Rząd wraca do pomysłu podatku cyfrowego, który ma uderzyć w największe platformy sprzedażowe z Azji. Nowe przepisy mogą wejść w życie w 2027 roku i przynieść miliardowe wpływy do budżetu.
Przez lata zagraniczne platformy sprzedażowe rosły w siłę, zdobywając miliony klientów w Polsce. Jednocześnie – jak wskazują rządzący – ich wkład w krajowy system podatkowy pozostawał minimalny. Teraz władza chce to zmienić i wraca do pomysłu podatku cyfrowego w nowej odsłonie.
Jak podaje wiadomoscihandlowe.pl, trwają prace nad rozwiązaniem określanym roboczo jako „podatek równościowy”. Ma on objąć platformy, które generują w Polsce ogromne przychody, lecz nie rozliczają tu podatku dochodowego.
Nowa koncepcja różni się od wcześniejszych propozycji. Tym razem rząd nie koncentruje się na globalnych firmach technologicznych z USA, takich jak Meta czy Google. Ciężar planowanych regulacji ma zostać przesunięty na międzynarodowe platformy sprzedażowe, głównie z Azji.
Wśród podmiotów, które mogą najbardziej odczuć zmiany, wymieniane są serwisy takie jak Temu, Shein oraz AliExpress – popularne wśród polskich konsumentów, ale niemające w kraju rozbudowanej struktury podatkowej.
Kluczowym elementem planowanego podatku ma być zasada kompensacji. Wysokość nowej daniny byłaby pomniejszana o zapłacony w Polsce CIT. W praktyce oznacza to, że firmy posiadające w kraju biura, magazyny i pracowników nie powinny odczuć nowych obciążeń.
Rząd argumentuje, że celem nie jest karanie biznesu, lecz uszczelnienie systemu.
Według wstępnych szacunków nowe przepisy mogłyby przynieść około 2 mld zł wpływów w pierwszym roku obowiązywania, a docelowo nawet ponad 3 mld zł rocznie. To jeden z powodów, dla których temat wraca po wcześniejszym zahamowaniu prac w 2025 roku.
Zmiany są także odpowiedzią na postulaty polskich handlowców, którzy od dawna wskazują na nierówne warunki konkurencji z globalnymi platformami korzystającymi z luk w przepisach.
Polska nie byłaby wyjątkiem. Podobne rozwiązania funkcjonują już w kilku krajach Unii Europejskiej, m.in. we Francji, Hiszpanii, Włoszech czy w Wielkiej Brytanii. Rząd przekonuje, że nowy podatek wpisuje się w szerszy europejski trend dostosowywania systemów podatkowych do realiów cyfrowej gospodarki.
Jeśli przepisy wejdą w życie w 2027 roku, skutki mogą odczuć nie tylko globalne platformy, ale również konsumenci – pytanie, czy i w jakim stopniu nowe koszty zostaną przerzucone na ceny.
marti09:16, 10.01.2026
Wszystko, co pomoże Polskim firmom, jest dobre. Jak koszty przerzucą na ceny, to klienci pójdą gdzie indziej - jedyną przyczyną ich rozpychania się są właśnie niskie ceny.
ZOM wyrzuca firmę odśnieżającą Ursynów i sypie karami
W styczniu 1979 to mieszkańcy pomagali odśnieżać, ale dzisiaj paniska czekają na innych, tylko chętnych do takiej roboty brakuje. A ci co wygrali przetarg na odśnieżanie liczyli na łagodną zimę, jak w ubiegłym roku, ale się przeliczyli. Więc ruszmy z łopatami na pomoc dzielnicy - Burmistrz na czele!
sylwek
23:26, 2026-01-10
ZOM wyrzuca firmę odśnieżającą Ursynów i sypie karami
Nie chodzi tylko o same opóźnienia, ale również o skuteczność tego odśnieżania. Z moich obserwacji czasami jest to jazda pługiem na czas po chodniku. Trochę śniegu to odgarnie, a ubitą resztę rozkopują koła. Wiele osób o ograniczonej sprawności ruchowej dalej nie może skorzystać z takiego chodnika. W innych wypadkach, jak na KEN, jest wąski pas chodnika odśnieżony, a reszta zaśnieżona. Cieszy natomiast, że miasto w ogóle zauważa problem, bo całymi latami był on ignorowany.
_
22:19, 2026-01-10
ZOM wyrzuca firmę odśnieżającą Ursynów i sypie karami
gdyby Ktoś miał potrzebę na SOR lub chciałby poćwiczyć przed utrzymaniem się na odśnieżonej baumie to w domku inpostu przy Dereniowej można spróbować: nawet cztery łapy z pazurami się rozjeżdżają
Ciapek2
18:55, 2026-01-10
ZOM wyrzuca firmę odśnieżającą Ursynów i sypie karami
czemu w Niemczech zakaz stosowania soli na chodnikach, a my wnosimy do mieszkań? Czyżby zabawki z ciężką chemią bardzo smakowały dzieciom?
Ciapek
16:12, 2026-01-10