Artykuły sponsorowane

Zamknij

Jezioro Czorsztyńskie — pomysł na weekend, gdy masz dość tłumów w Tatrach

Artykuł sponsorowany 12:22, 28.04.2026
Jezioro Czorsztyńskie — pomysł na weekend, gdy masz dość tłumów w Tatrach materiały partnera

Tatry w sezonie to tłumy na szlakach, maskotki na smyczy przy Morskim Oku i kolejki do kolejki na Kasprowy. Mazury są piękne, ale niekoniecznie po pięciu godzinach jazdy w weekend. A gdyby pojechać tam, gdzie spokojne jezioro styka się z Pieninami, a z okien pensjonatu widać średniowieczny zamek? Witajcie nad Jeziorem Czorsztyńskim — dla warszawiaków jedno z najmniej oczywistych, a najbardziej udanych miejsc na krótki wypad.

Gdzie leży Jezioro Czorsztyńskie?

Jezioro powstało w 1997 roku, gdy w Niedzicy ukończono zaporę na Dunajcu. Zalana dolina zamieniła się w akwen o powierzchni 12 km² i długości ponad 6 km — u stóp Pienin, na samej granicy polsko-słowackiej. Dla warszawiaka trasa jest prosta: A2, A1, A4 do Krakowa, S7 do Nowego Targu, potem droga wojewódzka 969 do Niedzicy. Około 420 kilometrów i 4–4,5 godziny jazdy. To niewiele więcej niż do Zakopanego, a zupełnie inna atmosfera.

Dwa zamki, jedno jezioro — co zobaczyć nad Czorsztyńskim?

Niewiele miejsc w Polsce ma taką panoramę jak Niedzica. Z jednej strony tafli wody stoi średniowieczny zamek Dunajec w Niedzicy z XIV wieku — jeden z najlepiej zachowanych zamków w Małopolsce. Z drugiej, na wzgórzu naprzeciwko, widnieją ruiny zamku Czorsztyn, które także można zwiedzać. Po jeziorze kursują tratwy i statki spacerowe, a na szczycie zapory (56 metrów wysokości) jest promenada widokowa z panoramą na Trzy Korony i pasmo Pienin Centralnych.

Co się robi nad jeziorem — aktywny wypoczynek bez tatrzańskiej adrenaliny

Wypożyczalnie kajaków i rowerów wodnych działają w Niedzicy i Kluszkowcach. Przy brzegu Zamajerz w Kluszkowcach jest strzeżona plaża z wypożyczalnią sprzętu. Wędkarze znajdą tu pstrągi, szczupaki i karpie (potrzebna karta PZW). Dla rowerzystów — Velo Dunajec, asfaltowa trasa okalająca jezioro i ciągnąca się dalej doliną Dunajca aż do Nowego Sącza. Dzieci lubią krótkie rejsy statkiem i tratwą flisacką, dorośli — spacer zaporą z widokiem na oba zamki.

Weekend w dwa dni — praktyczny plan dla warszawiaków

Dzień 1: wyjazd z Warszawy rano, po 13:00 zameldowanie w Niedzicy, popołudnie na zwiedzaniu zamku Dunajec (ok. 1,5 godziny z przewodnikiem) i spacer po koronie zapory. Zachód słońca najlepiej oglądać z tarasu pensjonatu.

Dzień 2: rano rejs statkiem po jeziorze z przystani w Niedzicy, obiad z widokiem na wodę. Po południu krótki spacer w Wąwozie Homole albo klasyk — spływ Dunajcem tratwą flisacką z Sromowiec Wyżnych do Szczawnicy (2,5 godziny). Powrót do Warszawy wieczorem albo kolejny nocleg.

Gdzie nocować nad Jeziorem Czorsztyńskim?

Niedzica to najbliższa miejscowość od strony polskiej — mała, spokojna, z widokiem na wodę z większości okien. Dla rodzin i par dobrym wyborem jest pensjonat w Niedzicy nad jeziorem, szczególnie taki z pełnym wyżywieniem — śniadania i obiadokolacje na miejscu rozwiązują kwestię restauracji, która w sezonie potrafi być kłopotem. Praktyczne plusy: parking na terenie, plac zabaw i grill dla gości, bezpośredni dostęp do brzegu piechotą.

Kiedy jechać?

Sezon kąpielowy trwa od czerwca do września, ale złota jesień (październik) daje szlaki Pienin bez tłumów. Maj i wczesny czerwiec to zielono, cicho i dostępne rezerwacje. Zimą jezioro zamarza — wtedy warto wybrać narty w Kluszkowcach (stok Góra Wdżar) albo słowackie termy w Gorącym Potoku czy Vrbovie, tuż za granicą.

Podsumowanie

Jezioro Czorsztyńskie to propozycja dla tych, którzy chcą od Warszawy odetchnąć bez wielogodzinnej trasy na Bałtyk. Bliżej niż morze, spokojniej niż Tatry, a z widokiem, który zostaje na długo po powrocie.

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OSTATNIE KOMENTARZE

0%