturą osobistą nie mają nic wspólnego. Głośniki, krzyki, skrajny syf. Polskiego języka tam się nie uświadczy. Bardzo smutne to jest….
Były mieszkaniec Urs
00:24, 2026-05-20
Koniec libacji w Lesie Kabackim? Zmiany na polance
Mieszkałem na Ursynowie 30 lat, mam mnóstwo pięknych wspomnień z tamtego miejsca. Pamiętam jak jeszcze można było przejechać samochodem przez las do Powsińska. Niestety od kilku lat bywam tam sporadycznie z rodziną na spacerze. W tamte wakacje nie widziałem tam polaków chyba że na spacerze. Albo są to Ukraińcy albo śniadzi kierowcy uberów, dodam że nie rodziny z dziećmi tylko sami panowie po 20-30 przy jednym grillu.
Stary leśnik
20:19, 2026-05-19
Profesor z Ursynowa w „The Lancet”. Jedno badanie i mni
1. Diagnostyka jaką jest kolonoskopia to NIE profilaktyka, to dezinformacja 2. Różnice tak małe procentowo to jednak kpina, by reagować entuzjazmem, manipulacja, bo wiadomo, że to dużo ludzi przy takiej skali Łącząc 1 i 2... cóż, nadal słabo
x
19:24, 2026-05-19
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz