Tony ptasich odchodów, gnijące resztki jedzenia i surowe mięso rozrzucane tuż pod oknami sal zabiegowych. Okolice szpitala przy ulicy Kajakowej zamieniły się w gołębi sajgon. Odpowiada za to uparty senior, któremu sąsiedzi już wielokrotnie zwracali uwagę. Choć prawo nie zakazuje karmienia ptaków, wielbiciel karmienia może wkrótce zapłacić słony mandat za zanieczyszczanie przestrzeni publicznej.