Tegoroczna matura już na starcie przyniosła niepokojące informacje. Centralna Komisja Egzaminacyjna potwierdziła, że egzamin z języka polskiego został unieważniony dla części uczniów.
Jak informuje WP.pl, kilkunastu maturzystom w całej Polsce unieważniono egzamin z języka polskiego. Informację potwierdził dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Robert Zakrzewski.
Powód jest jasny - uczniowie wnieśli na salę egzaminacyjną telefony komórkowe, co jest złamaniem zasad.
Konsekwencje są poważne. W przypadku przedmiotu obowiązkowego unieważnienie oznacza, że maturzysta nie zdaje egzaminu i nie może podejść do poprawki w sierpniu.
W praktyce oznacza to konieczność ponownego zdawania matury z języka polskiego dopiero w przyszłym roku. Świadectwo dojrzałości będzie można więc uzyskać najwcześniej za rok.
Zgodnie z obowiązującymi zasadami, wniesienie telefonu lub innego urządzenia elektronicznego na egzamin automatycznie skutkuje jego unieważnieniem – niezależnie od tego, czy zostało użyte.
Dyrektor CKE podkreśla, że nie mamy do czynienia z wyciekiem arkuszy, lecz z nieuczciwością egzaminacyjną.
Unieważnienie egzaminu z jednego przedmiotu nie wyklucza uczniów z podejścia do pozostałych matur - takich jak matematyka czy język obcy.
Wyniki tegorocznych matur mają zostać ogłoszone 8 lipca, a tego samego dnia maturzyści poznają swoje rezultaty.
Smutny bilans majówkowych imprez w Lesie Kabackim
kiedyś wojna zakończy się, Ukraina wyjedzie. Będziemy mogli zaprosić Pingwiny z Antarktydy, by pustostany grozą nie wiały ....
Do X-a
10:46, 2026-05-07
Poranna awaria w metrze. Zamknięte były trzy stacje
czajkowski to człek awaria
Aaaa
10:18, 2026-05-07
Smutny bilans majówkowych imprez w Lesie Kabackim
Miasto wchłonęło masę Ukraińców i Vistulowiczów, a terenów zielonych-rekreacyjnych z dobrym dojazdem nie przybyło. Siły na zamiary... Warszawa nie pomieści wszystkich i nie zachowa normalności. Ale widać chcą nam zrobić Pekin
X
02:57, 2026-05-07
Majówka wandali. Zniszczony mostek w parku
Kiedy przed laty była ochrona w parku, to nie było żadnych dewastacji, a pijane bydło było stamtąd gonione. Odkąd ochrony nie ma, to regularnie o ciepłej porze roku mają miejsce dewastacje, wrzaski w środku nocy, bicie szkła. Dzwonienie po Policję, czy po Straż Miejską, nic nie daje, bo kiedy już zdecydują się w ogóle przyjechać, to nikogo już nie ma, ale są szkody. Chyba utrzymywanie nocnej ochrony w parku bardziej opłaciłoby się, niż naprawianie szkód wyrządzanych przez wandali.
Michał_Z
02:47, 2026-05-07
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz