Zamknij
ZOBACZ

Nowy pomysł rządu. Kościoły mają pomóc w sytuacjach kryzysowych

Źródło: RMF24 / PAP 09:00, 18.03.2026
Skomentuj Rząd chce wykorzystać kościoły. Chodzi o sytuacje kryzysowe Obraz autorstwa freepik

Parafie jako miejsca pomocy, a nawet tymczasowego schronienia? Taki kierunek pojawił się w rozmowach rządu z Kościołem. W grę wchodzi wykorzystanie istniejącej infrastruktury w sytuacjach kryzysowych.

Jak podaje RMF24 za PAP, rząd chce wykorzystać infrastrukturę kościelną w sytuacjach kryzysowych – nie tylko do pomocy materialnej, ale także jako miejsca wsparcia dla mieszkańców.

Chodzi o działania na wypadek klęsk żywiołowych, katastrof czy innych zagrożeń. W takich sytuacjach parafie mogłyby pełnić funkcję punktów dystrybucji pomocy, a w określonych przypadkach również miejsc, gdzie można przeczekać najtrudniejszy moment.

Rząd i KEP przy jednym stole

Jak opisuje radio, temat był omawiany podczas spotkania przedstawicieli rządu z biskupami Konferencji Episkopatu Polski. W rozmowach uczestniczyli m.in. przedstawiciele MSWiA oraz MON, a spotkanie odbyło się w ramach szerszego dialogu o bezpieczeństwie i reagowaniu kryzysowym.

Resort spraw wewnętrznych podkreśla, że Kościół – dzięki swojej strukturze i obecności w niemal każdej miejscowości – może być ważnym partnerem w organizowaniu pomocy. Wskazywano m.in. na doświadczenie Caritas oraz zaplecze logistyczne parafii.

Parafie jako punkty pomocy i wsparcia

Chodzi przede wszystkim o wykorzystanie istniejących zasobów. Parafie mogłyby służyć jako miejsca dystrybucji żywności, wsparcia rzeczowego czy koordynacji działań pomocowych.

Jednocześnie pojawia się wątek, który budzi największe zainteresowanie – możliwość wykorzystania takich miejsc jako schronienia. Nie chodzi jednak o budowę klasycznych schronów, ale o doraźne wykorzystanie dostępnych przestrzeni w sytuacjach nagłych.

Kościół, w tym struktury KEP i Caritas, już teraz deklarują gotowość do wsparcia w sytuacjach kryzysowych, co – jak podkreślają strony – ma być kontynuacją dotychczasowych działań pomocowych.

Szerszy plan bezpieczeństwa

Równolegle do tej współpracy rząd planuje działania edukacyjne dla mieszkańców. W przygotowaniu są m.in. warsztaty dotyczące reagowania w sytuacjach zagrożeń, ewakuacji czy pierwszej pomocy.

To element szerszej strategii, która ma zwiększyć odporność społeczeństwa na kryzysy. W praktyce chodzi o to, by mieszkańcy byli lepiej przygotowani na sytuacje nadzwyczajne, a pomoc była dostępna szybciej i bliżej ludzi.

Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa freepik

(Źródło: RMF24 / PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Alarmy bombowe na Ursynowie. Ewakuacja placówek oświaty

Putin pośrednio za tym stoi sprawdza jak działają nasze służby a jak wiadomo nie działają szkoły od 9 rano ewakuowane nadal nie sprawdzone przez saperow

Del

12:41, 2026-03-18

Wejście do parku za opłatą! Miasto go nie przejmie

Hop przez plot i tyle. Albo sklonowac breloka.

aqq

12:35, 2026-03-18

Alarmy bombowe na Ursynowie. Ewakuacja placówek oświaty

Szkoła podstawowa nr 336 im. Janka Bytnara ,,Rudego" również ewakuowana

Ktosiek

11:45, 2026-03-18

Poseł PiS przyjeżdża na Ursynów

Dopóki do Konstytucji nie zostanie wpisana obligatoryjna finansowa (a optymalnie również karna) odpowiedzialność wybieralnych urzędników za brak spełnienia "obietnic wyborczych", ten ustrój będzie wyłącznie perfumowaną oligarchią. Bo teraz wiadomo, że każdy z tych klaunów będzie jeździł po ludziach i obiecywał złote góry. Rozumiem ich, bo życie pasożyta jest fajne. Za wszystko płaci "państwo", podatków płacić praktycznie nie trzeba, można jeszcze zatrudnić rodzinę w "biurach poselskich". Do tego wszystko refundowane. Do roboty chodzić nie trzeba a jak się tam już jest, to można się nawalić w trzy trąby i dyscyplinarki się za to nie wyłapie. Słodkie życie, więc raz na 4 lata warto pojeździć i nakłamać. Dlatego dziwię się "zwykłym ludziom", którzy tracą czas na takie spotkania. Bo akurat oni mogą wyłącznie stracić, nikt im czasu zmarnowanego na wysłuchiwanie politycznego pajaca nie zwróci. I to dotyczy dowolnej "partii".

Irfy

11:25, 2026-03-18

0%