Po godz. 18 palił się dach niezamieszkałego budynku na osiedlu przy ul. Wełnianej. Pożar był dość duży, ogień zagrażał sąsiedniej zabudowie szeregowej. Gasiło go aż siedem zastępów straży pożarnej.
Późnym popołudniem okolice ul. Stryjeńskich na Kabatach spowił gęsty czarny dym, widoczny z daleka. Zapaliła się papa pokrywająca dach starego budynku gospodarczego na terenie gęsto zabudowanym szeregowcami. Budynek przy ul. Wełnianej 39 jest od dłuższego czasu niezamieszkany. W pożarze nikt więc nie ucierpiał. Ogień jednak szybko się rozprzestrzeniał po dachu i zagrażał sąsiednim domom.
- W początkowej fazie otwarty ogień wychodził na dach budynku. Gasiło go w sumie 7 zastępów straż pożarnej. Podano także prądy wody w obronie na sąsiednie budynki, by pożar się nie rozniósł - mówi kpt. Szymon Kisieliński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Jeszcze po godz. 20 na miejscu pożar dogaszało dwie jednostki strażackie. Na miejscu w gotowości było pogotowie gazowe oraz pogotowie energetyczne i policja. Ta ostatnia zabezpieczała miejsce zdarzenia przed ciekawskimi.
ZOBACZ: Pożar na Wełnianej
Płaciłeś wyższy rachunek? Operator zwróci pieniądze
Gdzie nie spojrzysz to sami złodzieje ze złodziejskimi praktykami
Aaaa
18:48, 2026-02-14
Graficiarze zatrzymali pociąg metra!
Zastanawiające procedury...czy jakby terrorysta strzelał z perpnu do pasażerów w składzie to sklad by też stał w stacji do ostatniego trupa??
Q
18:45, 2026-02-14
Graficiarze zatrzymali pociąg metra!
To samo uważam , że trzeba było natychmiast zamknąć kurtynę i w ten sposób uniemożliwić im ucieczkę. A zamiast uciąc łapy to należałoby przytrzasnąć młotkiem , żeby ich więcej nie mogli używać i rodzice utrzymywali by ich do końca życia. Pytanie do rodziców: gdzie wasze dzieci przebywają i co robią o tej godzinie. Nie interesuje was kochani rodzice. Wypytać i dude skopać, że na drugi raz będą o 22 w domu siedzieć. Jak mój kochany synek dawno, dawno temu napisał wyraz LEGIA na ścianie przy windzie w domu ( a poznałam po literze G) kazałam mu wyczyścić ścianę , *%#)!& i więcej już tego nie robił. Ale trzeba sie interesować swoimi dziećmi.
agnik
18:37, 2026-02-14
Graficiarze zatrzymali pociąg metra!
Metro nie jest kompletnie chronione, strach pomyśleć o akcie terroryzmu...
RR
18:15, 2026-02-14
14 2
Przyczyną pożaru są cukierkowe budyneczki widniejące na pierwszym planie :P Pewnie jest tak, że właściciel rudery chętnie by ją sprzedał albo wyburzył i sprzedał, żeby ktoś mógł sobie postawić taki sam budyneczek. Albo sam wyburzył, żeby postawić coś innego. Tutaj na scenę z fanfarami wkracza jakiś dziarski urzędnik. Który z sobie tylko znanych przyczyn zabrania rozbiórki. Może chodzić o zawoalowaną prośbę o wsparcie albo zwyczajny ośli upór. Lub klasyczne polskie "niedasię". Problem rozwiązało siedem zastępów straży pożarnej. Dzięki ich bohaterskiej interwencji teraz wystarczy tylko powołać speca, który orzeknie, że ruderę trzeba rozebrać i kłopot z czapki. Co więcej, w swojej kryształowej kuli widzę podobne zastępy przy tym rozpadającym się pałacyku, opisywanym tu co jakiś czas.
6 0
... a to nie pierwszy pożar na tej posesji. Teraz palił się budynek gospodarczy, wcześniej nadpalony był dom.
3 0
Niestety budynki na tej posesji pokryte są dachem z azbestu, który jest substancją silnie rakotwórczą. Zamiast czekać na kolejne pożary miasto powinno zadbać o bezpieczne usunięcie azbestu. Azbest naraża ludzi na poważne niebezpieczeństwo.
0 1
Niby tak, ale w centrum Ursynowa przy Płaskowickiej stoi wiele baraków pokrytych rozpadającymi się plytami z azbestem i nikt nie reaguje.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz