Do tej kuriozalnej sytuacji doszło w ostatnich dniach na Ursynowie. 56-latek miał wyznaczony termin przesłuchania i zgodnie z planem stawił się w budynku komisariatu. Jego wizyta przybrała jednak zupełnie nieoczekiwany obrót tuż po przekroczeniu progu budynku policji! Mundurowi od razu zorientowali się, że z mężczyzną jest coś nie tak!
Podczas rozmowy policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu, co wzbudziło ich podejrzenia. Dzięki czujności funkcjonariuszy szybko ustalono, że chwilę wcześniej kierował on samochodem marki Volkswagen, który zaparkował na jednym z ogólnodostępnych parkingów niedaleko komisariatu.
- informuje asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej komendy.
Policjanci natychmiast przebadali 56-latka alkomatem. Wynik nie pozostawiał złudzeń – urządzenie wykazało blisko promil alkoholu w organizmie mężczyzny.
Po potwierdzeniu stanu trzeźwości, funkcjonariusze postanowili dokładnie prześwietlić przeszłość kierowcy w policyjnych bazach danych. Okazało się, że jazda pod wpływem alkoholu to niejedyny problem mężczyzny. 56-latek miał już wcześniej cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Co więcej, ciążyły na nim aż dwa aktywne, bezterminowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, które w przeszłości wydały wobec niego sądy w Warszawie i Otwocku.
Zamiast wrócić do domu po przesłuchaniu, mężczyzna został zatrzymany i trafił prosto do policyjnej celi. Następnego dnia, gdy całkowicie wytrzeźwiał, śledczy przedstawili mu nowe zarzuty.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do sądowego zakazu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność na drodze – nietrzeźwi kierowcy stanowią ogromne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych uczestników ruchu.
- podsumowuje asp. szt. Marta Haberska.
Przestał płacić raty i ukrył auto
Nie no, bohaterowie! Nieustraszona policja, z narażeniem życia zasiadła do komputera i za pomocą "wstukiwania operacyjnego" ustaliła adres sprawcy. Następnie, w skrajnie niekomfortowych warunkach, również zagrażających życiu z powodu miejskich wykopków, podjechała pod jego dom. Wysiadła z radiowozu i unikając zmiecenia z chodnika przez nachlanych kierowców z zakazami prowadzenia pojazdów wykryła pojazd na parkingu przed domem sprawcy. Później, z pogardą dla niebezpieczeństwa, wypruła z niego straszliwe dziecięce foteliki. Brawo. Należy się medal, nominacja generalska i cały artykuł na HU.
Irfy
11:44, 2026-03-23
Ale tupet! Przyjechał na przesłuchanie pijany
Ale jak to?! Przecież są "przepisy"! A te mówią, że nie można jeździć po pijanymi i z bezterminowym zakazem prowadzenia. I co? Facet dalej radośnie jeździ po pijaku. Ale zaraz! Są jeszcze inne "przepisy", te mówiące o tym, że takim pijaczynom konfiskuje się samochód. I co? Nie zadziałały? No niesamowite... A na poważnie - cały ten system po prostu przestał działać. Jest "silny" wyłącznie wobec słabych i potulnych. Wtedy owszem, sroży się w najlepsze. Ale jak ktoś jest "silny" - czytaj dostatecznie bogaty na łapówki / dobrych adwokatów albo ma go zwyczajnie w trąbie, jak ochlapus z artykułu, to już "system" podwija ogon pod siebie i siedzi w budzie. Więc teraz co? Czekamy, aż facet kogoś zabije, jeżdżąc po pijaku a zdesperowana rodzina ofiary *%#)!& mu łeb? Wtedy pewnie "system" przycwałuje na białym koniu i uroczyście zamknie sprawców za "straszliwe morderstwo"... Szkoda gadać. Państwo z g ó w n a.
Irfy
11:35, 2026-03-23
Poseł Krajewski: "PiS musi wrócić na tę drogę"
Ursynów strefą wolną od Podłości I Skundlenia!!!!
Oldboy
11:33, 2026-03-23
Ruszają zapisy na pierwszą ursynowską garażówkę!
Czy straż miejska będzie wystawiać mandaty za nielegalny handel? czy będą agenci fiskusa? czy obywatele posprzątają po sobie bazarowy syf?
Wiewiór
10:00, 2026-03-23
0 0
Ale jak to?! Przecież są "przepisy"! A te mówią, że nie można jeździć po pijanymi i z bezterminowym zakazem prowadzenia. I co? Facet dalej radośnie jeździ po pijaku. Ale zaraz! Są jeszcze inne "przepisy", te mówiące o tym, że takim pijaczynom konfiskuje się samochód. I co? Nie zadziałały? No niesamowite... A na poważnie - cały ten system po prostu przestał działać. Jest "silny" wyłącznie wobec słabych i potulnych. Wtedy owszem, sroży się w najlepsze. Ale jak ktoś jest "silny" - czytaj dostatecznie bogaty na łapówki / dobrych adwokatów albo ma go zwyczajnie w trąbie, jak ochlapus z artykułu, to już "system" podwija ogon pod siebie i siedzi w budzie. Więc teraz co? Czekamy, aż facet kogoś zabije, jeżdżąc po pijaku a zdesperowana rodzina ofiary *%#)!& mu łeb? Wtedy pewnie "system" przycwałuje na białym koniu i uroczyście zamknie sprawców za "straszliwe morderstwo"... Szkoda gadać. Państwo z g ó w n a.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz