Po latach apeli o jawność transakcyjnych cen mieszkań dane z Rejestru Cen Nieruchomości stały się bezpłatne. W praktyce jednak trzeba wiedzieć, gdzie ich szukać i dlaczego nie wszystkie powiaty są już kompletne.
Od 13 lutego obowiązuje nowelizacja prawa geodezyjnego i kartograficznego, która znosi opłaty za udostępnianie danych z Rejestru Cen Nieruchomości (RCN). To rejestr prowadzony przez starostwa powiatowe, do którego trafiają informacje o rzeczywistych transakcjach – czyli cenach wpisanych w aktach notarialnych.
Do tej pory dostęp do tych danych był odpłatny i wymagał złożenia formalnego wniosku. Teraz opłaty zostały zniesione. To ważna zmiana, bo RCN zawiera nie ceny ofertowe z ogłoszeń, lecz kwoty, jakie faktycznie zapłacono przy sprzedaży mieszkania czy domu.
Choć zmiana przepisów przeszła bez większej kampanii informacyjnej, szybko zrobiło się o niej głośno w internecie. Dużą rolę odegrał dr hab. inż. Waldemar Izdebski, były Główny Geodeta Kraju.
To on jako jeden z pierwszych przetworzył udostępnione dane i opublikował je w czytelnej formie w serwisie mojgeoportal.pl. Na początek pojawiło się około 380 tysięcy transakcji z Warszawy, a następnie kolejne powiaty. Izdebski informował w mediach społecznościowych o sukcesywnym rozszerzaniu bazy.
Równolegle dane zbiera i publikuje organizacja Deweloperuch, która od miesięcy domagała się pełnej jawności cen transakcyjnych. To środowiska społeczne i eksperci rynku nieruchomości zabiegały o zmianę przepisów, argumentując, że brak dostępu do realnych cen sprzyja nierówności informacyjnej między kupującymi a sprzedającymi.
W RCN znajdują się m.in.:
To dane, które pozwalają sprawdzić, ile faktycznie kosztowało mieszkanie w konkretnej okolicy – a nie ile ktoś chciał za nie dostać w ogłoszeniu.

Kluczowe jest to, że Rejestr Cen Nieruchomości prowadzony jest osobno przez każdy powiat. Nowelizacja zniosła opłaty, ale nie zmieniła zasad proceduralnych. W wielu miejscach nadal obowiązuje tryb wnioskowy – tyle że bez konieczności płacenia.
Część powiatów publikuje dane w Biuletynie Informacji Publicznej, inne udostępniają je na wniosek, a niektóre dopiero przygotowują rozwiązania techniczne. Dlatego dostępność i kompletność danych może się różnić w zależności od regionu.
Dane będą sukcesywnie aktualizowane. Rocznie do rejestru trafia około 700 tysięcy transakcji w całej Polsce.
Zniesienie opłat to krok w stronę większej przejrzystości rynku. Osoba planująca zakup mieszkania może sprawdzić, za ile sprzedano podobne nieruchomości w tej samej okolicy. To ułatwia ocenę, czy cena jest adekwatna i daje mocniejszą pozycję negocjacyjną.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że sam fakt bezpłatnego dostępu nie oznacza jeszcze, że dane są dostępne jednym kliknięciem w całym kraju. W praktyce rynek dopiero dostosowuje się do nowych przepisów.
Graficiarze zatrzymali pociąg metra!
Nie znajdą. Bo to metro. Gdyby to była synagoga to przed świtem cała 7 byłaby już w areszcie.
ja
22:20, 2026-02-18
Warszawiacy coraz grubsi i bardziej zestresowani
jem tylko sałatę, a waga ani drgnie w dół;) to co mam jeść, by szczupłym być? Ktoś pomoże?
Otyły
20:47, 2026-02-18
Rząd zmieni zasady oddawania ubrań
Rząd chorych nieudaczników planuje kolejne absurdy a poważne sprawy są marginalizowane, byle do 2027 i wypad na zbity pysk!
TT
20:06, 2026-02-18
Biała Sobota na Ursynowie. Darmowa mammografia
Panowie jak zwykle...margines. To samo w sądach, kobiety górą...
KyleCrane
20:03, 2026-02-18
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz