Stres, ciągłe przemęczenie, kontuzja, choroby przewlekłe? Ratunkiem może być dotlenienie organizmu. Na Ursynowie powstał pierwszy profesjonalny zakątek do tlenoterapii hiperbarycznej!
Tlen od zawsze był ratunkiem dla naszego zdrowia. Gdy poziom tlenu maleje, cały organizm zaczyna źle funkcjonować. Receptą jest odpowiednie dotlenienie. Tylko jak tu oddychać pełną piersią, skoro na zewnątrz ogromne zanieczyszczenie powietrza?
Receptą może być profesjonalna tlenoterapia, z powodzeniem stosowana od lat. Pomaga ona w leczeniu schorzeń przewlekłych, takich jak cukrzyca, borelioza, choroby serca czy reumatyzm. To również dobry sposób na odstresowanie, pokonanie depresji czy rehabilitację. Tak! Nasycenie organizmu tlenem mobilizuje go do walki z konsekwencjami urazów czy udarów cieplnych. Tlenoterapia leczy więc oparzenia i kontuzje - to naukowy fakt.
Miejsc, gdzie możemy skorzystać z tlenowej terapii hiperbarycznej jest w Warszawie wiele, ale właśnie na Ursynowie, a dokładniej na Kabatach, powstał punkt, w którym - dzięki wysokiej jakości sprzętowi - efekty będą najlepsze. To Tlenowy Zakątek, którego współwłaścicielem jest znany dziennikarz, pasjonat nowinek technologicznych Zbigniew Urbański. Zapytaliśmy go na czym polega wyjątkowość terapii tlenowej w ursynowskim Zakątku.
- Jako jedyni na Ursynowie i okolicy posiadamy nowoczesne twarde (stalowe) komory hiperbaryczne, które są komfortowe, w środku jest dużo miejsca, więc podczas sesji tlenowej można się zrelaksować. Korzystanie ze sprzętu elektronicznego jest w naszych komorach całkowicie bezpieczne, ponieważ stosujemy łagodną tlenową terapię hiperbaryczną (mHBOT) - odpowiada Urbański.

Osoba przebywająca wewnątrz komory w Tlenowym Zakątku oddycha mieszanką o zwiększonej zawartości tlenu w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego 1,5 ATA. Jest to ciśnienie, które panuje na głębokości pięciu metrów pod wodą. Terapia ta jest oczywiście całkowicie bezpieczna i może być stosowana w wielu miejscach, także w domu.
Sam Tlenowy Zakątek to bardzo przyjemny i przytulny lokal, w którym dobrze się poczujemy. Do wizyty warto podejść "na luzie" - przebieramy się w bawełniane ubrania, np. koszulkę z krótkim rękawem i spodenki, a następnie wchodzimy do komfortowej komory, by - dosłownie - zaczerpnąć świeżego powietrza tlenu.
Jedna sesja trwa ok. 60 minut. Podczas niej wygodnie sobie leżymy, wdychając powietrze, które składa się w ok. 95% z tlenu. Przypomnijmy, powietrze, którym na co dzień oddychamy to mieszanka azotu i tlenu. Tego ostatniego jest ok. 21%.
- Podczas terapii można czytać książkę, przeglądać internet w smartfonie, a jeśli ktoś chce, nawet pracować na laptopie. Można też uciąć sobie drzemkę! - śmieje się Zbigniew Urbański, właściciel punktu Tlenowy Zakątek Kabaty.
Całość - łącznie ze wspomianą godzinną sesję - trwa ok. 90 minut, więc jest nie tylko terapią, ale także czasem niczym niezakłóconego relaksu.

A ceny? Czy jest to kosztowna przyjemność? Standardowa cena jednej godzinnej sesji to 150 złotych, 45-minutowej - 140 zł.
- Przygotowaliśmy specjalne pakiety promocyjne. Najbardziej opłacają się pakiety z 5, 10 i 20 seansami - zachęca Zbigniew Urbański.
Ursynów to dzielnica aktywnych i pełnych życia seniorów, nie może więc zabraknąć specjalnej oferty właśnie dla nich. W godzinach od 10:00 do 13:00 wszystkie osoby w wieku 65+ będą mogły skorzystać bardzo atrakcyjnej oferty!
O szczegółach Tlenowy Zakątek Ursynów informuje na swojej stronie internetowej, gdzie można także poczytać więcej o zaletach profesjonalnej tlenoterapii.
Tlenowy Zakątek Ursynów (Kabaty)
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
hehe, jaki gargamel na zdjęciu :D
kurkawodna
14:27, 2026-04-03
5 godz. na linii, by zapisać się na badania!
Też tak miałam i to jakieś 8 miesięcy temu ile można ten program naprawiać. Opowieści *%#)!& treści
Ewa
13:58, 2026-04-03
Cios w twarz i kradzież telefonu za 8 tysięcy
jakim dzbanem trzeba być, żeby kupić sobie telefon za 8 tysięcy?
ank
12:05, 2026-04-03
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
Nooo, tutaj halabardnikom poszło całkiem nieźle. To już nie jakiś sm a rkacz z jointem albo drobny dilerzyna, podkablowany przez innego łapciucha, takiego sam jak on. Albo ćpuna na głodzie, który doniósł, bo go zatrzymali a on nie mógł sobie walnąć. Tutaj mamy poważniejszy biznes. Tyle że bezmyślnie zorganizowany. Fabryka w "domu rodzinnym"? Punkt dystrybucyjny dla dilerów w "bloku na Ursynowie"? To są metody z lat 90. I chyba o to tu chodziło. Typ pewnie wyszedł po długiej odsiadce i zorganizował sobie biznes tak, jak pamiętał. Fabryczka w piwnicy domu w jakiejś podwarszawskiej wiosze, meta w mieszkaniu w ludnej dzielnicy... No to znów "zasiądzie". I pewnie płacz ławkowo-klatkowej elity, pozbawionej ulubionego towaru, też będzie srogi.
Irfy
11:47, 2026-04-03
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz