Zwolnienie lekarskie ma służyć leczeniu, a nie załatwianiu innych spraw. Nowe przepisy porządkują zasady kontroli L4 i jasno wskazują, kiedy można stracić zasiłek chorobowy.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zmiany dotyczą przede wszystkim kontroli zwolnień lekarskich i zasad orzekania o niezdolności do pracy.
Nowe przepisy wejdą w życie trzy miesiące po ogłoszeniu, ale już teraz wywołują spore emocje. Powód jest prosty – popularne L4 ma być wykorzystywane zgodnie z jego celem, a nie „przy okazji”.
Po wejściu ustawy w życie Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie mógł dokładniej sprawdzać, czy osoba na zwolnieniu faktycznie się leczy. Kontrola nie ograniczy się tylko do wizyty w domu.
ZUS zyska prawo do:
Chodzi o sytuacje, w których formalnie ktoś jest „chory”, a w praktyce robi rzeczy mogące opóźniać powrót do zdrowia.
Nowe przepisy jasno wskazują przypadki, w których zasiłek chorobowy może zostać cofnięty. Dotyczy to m.in. wykonywania pracy w czasie zwolnienia, podejmowania aktywności sprzecznej z celem L4 czy działań, które mogą wydłużać chorobę.
Jako przykład wskazywane są m.in. wyjazdy w trakcie rekonwalescencji. Dopuszczalne pozostają natomiast zwykłe, codzienne czynności, takie jak zakupy czy wizyta w aptece – o ile nie stoją w sprzeczności z zaleceniami lekarza.
Ustawa wprowadza też rozwiązanie, które dla części pracowników może być zaskoczeniem. W określonych sytuacjach możliwe będzie przebywanie na zwolnieniu z jednego etatu i jednoczesne wykonywanie innej pracy – pod warunkiem, że jej charakter nie koliduje z leczeniem.
To ukłon w stronę osób zatrudnionych na więcej niż jednej umowie, np. w różnych branżach, gdzie jedna praca jest fizyczna, a druga typowo biurowa.
Nowelizacja porządkuje również zasady pracy lekarzy orzeczników. Ma to skrócić czas oczekiwania na decyzje i usprawnić cały system.
Lekarze orzecznicy będą mogli wybierać między umową o pracę a umową cywilnoprawną, a kluczowe stanowiska w strukturze ZUS mają być obsadzane wyłącznie na etatach. Resort pracy zakłada, że nowe zasady przełożą się na około 25-procentowy wzrost wynagrodzeń lekarzy orzeczników.
Zmiany nie oznaczają „polowania na chorych”, ale wyraźny sygnał, że zwolnienie lekarskie ma być wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. Dla większości osób, które faktycznie leczą się i stosują do zaleceń lekarza, nic się nie zmieni.
Więcej kontroli odczują przede wszystkim ci, którzy traktowali L4 jako czas na dorabianie, wyjazdy lub inne aktywności niezwiązane z leczeniem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Jedyna całodobowa apteka na Ursynowie do zamknięcia!
To dlaczego apteka przy lasku brzozowym została zamknieta mimo toczącej się sprawy sądowej. idąc twoim tropem powinna działac aż do wyoku prawomocnego. kto zwróci tym którzy stracili apteke koszty. My jako społeczeństwo czy pan inspektor z własmej kieszeni?
agnik
11:55, 2026-01-09
Jedyna całodobowa apteka na Ursynowie do zamknięcia!
To ja proponuję zwrócić sie przeciwko inspektorowi farmaceutycznemu, który przed laty wykazał, że jest ok zgodnie z prawem a teraz nie jest. Dlaczego tylko apteka ma odpowiadać za wsteczne działania. Niech odpowie inspektor farmaceutyczny, że wtedy nie widział czegoś niezgodnego.
agnik
11:52, 2026-01-09
Jedyna całodobowa apteka na Ursynowie do zamknięcia!
No no.. jedyna apteka do zamknięcia a sklepy z wódą czynne całą dobę. Ale co poradzić, jak to są art. pierwszej potrzeby niczym lek na trzęsące się ręce..
kurkawodna
11:38, 2026-01-09
Jedyna całodobowa apteka na Ursynowie do zamknięcia!
To czy działania apteki były zgodne z prawem czy też wypełniają znamiona czynów zabronionych oceni sąd, a nie pan wiceprezes. Jeśli zostanie stwierdzone istnienie nadużyć to Inspektorat Farmaceutyczny będzie miał pełne prawo pozbyć się nieuczciwego dystrybutora leków. Artykuł wprowadza ludzi w błąd. Zamknięcie tej apteki nie oznacza automatycznego pozbawiania ludzi dostępu do leków w porze nocnej. Jest bardzo prawdopodobne, że jakaś z pozostałych aptek uruchomi dyżury.
Warszawiak82
09:25, 2026-01-09