Do niebezpiecznego wypadku doszło 3 marca około godziny 9. Prywatna firma zewnętrzna realizowała tam zaplanowaną wycinkę drzew, o której pisaliśmy przed tygodniem. Prace odbywały się pod ścisłym nadzorem leśniczego.
Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, w trakcie prowadzonej ścinki jeden z odpiłowywanych konarów nagle zmienił tor opadania i z impetem uderzył bezpośrednio w stojącego w pobliżu pracownika lasu.
Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną, pogotowie ratunkowe oraz policję. Jako pierwsi pomocy medycznej poszkodowanemu udzielili strażacy, którzy jednocześnie zabezpieczyli niebezpieczny teren przed dostępem osób postronnych.
Nasze działania polegały przede wszystkim na błyskawicznym zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu mężczyźnie do czasu przybycia zespołu ratownictwa medycznego. Sytuacja wymagała ostrożności, ponieważ uderzenia spadających, masywnych konarów bardzo często niosą za sobą ryzyko poważnych obrażeń wewnętrznych i urazów kręgosłupa.
- słyszymy od strażaków.
Ratownicy medyczni po ustabilizowaniu stanu leśniczego podjęli decyzję o jego natychmiastowym transporcie do szpitala. Stołeczna policja przeprowadziła na miejscu rutynowe czynności dochodzeniowe.
Funkcjonariusze przebadali alkomatem wszystkich pracowników firmy drwalskiej biorących udział w wycince – badanie potwierdziło, że cała ekipa była w pełni trzeźwa. Obecnie śledczy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz sprawdzają, czy zachowano wszelkie procedury bezpieczeństwa wymagane przy tego typu pracach leśnych.
Smutny bilans majówkowych imprez w Lesie Kabackim
Miasto wchłonęło masę Ukraińców i Vistulowiczów, a terenów zielonych-rekreacyjnych z dobrym dojazdem nie przybyło. Siły na zamiary... Warszawa nie pomieści wszystkich i nie zachowa normalności. Ale widać chcą nam zrobić Pekin
X
02:57, 2026-05-07
Majówka wandali. Zniszczony mostek w parku
Kiedy przed laty była ochrona w parku, to nie było żadnych dewastacji, a pijane bydło było stamtąd gonione. Odkąd ochrony nie ma, to regularnie o ciepłej porze roku mają miejsce dewastacje, wrzaski w środku nocy, bicie szkła. Dzwonienie po Policję, czy po Straż Miejską, nic nie daje, bo kiedy już zdecydują się w ogóle przyjechać, to nikogo już nie ma, ale są szkody. Chyba utrzymywanie nocnej ochrony w parku bardziej opłaciłoby się, niż naprawianie szkód wyrządzanych przez wandali.
Michał_Z
02:47, 2026-05-07
Strażak z Ursynowa: "Mundur nie chroni przed emocjami"
Ale kota z komory silnikowej samochodu na ulicy Wiolinowej musiałem wyciągnąć sam.Niemniej BRAWO AGATKA.------P.S.Kot ma się świetnie.
Kròtkie spodenki
02:47, 2026-05-07
Narkotykowy magazyn pod nosem sąsiadów. 18 kg marihuany
Pewnie adwokat albo sędzia. W palestrze lubią sobie przykirać i pojeździć mercedesem 230 na godzinę. Sędziowie zaś tradycyjnie pół litra i za kółko.
XD
19:29, 2026-05-06
3 9
Podobno sadzonka tego wycinanego drzewa dawno dawno dawno temu przyjechala z Ukrainy.
4 1
A Papież z Niemiec tą sadzonkę poświęcił.
1 1
głupolek
3 3
Policja? W takim razie mam nadzieję, że okoliczne drzewa zostały już przesłuchane w charakterze świadków. Oraz że sprawdzono ich trzeźwość. Kto wie, może działały wspólnie i w porozumieniu z drzewem-sprawcą?
2 1
ustalili, że podobno leśniczy tuż przed głównym atakiem otrzymał ostrzeżenie - dostał z liścia.
1 1
Leśniczy z deficytem uważności, a brak łączności radiowej przyczyną wypadku !🙄
1 1
no i *%#)!&
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz