Od dziś zmieniają się stawki na jednym z najbardziej uczęszczanych odcinków autostrady w Polsce. Kierowcy muszą przygotować się na wyraźnie wyższe opłaty.
Od środy (11 marca) wchodzą w życie nowe stawki opłat na koncesyjnym odcinku autostrady A2 między Nowym Tomyślem a Koninem. To fragment liczący około 150 kilometrów, podzielony na trzy odcinki po 50 kilometrów każdy.
Najbardziej odczują to kierowcy samochodów osobowych. Od dziś za przejazd jednego takiego odcinka trzeba zapłacić 40 złotych, podczas gdy wcześniej było to 37 złotych.
W praktyce oznacza to, że przejazd całej trasy między Koninem a Nowym Tomyślem kosztuje teraz 120 złotych.
Zmiany obejmują wszystkie kategorie pojazdów. Nowe stawki za przejazd jednym 50-kilometrowym odcinkiem wynoszą:
Operator autostrady, spółka Autostrada Wielkopolska, tłumaczy decyzję rosnącymi kosztami utrzymania infrastruktury, obsługi finansowania inwestycji oraz kolejnymi projektami modernizacyjnymi na tej trasie.
Warto przy tym pamiętać, że koncesyjny odcinek autostrady A2 nie jest finansowany z budżetu państwa. Utrzymanie drogi, remonty i inwestycje pokrywane są z opłat pobieranych od kierowców.
Kierowcy, którzy liczą na zniesienie opłat na tej trasie, muszą uzbroić się w cierpliwość. Koncesja prywatnego operatora obowiązuje aż do 2037 roku, więc pobór opłat na tym odcinku autostrady będzie funkcjonował jeszcze przez wiele lat.
Warto też zaznaczyć, że podwyżka dotyczy tylko fragmentu między Nowym Tomyślem a Koninem. Na odcinku Świecko – Nowy Tomyśl, gdzie wysokość opłat regulują decyzje Ministerstwa Infrastruktury, stawki pozostają bez zmian.
Radni Ursynowa za prohibicją. Opozycja wbija szpilę KO!
pokażcie jak poprzednio głosowali
meme
12:07, 2026-03-11
Ratusz premiuje deweloperów, źle traktuje spółdzielnie?
A gdzie był lenarczyk jak kręcono zmianę WZ-ki dla działki pod Multikinem?
Ciekawym
11:07, 2026-03-11
Wielka Gala w UCK Alternatywy! Kto został Warszawiakiem
Na gali sfinansowanej z publicznych pieniędzy błyszczały kryształy, flesze i bezwstyd – wszystko w idealnej harmonii z partyjną hierarchią. Na scenę wchodzili kolejno lizusi, klakierzy i różnej maści „krewni i znajomi królika”, odbierając nagrody za zasługi polegające głównie na potakiwaniu i agitacji ku chwale wierchuszki. Każdy medal wyglądał jak odznaka za szczególne osiągnięcia w dyscyplinie narodowej: pochlebstwie na czas i bezrefleksyjnym klaskaniu i byciu nepotem. Publiczność – czyli ci sami ludzie, którzy nagrody przyznawali – nagradzała się nawzajem owacjami, tworząc zamknięty ekosystem samozachwytu.
Ursynowianin
10:48, 2026-03-11
Ratusz premiuje deweloperów, źle traktuje spółdzielnie?
Watpię, źeby zyski z budowy wpłynęły na obniżke czynszów, czy wybudowanie wind w budynkach niskich. Przecież fundusz remontowy rozlicza każdy budynek osobno. Nie zauważyłam, że z budowy nowych bdynków w moim osiedlu obniżono czynsz. Podejrzewam , że oszczędności ze spółdzielni poszły na nowy budynek zasiedlony przez prezesów i znajomych królika. Na windy muszą się składać mieszkańcy budynku.
agnik
10:47, 2026-03-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz