Pożółkły papier, atrament sprzed 235 lat i charakter pisma ludzi, którzy wiedzieli, że mogą płacić za to głową. Dziś, tylko przez kilka godzin, Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie otwiera sejf, którego zawartości nie widuje się prawie nigdy - oryginalne dokumenty Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3 maja. Do tego wykład historyka z Londynu, który stawia prowokacyjne pytanie: a co jeśli to był zamach stanu?