Sport

Zamknij

Najstarsza impreza biegowa na Ursynowie wciąż ma się dobrze

Redakcja Haloursynow.pl 15:49, 24.10.2019 Aktualizacja: 14:30, 26.10.2025
Skomentuj Najstarsza impreza biegowa na Ursynowie wciąż ma się dobrze Łukasz Moch

Organizowane przez Akademicki Klub Lekkoatletyczny „Wtorki Biegacza” gromadzą dziesiątki chętnych w każdym przedziale wiekowym. Mało kto wie, że wydarzenie odbywa się nieprzerwanie od 1982 roku.

Wtorki Biegacza to już 37 lat historii związanej z naszą dzielnicą. Pierwsza tego typu impreza odbyła się dzięki prężnie działającemu Ursnowsko-Natolińskiemu Towarzystwu Sportowemu, z którego w prostej linii wywodzi się współczesny, związany z SGGW klub lekkoatletyczny. W czasach PRL biegi finansowane były ze środków SMB Ursynów, która m.in na ten cel stworzyła fundusz sportowo-wychowaczy.

Formuła zawodów nieustannie ewoluuje. Obecnie zakłada ona bieg na dystansach 400, 600, 1000 oraz 1200 metrów w podziale na poszczególne roczniki oraz jeden bieg w kategorii „open” czyli taki, w którym ścigają się wszyscy. Turniej jest imprezą cykliczną, odbywającą się na początku każdego sezonu. Składa się on z dwóch edycji: październikowej i czerwcowej. AKL organizuje dla wszystkich chętnych dwa biegi w danym miesiącu.

- Liczba uczestników Wtorków Biegacza zmienia się na przestrzeni lat, lecz amatorów lekkiej atletyki wciąż nie brakuje. Sukcesem naszej imprezy na pewno jest to, że wytrzymujemy konkurencję z ogromną ilością zawodów biegowych, jakie przeprowadza się obecnie na terenie Ursynowa, nie mówiąc już o Warszawie – mówi Stanisław Kostaniak, wiceprezes AKL.

W najnowszej edycji turnieju najlepiej pobiegli Wojtek Jaźwiński i Maja Żurek. W kategorii rocznika 2011 i młodszych, na dystansie 400 m udało im się osiągnąć niemal identyczny wynik – 1,46 oraz 1,47 min. Maksymilian Chmielewski z rocznika 2009 przebiegł ten dystans o jedną sekundę wolniej, zaś 9-letnia Klaudia Cyrankowska o 9 sekund szybciej od swojego starszego kolegi.

Najwięcej zawodników – a dokładnie chłopców – wystartowało w roczniku 2002-2004 na dystansie 1200 m. Najlepiej poradził sobie tutaj trenujący w AKL Michał Boguszewski, uzyskawszy bardzo dobry czas 4,42 min, chociaż drugi w kolejności Stanisław Stepka pobiegł tylko o 7 sekund wolniej. Dla porównania, najszybsza dziewczyna w tej kategorii – Justyna Marek - pokonała ww. dystans w 7,24 min.

(Redakcja Haloursynow.pl)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Bezdomność młodych w Warszawie rośnie

Miasto jest zbudowane z osób, które przyjechały tutaj głownie w ciągu ostatnich 35 lat. Tak jest i tak już zawsze będzie, a złośliwości są nie na miejscu. Skąd taka opinia? W latach 80-tych w dniu 1 listopada były na Cmentarzu Bródnowskim takie tłumy, że szło się na groby "noga za nogą". Teraz miedzy ludźmi rowerem by tam tego dnia spokojne przejechał. A co do np. Lublina, to piękne zabytkowe miasto, z wieloma uczelniami wyższymi, filharmonią, ekologicznymi trolejbusami i przemiłymi ludźmi. Polecam na weekend.

abc

20:42, 2026-04-19

Cicha wojna o parkowanie przy Polinezyjskiej

Totalny brak miejsc parkingowych to jest decyzja władz miasta. Wystarczy przyjrzeć sie planowanej inwestycji KEN/I.Gandhi i Cynamonowa/i.Gandhi, gdzie powstanie sześć budynków i ani jednego miejsca postojowego wokół. Dla kawalerek również nie przewidziano miejsca postojowego w garażu pod budynkami. Ciekawe gdzie zaparkują osoby, które przyjadą do mieszkańców albo dostawcy do lokali użytkowych. Dla władz miasta liczy się tylko deweloper. Nie dziwię się mieszkańcom ul. Polinezyjskiej że są wkurzeni tak samo jak mieszkańcy Kulczyńskiego, Polaka czy Szolc-Rogozińskiego. Gdzie są wybrani radni, czyżby byli bezradni. ???

EWA

19:24, 2026-04-19

Syreny zawyją w całej Warszawie. Ważna rocznica

Polacy w obecnej postaci to naród konkretnie uwalonych psychicznie ludzi co widać w komentarzach powyżej.

DoktorNo

18:22, 2026-04-19

Bezdomność młodych w Warszawie rośnie

zawsze mogą wrócić na staree śmieci, na prowincje - lublin, puławy, etc...

Warszawiak

17:11, 2026-04-19

0%