Do zdarzenia doszło we wtorek 21 października w godzinach porannych. Mężczyzna wypłacił z banku blisko 900 tysięcy złotych i udał się do swojego samochodu zaparkowanego przy ulicy Teligi. Gdy wsiadł do pojazdu, nieznany sprawca otworzył drzwi od strony pasażera i zabrał leżącą na siedzeniu torbę z pieniędzmi.
Otwierają się drzwi, facet złapał torbę. Ja przez fotel pasażera spróbowałem wyjść do tego złodzieja. On bardzo mocno mnie pociągnął i upadłem na podłogę
- relacjonował poszkodowany.
Mężczyzna próbował gonić złodzieja, ale nie udało mu się go złapać. Stracił wszystkie pieniądze - prawie 900 tysięcy złotych.
Poszkodowany nie ma wątpliwości, że to nie był przypadkowy napad. Jak podkreślił, nikt oprócz pracowników banku nie wiedział o planowanej wypłacie tak dużej sumy pieniędzy. To budzi pytania, czy sprawcy mieli dostęp do informacji o transakcji, czy może przez dłuższy czas obserwowali swoją ofiarę.
Asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej komendy policji potwierdziła, że do napadu doszło na ulicy Teligi w sąsiedztwie banku. Funkcjonariusze nie chcą jednak ujawniać szczegółów.
Przesłuchujemy świadków, zabezpieczamy nagrania monitoringu
- przekazała Haberska, zaznaczając, że z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa mundurowi nie udzielają na razie bliższych informacji w tej sprawie.
Policja nie potwierdza również oficjalnie narodowości poszkodowanego ani dokładnej kwoty, którą stracił. Trwają intensywne poszukiwania sprawców. Mundurowi liczą, że monitoring z okolicy pomoże ustalić tożsamość złodzieja i doprowadzić do jego zatrzymania.
Cicha wojna o parkowanie przy Polinezyjskiej
Gratów jest w mieście za dużo, wszystkie się nie pomieszczą. Zajmowanie wspolnej powierzchni powinno być zwyczajnie płatne, to nie byłoby problemu z parkowaniem.
Parkowanie powinno b
17:56, 2026-04-13
43 lata temu na budowie metra wbito pierwszy pal
Wierzyć się nie chce - w grudniu decyzja o budowie, a na wiosnę rozpoczęcie prac? I można było, bez biurokracji i ton papierów, decyzji środowiskowych, i czapkowania po urzędach? Komuno wróć tylko w tym jednym!
koło
17:41, 2026-04-13
Nowe buspasy w Warszawie. Ruszyła petycja
A gdzie mogę znaleźć w internecie apel przeciwny, tzn. żeby przestali zatruwać kierowcom życie i przestali robić cyrki z tymi buspasami i "uspokajaniem ruchu"? W Warszawie mieszka ponad milion kierowców, może przed wyborami zrobić akcję "nie głosuję na aktywistów i oszołomów" i pożegnać tę ekipę?
koło
17:29, 2026-04-13
Cicha wojna o parkowanie przy Polinezyjskiej
Spoko, w Warszawie mamy tak skuteczne służby, że i tak można wszędzie parkować. Ewentualnie grozi nam pouczenie albo 100 złotych raz na pół roku. Wujek dobra rada.
WDR
16:34, 2026-04-13
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
34 3
podejrzani są pracownicy banku, gdyż taka wypłata gotówkowa wymaga wcześniejszego zgłoszenia
Pozostałe komentarze
13 24
Dziki zachód a raczej wschód na Ursynowie? Czy jeszcze doczekamy niepodległej Polski bez obcych ?
13 6
Obcy to ty jesteś Wania...
9 7
Jeszcze sie okaże, że ten złodziej to najbielszy polak katolik i w dodatku patriota, to dopiero będzie ci *%#)!&
9 22
Policja nie powinna tracić czasu na takie sprawy. Ktoś sam się wpakował w ten problem, zapewne przez chęć unikania płacenia podatków.
8 1
przeciez pieniadze były na koncie, to już były opodatkowane to raz, a dwa kupując cos za taka kwote np mieszkanie i tak musisz iść do notariusza i zaplacic podatek.
5 18
To jest slums dla chołoty ta dzielnica. Najgorzej jest na Stokłosach.
9 2
A jak tam u was trollu w Zielonce?
11 2
Hołota a nie chołota, widzę że poziom szkolnictwa w Zielonce bez zmian.
8 1
Masakra
17 1
Niech przycisna pracowników banku. Oni mieli dostęp do informacji
10 2
Bank dał tamtemu złodziejowi cynk ile, kiedy, gdzie i kto.
12 1
Sprawa jest śmierdząca. Pierwsza myśl - pracownicy banku dali cynk złodziejowi, ten czekał przed bankiem i okradł wypłacającego. Ale to się nie trzyma kupy. Kto wsadza takie kwoty do "torby", którą można w prosty sposób wyrwać? Miałem w życiu okazje wypłacać w banku spore kwoty w gotówce i za każdym razem przechowywałem je "na sobie". Specjalne wzmacniane kieszenie wszyte w wewnętrzne strony spodni, odpowiednie kamizelki a dopiero na to podkoszulka, bluza i kurtka. Żeby w razie czego mieć wolne ręce. No i zaufana obstawa. Tutaj mogło chodzić o coś innego. Na przykład majętny mężczyzna mógł chcieć sprawić, żeby środki na koncie wspólnym z żoną... przestały być wspólne z małżonką. Lub podobna "rodzinna" kombinacja. Długi? "Chciałem cię spłacić, ale okradli mnie!". Tam musiało być jakieś drugie dno, szczególnie przy obecnych trudnościach w płaceniu gotówką.
10 0
Generalnie zgadzam się, że ten "napad" to jakaś lipa. Kto i po co wyciąga z banku 900 tys. w gotówce i jeszcze odbiera ją bez obstawy? Dodatkowo "złodziej" jakby czekał. Zgadzam się, z teorią, że właściciel postanowił przed kimś ukryć forsę.
3 1
Zastanawiająca jest wzmianka o tym, że policja nie potwierdza narodowości poszkodowanego. Sugeruje to, że nie był to Polak. Z kolei z dużymi pieniędzmi niewiadomego pochodzenia jest kojarzona ostatnio nacja "przyjaciół". Prawidłowy byłby więc trop nieformalnych rozliczeń.
0 0
Po pierwsze nigdy samemu się nie idzie do banku PKO tak dużo kwotę tylko we dwie lub 3 osoby zaufane i rozdziela kase na 3 osoby lub dwie i chowa w saszetkę pod kurtkę aby złodziej nie mógł wyrwać. Zaplanowana jakąś akcja. Dziwne że złodziej nagle czekal przh jego aucie. Jeśli komuś mial zapłacić za coś komjś to mogl ktos nasłać zlodzieja aby go śledził i okradł.
1 0
Wychodzi na to, że to Ukrainiec okradł Ukraińca, proste !!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz