Zamknij
11:03, 20.01.2026
Czy markowa torebka ma większe prawa do miejsca siedzącego niż dziewczyna o kulach? Okazuje się, że w warszawskim metrze hierarchia wartości bywa postawiona na głowie. Nasza czytelniczka była świadkiem sytuacji, w której elegancja skończyła się tam, gdzie zaczęła się zwykła ludzka przyzwoitość. Zamiast empatii – pogarda i przewracanie oczami. Publikujemy ten emocjonalny list ku przestrodze.