Zamknij

Kobieta Pracująca z Kabat. 15 lat temu zmarła Irena Kwiatkowska

Redakcja Haloursynow.pl Redakcja Haloursynow.pl 12:25, 02.03.2026 Aktualizacja: 12:39, 02.03.2026
Skomentuj Kobieta Pracująca z Kabat. 15 lat temu zmarła Irena Kwiatkowska Uroczystość nadania imienia Ireny Kwiatkowskiej rondu przy Płaskowickiej/Dereniowej (UM)

Odeszła dokładnie 15 lat temu, ale jej role do dziś budzą uśmiech na twarzach kolejnych pokoleń. Irena Kwiatkowska – słynna Kobieta Pracująca i niezapomniana Hermenegilda Kociubińska – była nie tylko wybitną aktorką o niezwykłym talencie komediowym. Przez lata była również związana z Ursynowem, gdzie mieszkała i gdzie do dziś upamiętnia ją rondo jej imienia.

Kiedy 3 marca 2011 roku media obiegła informacja o śmierci Ireny Kwiatkowskiej, świat polskiego filmu i teatru stracił jedną ze swoich najjaśniejszych gwiazd. Aktorka, która z uśmiechem potrafiła wygłosić nawet najbardziej absurdalne kwestie Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, w życiu prywatnym stroniła od blichtru. Mimo gigantycznej popularności, jaką przyniosły jej występy w Kabarecie Starszych Panów czy role w kultowych serialach "Wojna domowa" i "Czterdziestolatek", zachowała ogromną skromność.

Skromna gwiazda z ursynowskich Kabat

Irena Kwiatkowska przez lata była związana z Ursynowem. Mieszkała na Kabatach, w bloku przy ulicy Rybałtów, a sąsiedzi często widywali ją podczas spacerów lub drobnych sprawunków w lokalnych sklepach. Dziś w dzielnicy znajduje się rondo jej imienia – u zbiegu ulic Płaskowickiej i Roentgena, nazwane tak 20 lutego 2025 roku przez Radę Warszawy. Rok temu odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy przy tym rondzie.

"Prawdziwą gwiazdą była na scenie"

Jej aktorski kunszt budził podziw nie tylko widzów, ale i współpracowników. Jacek Kawalec, który przez dekadę dzielił z nią scenę w spektaklu „Zielona Gęś”, tak wspomina tę współpracę:

Kiedy słyszę dziś bardzo często używane słowo „gwiazda” zawsze myślę: prawdziwą gwiazdą to była pani Irena Kwiatkowska. Ale gwiazdą była wyłącznie na scenie albo przed kamerą, poza nią zachowywała się całkiem zwyczajnie - taka szara myszka nawet.

- mówi PAP Jacek Kawalec.

Aktor podkreśla jej niesamowity wręcz profesjonalizm. Kwiatkowska pojawiała się w teatrze zawsze na dwie godziny przed spektaklem i w skupieniu powtarzała nie tylko swoje kwestie, ale i teksty pozostałych postaci. Choć prywatnie uchodziła za osobę nieco zamkniętą, współpracownicy zapamiętali ją jako kobietę niezwykle serdeczną.

Dementowała plotki w milczeniu

Obala to krążące o niej krzywdzące mity, co dobitnie podkreślał śp. Wiesław Gołas.

Była osobą raczej zamkniętą towarzysko, ale bardzo serdeczną. Była bardzo oszczędna, skrupulatna. Mówiono, że była skąpa. To nieprawda. Ona nie manifestowała swoich gestów. Pieniądze, które miała, przesyłała po cichu do domów dziecka, na biedne dzieci. Zawsze robiła to po cichu, prosząc, żeby tego nie nagłaśniać.

- powiedział po jej śmierci Wiesław Gołas.

Kariera Ireny Kwiatkowskiej to jednak nie tylko uśmiech i kabaret. Przeszła trudną drogę, od pracy w piekarni jako mała dziewczynka, przez tajne przedstawienia w czasie okupacji, po ucieczkę ze zrujnowanej po Powstaniu Warszawskim stolicy z całym dobytkiem w jednym plecaku. Po wojnie wróciła do Warszawy i na deski teatrów. Stworzyła ponad sto ról teatralnych i kilkanaście filmowych, użyczyła też głosu kultowemu już Plastusiowi.

Na domu na Kabatach, w którym mieszkała, znajduje się skromna tablica jej pamięci:

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Policja w akcji na Roentgena. Młody mężczyzna usłyszał

Znowu? Droga redakcjo, daj już sobie spokój z tymi opowieściami z mchu i paproci o "bohaterskich wywiadowcach". I to jeszcze na Roentgena. Ja tamtędy chodzę chodzę prawie codziennie, często tuż przed 22:00 albo i później. Na piechotę, po różnych stronach ulicy. I zawsze pilnie się rozglądam, czy nie ma czegoś potencjalnie wrogiego. Ćpuny, pijani menele, jakieś bandziory, policja... I nigdy nie widziałem tam nawet pieszego patrolu, nie mówiąc już o takim drabie jak na zdjęciu. Bo tam zwyczajnie nic nie ma! Po jednej stronie ulicy szpital, parę Żabek i jakieś usługi, po drugiej chyba pizzeria, jakiś dentysta, niepatologiczne domy / bloki. Czasem się trafią jacyś cudzoziemscy dostawcy jedzenia o wyglądzie bezdomnych, ale to wszystko. Innymi słowy - ktoś, pewnie diler, wystawił tego smarkacza na "strzał". Albo g ó wniarz sam próbował "dilerki" i wystawili jego. Przepraszam, ale historyjka o dzielnych wywiadowcach, wyskakujących jak diabeł z pudełeczka akurat na Roentgena jest... żałosna.

Irfy

13:38, 2026-03-02

Szósta fucha burmistrza Ursynowa!

ten to *%#)!& nie to co czsakoski....

Warszawiak

09:06, 2026-03-02

Marzenia o Zachodzie: architektoniczny karnawał Ursynow

Dla mnie ogrodzone osiedla są niczym więcej jak gettem. Nie czułbym się tam dobrze.

Peter

20:42, 2026-03-01

Marzenia o Zachodzie: architektoniczny karnawał Ursynow

Powtarzacie się. Ten artykuł już był i to całkiem niedawno.

Paulo

19:59, 2026-03-01

0%