Zobacz też najnowszy artykuł na ten temat:
::news{"type":"see-also","item":"39722"}
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę. Około godziny 1:40, gdy ostatnie pociągi rozwoziły warszawiaków do domów, na stacji Metro Stokłosy spokojna podróż zamieniła się w sceny grozy. Jak wynika z nagrań udostępnionych w sieci przez świadków zdarzenia, grupa kilkunastu mężczyzn, ubranych w białe kombinezony malarskie, kominiarki i maski, przeprowadziła błyskawiczny szturm na pociąg jadący w kierunku Kabat.
Z relacji pasażerów oraz analizy nagrania wideo wynika, że sprawcy działali w sposób niezwykle skoordynowany. Mężczyźni zablokowali drzwi, uniemożliwiając odjazd pociągu, a następnie wzdłuż peronu rozpoczęli dewastację składu farbami w sprayu.
Na nagraniu słychać krzyki w języku polskim dyrygujące akcją: "Dawaj, dawaj!", "Jazda!" oraz odliczanie czasu: "Minuta!", "Piętnaście!". Widać również kłęby oparów z farb, które momentalnie wypełniły peron. Pasażerowie znajdujący się w środku mogli jedynie bezradnie obserwować, jak szyby i karoseria pociągu są zamalowywane.
W tle słychać było komunikat nadawany przez maszynistę lub system automatyczny: "Pociąg zakończył bieg. Prosimy o opuszczenie pociągu". Wandale po wykonaniu "dzieła" błyskawicznie uciekli ze stacji.

Służby potwierdzają, że doszło do incydentu. Zgłoszenie wpłynęło do funkcjonariuszy niemal natychmiast.
Około 1:45 to zgłoszenie wpłynęło. Grupka osób nanosiła graffiti na pociąg metra. Z racji tego, że to były szybkie działania policjanci na miejscu już nie zastali nikogo.
- mówi mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.
Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny zdewastowanego składu i zabezpieczyli dowody. Kluczowy w tej sprawie będzie system kamer.
Policjanci zabezpieczyli monitoring, swoje czynności wykonali w tym zakresie, w którym jest to konieczne i działamy. Jesteśmy cały czas w kontakcie z przedstawicielami Metra Warszawskiego, więc te czynności dalej trwają. Będziemy ustalać sprawców.
- dodaje mł. asp. Chmura.
Wielu pasażerów zadaje sobie pytanie, dlaczego maszynista nie ruszył, widząc zagrożenie. Procedury Metra Warszawskiego w takich sytuacjach są jednak sztywne i podyktowane względami bezpieczeństwa. W przypadku wtargnięcia osób postronnych w strefę torowiska lub – jak w tym przypadku – manipulowania przy drzwiach i zrywania hamulców bezpieczeństwa (co jest standardową taktyką grup grafficiarzy, by unieruchomić skład), pociąg nie może ruszyć z miejsca.
Maszynista ma obowiązek powiadomić dyspozytora oraz Ochronę Metra i pod żadnym pozorem nie powinien opuszczać kabiny, by wdawać się w bójki z agresywną grupa. Jego priorytetem jest bezpieczeństwo pasażerów wewnątrz. Odjazd z otwartymi lub zablokowanymi drzwiami mógłby doprowadzić do tragedii.
Pociąg, który padł ofiarą wandalizmu, musiał zjechać do Stacji Techniczno-Postojowej na Kabatach. Koszty czyszczenia elewacji i wymiany folii ochronnych na szybach mogą sięgać tysięcy złotych, nie licząc kosztów wyłączenia składu z ruchu. Za zniszczenie mienia sprawcom grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Pod warunkiem, że policja ich ustali i zatrzyma.
::video{"type":"single","item":"318"}
Palacze kontra niepalący. Bitwa o balkony
Mieszkam na parterze, mamy taras, na który notorycznie palacze zrzucają niedopałki, od których mogą się zapalić moje meble ogrodowe. Musi się chyba cały blok spalić, aby ten motłoch cokolwiek zrozumiał. Żadne uwagi, prośby od lat nie pomagają. O wyrzucanych na mój taras śmieciach, rzygowinach po imprezach z litości nie wspomnę.
Mick
11:28, 2026-04-27
Palacze kontra niepalący. Bitwa o balkony
W imię zdrowia dzieci, dorosłych którzy są biernymi palaczami przypominać na klatkach schodowych wywieszać zakaz palenia na balkonach przecież zapruszyć ogień można łatwo przy małym wietrze od niedogaszonego peta. Jak się spali jeden lokal to mieszkańcy całej klatki muszą się wyprowadzić do czasu gdy PINB nie wyda zgody na ponowne zamieszkanie.
Apel do Spółdzielni
11:20, 2026-04-27
Palacze kontra niepalący. Bitwa o balkony
Palacze niestety nie czują jak śmierdzą. A śmierdzą strasznie.
Art
10:04, 2026-04-27
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Kiedy dotrze do was że to tak ma być! Macie stać w korku a nie jechać. Tyle aut z Piaseczna gdyby dojechało zieloną falą do Wilanowskiej to zakorkowało by dalej wszystko, a tako powolutku pomaluśku i jakoś idzie. PS. polecam zakup pojazdu na DOP - motror, elektryk, taxi.
Korbol
09:56, 2026-04-27
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
31 3
Wyznaczyć nagrodę 10tys. złotych i sami przyjdą na kolanach na komisariat.
Zero tolerancji! To jest nasz punkt honoru by ich złapać. Metro i autobusy nocne mają być bezpieczne, to jest podstawa
Inaczej skończymy jak w Meksyku.
Pozostałe komentarze
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
26 2
A szumnie otwierane na stacjach posterunki policji stoją od lat puste. Można też było, zamiast biernie obserwować wandalizm na monitorach, zamknąć grodzie i zatrzymać bandytów do przyjazdu SOM-istów. Ale komu by się chciało, przecież to miejski majątek, czyli niczyj. Warszawiacy zapłacą za sprzątanie tego g..na.
29 0
Metro nie jest kompletnie chronione, strach pomyśleć o akcie terroryzmu...
16 5
To samo uważam , że trzeba było natychmiast zamknąć kurtynę i w ten sposób uniemożliwić im ucieczkę. A zamiast uciąc łapy to należałoby przytrzasnąć młotkiem , żeby ich więcej nie mogli używać i rodzice utrzymywali by ich do końca życia. Pytanie do rodziców: gdzie wasze dzieci przebywają i co robią o tej godzinie. Nie interesuje was kochani rodzice. Wypytać i dude skopać, że na drugi raz będą o 22 w domu siedzieć. Jak mój kochany synek dawno, dawno temu napisał wyraz LEGIA na ścianie przy windzie w domu ( a poznałam po literze G) kazałam mu wyczyścić ścianę , *%#)!& i więcej już tego nie robił. Ale trzeba sie interesować swoimi dziećmi.
24 1
Zastanawiające procedury...czy jakby terrorysta strzelał z perpnu do pasażerów w składzie to sklad by też stał w stacji do ostatniego trupa??
4 1
🤣 🤣 🤣 🤣 🤣 Padłem! Ale w sumie taka prawda.
7 1
Gazem ich! Nikt nie posiadał??
13 1
Kpina w takim wypadku wejścia i zejścia powinny być zamykane automatycznie bardzo szybko i takie chwasty złapać i do kryminału na 10 lat a dodatkowo przymusowa praca usuwanie twch bohomazów. Oczywiście taki wybryk bez sądu tylko z automatu kara
4 1
To są te nowe fantastyczne czasy całe miasta jest dewastowane przez tych totalnych glupkow panstwo nic nie robi aby takich skur. wylapac upadek cywilizacji a może trzeba wprowadzić taki styl jak w USA na miejscu trzeba by ich rozwalic
0 1
Prawdopodobnie - jak w podobnych przypadkach - będzie orzecznie "Nic nikomu nie stało się" oraz "straty były nieiwelkie, a pociąg i tak miał być odmalowany"
1 1
Wandale, którzy obsmarowali pociąg metra, będą do końca życia śmiać się z nieudolności ursynowskiej Policji, jeśli ta nie stanie na wysokości zadania i nie złapie tych delikwentów. Sprawa jest medialna, więc jest cień szansy, ze mundurowi jakkolwiek wezmą się za swoje obowiązki. Chociaż patrząc na ich dotychczasowe dokonania nie obiecuję sobie zbyt wiele...
0 1
Nie znajdą. Bo to metro.
Gdyby to była synagoga to przed świtem cała 7 byłaby już w areszcie.
0 1
należy Zdolnej Ekipie pięknie podziękować: bo ile razy można zwracać uwagę na niedociągnięcia w zapewnieniu bezpieczeństwa? Ode mnie dla Ekipy: ❤️
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz