Zamknij

Dodaj komentarz

Liga Siatkówki Kobiet w Arenie Ursynów. Wisła zdobywa pierwszy punkt

Rafał Majchrzak 12:53, 08.12.2019 Aktualizacja: 23:45, 25.10.2025
Skomentuj Rafał Majchrzak Rafał Majchrzak

Wisła Warszawa była bardzo blisko, ale jednak nie odniosła pierwszego zwycięstwa w Lidze Siatkówki Kobiet. Drużyna trenerki Agnieszka Rabki przegrała w Arenie Ursynów z Energa MKS-em Kalisz 2:3 (25:16, 24:26, 25:20, 20:25, 11:15) i wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. 

Sobotni mecz miał być okazją do przełamania – „Syreny” wciąż czekają na zwycięstwo ligowe. Mecz z MKS-em Kalisz zwiastował, że może w końcu być lepiej. W meczu zagrały zawodniczki z zagranicy – Elena Nowgorodczenko i Brazylijka Joyce Gomes da Silva, czyli Joycinha. Na ich postawę i wzmocnienie drużyny liczono najbardziej. Przed tym spotkaniem bilans Wisły nie wyglądał najlepiej – 7 meczów rozegranych, 0 wygranych, 7 przegranych (3 razy po 1:3, 4 razy po 0:3), 3 wygrane sety, 21 przegranych partii. Ekipa z Warszawy w końcu chciała odmienić zły los.

Dobry początek...

Warszawianki rozpoczęły to spotkanie w najlepszy sposób – świetny początek seta był tylko przygrywką do dalszej dobrej dyspozycji. Przewaga Wisły rosła, dobrze prezentowała się szczególnie Joycinha. Od stanu 17:13 gospodynie zdobyły osiem punktów, a goście… tylko trzy. Kaliszanki nie umiały powstrzymać Wisły, która wygrała pierwszą partię 25:16.

Wszystko popsuło się w drugiej partii przegranej na przewagi, do 24 punktów. Gospodynie nie umiały przez długi czas wyjść na prowadzenie w secie, jedynie doprowadzając do remisu pod jego koniec. Indywidualne błędy przesądziły o wygranej kaliszanek. Po kolejnej zmianie stron znów górą była Wisła. W pewnym momencie Wisła prowadziła już 24:18, by ostatecznie wygrać trzeciego seta 25:20. To już oznaczało, że „Syreny” w końcu zdobywają pierwszy, historyczny punkt w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Kaliszanki nie poddały się – czwarty set wręcz bliźniaczo przypominał drugą partię. Znów Wisła wyszła na początku na prowadzenie. Przy stanie 5:5 oddała jednak inicjatywę. W środkowej części seta z kolei znów zaczęły popełniać pomyłki. Jednocześnie sędzia po raz pierwszy ukarał żółtą kartką jedną z zawodniczek MKS-u Kalisz, Ewelinę Brzezińską. Powodem były dyskusje z arbitrem. Ostatecznie, goście mieli powody do zadowolenia, gdyż to oni wygrali 25:20.

...i słaby koniec

Przyszła pora na tie-break. Tam jednak znów górą był MKS, który widocznie górował umiejętnościami nad zawodniczkami z Warszawy. Podopieczne Jacka Pasińskiego wygrały 15:10, a w całym spotkaniu – 3:2 i to one wywożą dwa punkty ze stolicy. Po dziesięciu rozegranych meczach Energa MKS Kalisz ma zatem na swoim koncie już 4 zwycięstwa.

- Nie do końca cieszy mnie ten punkt – spokojnie mogliśmy dziś wywalczyć nawet trzy. Tylko nasze błędy doprowadziły do tie-breaka. Mieliśmy w górze dwie-trzy piłki na zwycięstwo w drugim secie. Oczywiście, jeden punkt jest lepszy niż zero. Ale trzeba wciąż pracować nad tym, żeby nie popełniać tylu błędów. Chcemy w końcu wygrać mecz – to nasz cel – tak spotkanie podsumowała trenerka Wisły, Agnieszka Rabka.

Następna okazja, by zobaczyć grę siatkarek Wisły Warszawa w Arenie Ursynów już w piątek, 13 grudnia o godzinie 17:30. Wisła zagra z drużyną Enea PTPS Piła.

(Rafał Majchrzak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Terytorialsi wjeżdżają do ratusza!

Bardzo dobra inicjatywa, taka wiedza od praktyków na pewno się przyda, jest to właściwy przykład wykorzystania terytorialsów do działań na rzecz lokalnej społeczności. Jak patrzyłem w tv na wykorzystanie żołnierzy WOT do odśnieżania w niektórych województwach to robiło mi się niedobrze.

emeryt

13:10, 2026-01-12

Kamery na Puławskiej wyłapią skradzione auta?

Już myślałem że jakaś nowa technologia rozpoznawania kradzionych aut. A tu rozpoznawanie nr.rej. to faktycznie jest się czego bać. Wystarczy przed kamerką się zatrzymać, zasłonić tablice, a za kamerką odsłonić. Pomijam że złodzieje najczęściej montują skradzione gdzie indziej tablice.

Misiu

11:54, 2026-01-12

Nocna prohibicja [LIST CZYTELNIKA]

>Sam jestem alkoholikiem.. Tyle trzeba wiedzieć na temat autora tego listu. Degenetart, osoba z marginesu społecznego, sam tak słaby i żałosny że nie potrafił nad sobą zapanować i popadł w nałóg. Autor tego "listu" samemu nie kontroluje się wystarczająco żeby spożywać napoje wyskokowe, tak więc próbuje zabronić tej szlachetnej rozrywki innym bardziej odpowiedzialnym i dojrzałym osobom. Godna pogardy postawa psa ogrodnika. Strachliwy autor tych elubrykacji musiał ratować się ucieczką, czmychać przed wyimaginowanym zagrożeniem w postaci kilku szlachetnych gentlemenów na stacji. To jedynie dowodzi tchórzostwa, ale czego się spodziewać po alkoholiku z nizin społecznych. I tak potrzeba zakupu trunków o 4 rano jest najzupełniej normalna, to dzięki wypadom z imprezy by dokupić wiktuałów na stacji czy w sklepie nocnym ludzie przeżywają niezapomniane i piękne przygody. Autor chce tego zabronić z powodu własnej podłej zawiści, zazdrości wobec ludzi lepszych którzy mogą pić nie popadając w nałóg tak jak on.

Ursynowianin

10:57, 2026-01-12

Uwaga Ursynów! Rekordowe 8 mln do podziału!

Czas wałków start!

Zniesmaczona

10:50, 2026-01-12

0%